Podpłomyki na kamieniu.
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
- Stalker
- Posty: 175
- Rejestracja: 23 kwie 2009, 22:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Tytuł użytkownika: Samotnik
- Płeć:
Odcinek pt. CAVE COOKING serii Woodsmaster - oto strona autora:
http://survival.instantestore.net/cat_woodsmaster.cfm
Nawiasem mówiąc, bardzo ineteresująca postać, lekko mnie dziwi, że nikt nie wspominał o tej bardzo interesującej serii, chociaż nie spotkałem się z wersją polską. Polecam !
http://survival.instantestore.net/cat_woodsmaster.cfm
Nawiasem mówiąc, bardzo ineteresująca postać, lekko mnie dziwi, że nikt nie wspominał o tej bardzo interesującej serii, chociaż nie spotkałem się z wersją polską. Polecam !
- Modlisz się? - pytam - Módl się - mówię - módl! Im dalej w Strefę, tym bliżej do nieba...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
Lepiej proszek bo do drożdży by trzeba dodać trochę cukruMożna także skorzystać wcześniej z miksera w domu i odpowiednio posoloną mąkę "wzbogacić" odrobiną oleju lub masła ( nie za dużo oczywiście ) oraz szczyptą proszku do pieczenia lub drożdży.
a czy mąka+woda+jajko to nie przepis na kluski kładzione?
To przepis na wszystko - ogólnie mówiąc na ciasto a co z niego zrobisz, kluski czy drożdżówkę z kruszonką...pepin666 pisze:Lepiej proszek bo do drożdży by trzeba dodać trochę cukruMożna także skorzystać wcześniej z miksera w domu i odpowiednio posoloną mąkę "wzbogacić" odrobiną oleju lub masła ( nie za dużo oczywiście ) oraz szczyptą proszku do pieczenia lub drożdży.
a czy mąka+woda+jajko to nie przepis na kluski kładzione?
Proszek ma jeszcze jedną przewagę nad drożdżami - drożdże muszą wyrosnąć przed pieczeniem. Proszek działa pod wpływem ciepła dopiero w czasie pieczenia.
Nie wycinaj lasów bo i ty możesz zostać partyzantem.
- thrackan
- Posty: 911
- Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
- Lokalizacja: Warszawa
- Gadu Gadu: 2123627
- Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
- Płeć:
- Kontakt:
Polecam dodanie większej ilości oliwy lub oleju do placków i drożdży (ok 7g proszkowanych na trzy szklanki mąki). Tak w ilości jedna łyżka stołowa na każdą szklankę mąki. Wtedy wody leje się minimalną ilość, ok. ćwierć szklanki na trzy szklanki mąki. Daje to ciasto podobne do hinduskiej pity, tylko nieco bardziej kruche. Eksperymentuję nad otrzymaniem takiej lekko gumowatej pity, lecz nie wiem w jaką stronę kombinować, żeby wyszło. Może mniej oleju?...
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
-
Ciek
- Posty: 726
- Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
- Lokalizacja: z kanapy przed TV
- Tytuł użytkownika: awski
- Płeć:
W Biskupinie jadłem podpłomyki z cebulką, w smaku takie sobie ale ponoć "oryginalne". Nieco smalcu mogłoby im pomóc.
Sposób na "drożdże" opisany przez Stalkera to w istocie sposób na zakwas, więcej o tym temacie można poczytać tutaj.
W warunkach polowych można ponoć zastąpić drożdże/zakwas itp. odrobiną popiołu z drewna (tego białego). Pisał o tym chyba R. Mears z tego co pamiętam, osobiście nie sprawdzałem nigdy bo suche drożdże kosztują u mnie w sklepie koło domu 1,50 zł. Z tego co wiem, potas spożywczy kiedyś się pozyskiwało z popiołu, więc może to nie jest takie głupie.
Sposób na "drożdże" opisany przez Stalkera to w istocie sposób na zakwas, więcej o tym temacie można poczytać tutaj.
W warunkach polowych można ponoć zastąpić drożdże/zakwas itp. odrobiną popiołu z drewna (tego białego). Pisał o tym chyba R. Mears z tego co pamiętam, osobiście nie sprawdzałem nigdy bo suche drożdże kosztują u mnie w sklepie koło domu 1,50 zł. Z tego co wiem, potas spożywczy kiedyś się pozyskiwało z popiołu, więc może to nie jest takie głupie.
- 150 g drożdży,
- 1 szkl. ciepłej wody,
- 0,5 małej łyżeczki cukru,
- 2-3 szkl. mąki pszennej,
- 1 mała łyżeczka soli,
- 2-3 łyżki oleju.
Drożdże utrzeć z cukrem, wymieszać z 1/2 szklanki ciepłej wody,
odstawić na 10 min w ciepłe miejsce. Mąkę i sól przesiać do miski,
zrobić dołek, wlać rozczyn i pozostałą wodę, wymieszać łyżką, dodać
olej, mieszać do połączenia się składników, w razie potrzeby dolać
wody. ciasto powinno być wolne, jak na pierogi, lecz dające się
wygniatać. Wyłożyć ciasto na stolnicę, wysypaną mąką, wyrabiać rękami
przez 8-10min, posypując stolnicę mąką. Ciasto powinno być lśniące, z
małymi pęcherzykami.
Włożyć do miski wysmarowanej olejem, wierzch ciasta posmarować
tłuszczem, odstawić w ciepłe miejsce na 1,5 godziny, aby podwoiłoswą
objętość. Wyłożyć ciasto na stolnicę posypaną mąką i wygniatać ok 2
min.
Podzielić ciasto na kawałki wielkości małego ziemniaka, rozwałkować na
placki grubości ok 1cm. Placki ułożyć na czystej ściereczce posypanej
mąką, przykryć drugą, pozostawić na 30min. Piekarnik rozgrzać do
temperatury 250*C, po 20 min wstawić do niego posmarowane olejem
płytkie blaszki do pieczenia ciastek (uważać by olej nie przypalił
się) po 5 min wyjąć.
Na blaszki kłaść placki w ostępach 2cm, lekko posmarować je zwilżonym
pędzelkiem, wstawić do piekarnika, piec 6-10 min.(placki zwilża się
wodą, aby nie zrumieniły się).
Po upieczeniu zawinąć w folię aluminową lub w paier pergaminowy.
Chlebki powinny być białe i miękkie.
Znalazłem coś w internecie.
a propo drożdży słyszeliście o drożdżach instant, ostatnio widziałem w Carrefourze, w sumie dobre bo rozczynu nie trzeba robić tylko od razu do mąki się sypie.Fredi pisze:potaż, a nie potas.Ciek pisze:Z tego co wiem, potas spożywczy kiedyś się pozyskiwało z popiołu, więc może to nie jest takie głupie.
i co z tego, że drożdże kosztują u ciebie tylko 1,50zł? u mnie 45gr a nie korzystam....
?? cukier lepiej rozpuścić w wodzie i więcej niż niecała łyżeczka.Drożdże utrzeć z cukrem, wymieszać z 1/2 szklanki ciepłej wody,
- Fredi
- Posty: 1015
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
- Lokalizacja: Skierniewice
- Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
- Płeć:
150g drożdży? na 2-3 szklanki mąki? niezłeKobra pisze: - 150 g drożdży,
- 1 szkl. ciepłej wody,
- 0,5 małej łyżeczki cukru,
- 2-3 szkl. mąki pszennej,
- 1 mała łyżeczka soli,
- 2-3 łyżki oleju.
po za tym....przepis, jak przepis....im więcej i częściej się robi, tym mniej się z nich korzysta, zresztą...nic w tym przepisie nadzwyczajnego nie ma - ot standard.
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
znane od latpepin666 pisze:
a propo drożdży słyszeliście o drożdżach instant, ostatnio widziałem w Carrefourze, w sumie dobre bo rozczynu nie trzeba robić tylko od razu do mąki się sypie.
Drożdże utrzeć z cukrem, wymieszać z 1/2 szklanki ciepłej wody,
Rozcieranie drożdży z cukrem jest znacznie efektywniejsze niż rozpuszczanie w wodzie. Sprawdź a potem sie wypowiadajpepin666 pisze: ?? cukier lepiej rozpuścić w wodzie i więcej niż niecała łyżeczka.
- thrackan
- Posty: 911
- Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
- Lokalizacja: Warszawa
- Gadu Gadu: 2123627
- Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
- Płeć:
- Kontakt:
Na krótką metę wystarczy. Ale jak by my chcieli w dłuższą tułaczkę się wybrać, to drożdżówka może nie zdzierżyć trudów podróży. A z omawianych surowców to mamy świeże pieczywko możliwe do wypieczenia na każdym ognisku. No i przyjemność ze spożycia o wiele większa, choć sam wypiek może być jakościowo wielokrotnie gorszy od wyrobu domowego.Fredi pisze:a odpowiedzcie mi najpierw na pytanie: po co wam te drożdże w lesie? nie wystarczy w domu drożdżówka zrobiona przez mame/babcie ?
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
-
rybak
- Posty: 66
- Rejestracja: 28 mar 2011, 18:53
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Tytuł użytkownika: żołnierz wolności
- Płeć:
A ja zrobiłem sobie podpłomyki na piecu jukońskim. Skład ciasta to sól,mąka pszenna i drożdże. Mogłem jeszcze cukru dodać, to miał bym bułki
Ogólnie gdzieś kiedyś widziałem taki sposób, podobny do mojego. Stosowali go w biskupinie. Tylko że tam im się po upieczeniu, podpłomyk się odkleił, a mnie nie chciało i sam musiałem je ściągać. Chyba zrobiłem je trochę za grube i za mała temperatura, bo piekłem je coś koło niecałej godziny, w rezultacie skorupka była trochę za twarda, ale za to chrupiąca. Brakowało im cukru, bo cukier powoduje że mają lepszy kolor i smak, oraz lepiej się ruszają, bo cukier wzbogaca drożdże, a moje podpłomyki wyglądały tak:
Najpierw rozpaliłem ognisko, żeby glina w środku pieca się nagrzała


Następnie podzieliłem cisto na trzy cześci i zrobiłem z nich placki i przykleiłem na bok pieca:

Jak widać, to po chwili fajnie wyrosły;

Postanowiłem piec przykryć, żeby temperatura lepiej trzymała

No i gotowe



Ogólnie gdzieś kiedyś widziałem taki sposób, podobny do mojego. Stosowali go w biskupinie. Tylko że tam im się po upieczeniu, podpłomyk się odkleił, a mnie nie chciało i sam musiałem je ściągać. Chyba zrobiłem je trochę za grube i za mała temperatura, bo piekłem je coś koło niecałej godziny, w rezultacie skorupka była trochę za twarda, ale za to chrupiąca. Brakowało im cukru, bo cukier powoduje że mają lepszy kolor i smak, oraz lepiej się ruszają, bo cukier wzbogaca drożdże, a moje podpłomyki wyglądały tak:
Najpierw rozpaliłem ognisko, żeby glina w środku pieca się nagrzała


Następnie podzieliłem cisto na trzy cześci i zrobiłem z nich placki i przykleiłem na bok pieca:

Jak widać, to po chwili fajnie wyrosły;

Postanowiłem piec przykryć, żeby temperatura lepiej trzymała

No i gotowe


