Freebird
Dołączył: 11 Gru 2009 Posty: 11 Skąd: South
Wysłany: 2009-12-11, 17:50
Cześć, myślę, że warto zacząć od początku czyli :
1. Masz problem z wagą / jak dużo tego tłuszczu ? Jeśli masz nadwagę to odrzuć wszelkie obciążanie stawów (np. bieganie) a skoncentruj się na innych rzeczach (rower )
2. Trening siłowy - tak i nie, w tym wieku daj większy nakład na tzw. calisthenics czyli prościej mówiąc - ćwiczenia z wykorzystaniem masy ciała. Dodatkowo basen, do tego 6W jak najbardziej, jednak poszukaj na YT prawidłowych przykładów pokazanych przez fachowców, bo se kręgosłup zrąbiesz a pożytku w mięśniach nie będzie.
3. Dieta, - ważne jest byś jadł przede wszystkim zdrowo. Krótko mówiąc - normalne domowe żarcie. Porządne śniadanie, obiad, troszkę mniej na kolację. Ale pamiętaj - domowo, tradycyjnie, zdrowo. Unikaj słodyczy, fastfoodów itp itd.
4. Cierpliwość. W twoim wieku ważne jest odpowiednie połączenie - dobrego odżywiania, aktywnego trybu życia. Troszkę podrośniesz to i waga będzie w normie, a przyrost siły przy calisthenics powinien się powiększać, za jakieś 2-3 ... może 4 lata pójdziesz na siłkę i zaczniesz porządniej ćwiczyć, ewentualnie jakieś prace domowe (rąbanie drewna, przenoszenie węgla ). Wcześniej raczej nie ma sensu, inny stan chrząstki jest w takim wieku i łatwo sobie spieprzyć kręgosłup i inne elementy szkieletowo - stawowe. Siłownia w gimnazjum to IMO jedna wielka pomyłka. Spadek tłuszczu nie musi być gwałtowny, ważne by był systematyczny - waż się okresowo, sprawdzaj swoją wagę i ją kontroluj.
Jakbyś miał pytania to pisz
Ostatnio zmieniony przez Fredi 2009-12-11, 18:38, w całości zmieniany 1 raz
Ja parę miesięcy temu byłem, delikatnie mówiąc, niezbyt chudy. Mogłem zrobić jedną pompkę maksymalnie, o podciąganiu się nie było mowy.
Pomogła najprostsza metoda, na dodatek mojego pomysłu. Co dwa dni dwie serie pompek na poręczy w odstępie 10 minut. Trochę dziwne pompki, bo bardzo powolne - około 5 pompek na minutę, starając się wykonywać każdy ruch niezwykle wolno. Nie liczę jazdy na rowerze, bo to w ramach hobby - 40 km po okolicznych drogach polnych i lasach tygodniowo (choć to różnie, nie pilnuję tego dokładnie, zdarza mi się przejechać 40 km w dzień, a zdarza mi się jeździć po 5 km dziennie).
Dziś mam nieźle widoczny biceps, po "brzuszku" nie ma śladu, a 10 podciągnięć nie stanowi dla mnie problemu.
To tak jak u mnie,we wrześniu 2009 ważyłem 105kg przy 176cm wzrostu,w listopadzie było już to 80kg ,bywało tak że potrafiłem z dnia na dzień zrzucić 0.5kg.Wystarczy wielkie samozaparcie i nastawienie psychiczne,zaczęło się od spacerków czasem kilka razy w tygodniu po 10km,kończąc na diecie jajecznej którą sam wymyśliłem,by nie stracić mięśni .
Wiek: 23 Dołączył: 18 Lut 2010 Posty: 29 Skąd: Ze Śląska
Wysłany: 2010-02-28, 11:33
Shg napisał/a:
To tak jak u mnie,we wrześniu 2009 ważyłem 105kg przy 176cm wzrostu,w listopadzie było już to 80kg ,bywało tak że potrafiłem z dnia na dzień zrzucić 0.5kg.Wystarczy wielkie samozaparcie i nastawienie psychiczne,zaczęło się od spacerków czasem kilka razy w tygodniu po 10km,kończąc na diecie jajecznej którą sam wymyśliłem,by nie stracić mięśni .
Moje gratulację to wielkie osiągnięcie.
Sam ćwiczę już chyba ze trzy lata, warze 87kg przy wzroście 192cm
zero tłuszczyku
Mówiąc szczerze czuje się fantastycznie,mózg dotlenia się, nie boli głowa.
a zmęczenie pozwala na wspaniały, i szybki sen.
(Oczywiście bez sterydów , które są dla idiotów i leni )
Polecam wszystkim bardzo gorąco, trzeba dbać o siebie, a nie zarastać tłuszczem.
Ostatnio zmieniony przez Fredi 2010-03-02, 09:05, w całości zmieniany 1 raz
Co do przyrostu siły to ostatnio wpadła mi w łapki książka P. Tastsouline "Nagi Wojownik". Podszedłem do niej dość sceptycznie. Całej jeszcze nie przerobiłem, ale muszę przyznać że coś w niej jest. Zauważyłem przyrost siły tylko dzięki kilku trikom. Choć wydaje się to śmieszne to spinanie pośladów naprawdę pomaga.
Ja polecam książkę „Combat Conditioning” Matt Furey, zresztą inne jego książki też są konkretne. Książka do znalezienia w sieci. Facet zna się na rzeczy. Po za tym ciekawą pozycją jest "Trening siłowy bez sprzętu" Olivier Lafay
Ja obecnie robię coś takiego, wymyślone przeze mnie:
I Seria łączona x5
- Pompki na jednej ręce
- Pompki na poręczach
- Pompki ręce na szerokość barków
- Pompki ręce szeroko
- Pompki Hinduskie
II seria łączona x5
- Wykroki
- Przysiady Hinduskie
- Przysiady głębokie nogi złączone
- Przysiady głębokie średni rozstaw nóg
- Przysiady głębokie szeroki rozstaw nóg
III seria łączona x5
- Podciąganie nachwytem ręce złączone
- Podciąganie nachwytem ręce na szerokość barków
- Podciąganie nachwytem ręce szeroko
- Podciąganie podchwytem ręce złączone
- Podciąganie podchwytem ręce na szerokość barków
VI seria łączona x3
- Scyzoryki na taborecie
- Spięcia brzucha nogi w górze
Odpoczynki jakieś 30-60 sekund, wykonuje wszystkie rodzaje pompek pod rząd bez przerwy, odpoczywamy 30 sekund i powtarzamy, później przechodzimy do przysiadów itd., Jeżeli ktoś by chciał tego spróbować to uprzedzam, że jeśli nie miał do czynienia z tego typu treningiem, niech lepiej zamówi karetkę, co by stała z boku na wszelki wypadek
_________________ "Puszczaństwo jest całkowitą wiedzą o zwierzętach. Zdobywa się ją, śledząc i podchodząc je tak, aby można było obserwować ich naturalny sposób życia oraz poznać różne rodzaje zwierząt i ich rożne zwyczaje."
Skauting dla chłopców
A ja co dzień robie po 20-40 pompek (w zależności ile mi sie chce) a efekty i tak widze
To i tak jest sporo bo u mnie w klasie to po 1-2 robią na WFie a i tak zaraz spaią ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach