Wojskowe dwie pałatki - patenty na rozbijanie namiotu.
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
Wędrując we dwóch/dwoje (chociaż nie wiem, czy kiedykolwiek będę miał okazje spotkać dziewczynę/kobietą której coś takiego się spodoba
) ten problem rozkłada się. Przesadą jest noszenie dwóch pałatek, ja korzystam z hamaka i dachu pałatkowego. Najczęściej wychodzę na "przetrwanie" jesienią, to też pałatka jest już założona na plecach ... i nie ciąży jak złożona na plecaku.
- Hillwalker
- Posty: 271
- Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
- Płeć:
Kleszcz podejdzie.
Jednoosobowy namiot to niezłe rozwiązanie (dobrze jeśli ma moskitierę). Chociaż uczciwie przyznam, że nie mam doświadczeń z pałatkami. Jedynka jest lekka, błyskawicznie się ją rozbija.
Waga ma znaczenie; dbajmy o kolana :-> . Jak bolą, to wędrówka przestaje być przyjemna, chyba że ktoś jest masochistą.
Jednoosobowy namiot to niezłe rozwiązanie (dobrze jeśli ma moskitierę). Chociaż uczciwie przyznam, że nie mam doświadczeń z pałatkami. Jedynka jest lekka, błyskawicznie się ją rozbija.
Waga ma znaczenie; dbajmy o kolana :-> . Jak bolą, to wędrówka przestaje być przyjemna, chyba że ktoś jest masochistą.
" YOU create your own reality "
- zdybi
- Posty: 435
- Rejestracja: 01 lut 2009, 22:46
- Lokalizacja: zachpom
- Gadu Gadu: 9522989
- Płeć:
- Kontakt:
Wojskowe pałatki są doskonałe,jako szybka czatownia dla fotografów zwierząt.Korzystałem z nich niegdyś bardzo często.Obiektyw lokujemy w miejscu łączenia,między guzikami... Na ten namiocik kładłem siatkę maskującą i jakąś naturalną roślinność.Niestety na gorące letnie dni-sauna...
http://lukaszzdyb.blogspot.com
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
Nie dramatyzujcie z tą wagą 1.5 kg to nie jest jeszcze aż taki wielki ciężar, fakt ze namiot jedynka tez wazy tyle samo ale za to ile kosztuje...
nie kazdego stac..
ja na krotkie 2-3 dniowe wypady do lasu tez biore palatke, sprawdza sie jako poddupnik zeby nie siadac na morkej glebie i mozna zrobic sobie pol namiotu jak nie ma czasu robic szalasu i tez sie mozna wyspac..
ale fakt faktem ze na dluzsza wyprawe w gory gdzie liczy sie kazdy kilogram to tez bym jej nie bral
ja na krotkie 2-3 dniowe wypady do lasu tez biore palatke, sprawdza sie jako poddupnik zeby nie siadac na morkej glebie i mozna zrobic sobie pol namiotu jak nie ma czasu robic szalasu i tez sie mozna wyspac..
ale fakt faktem ze na dluzsza wyprawe w gory gdzie liczy sie kazdy kilogram to tez bym jej nie bral
- Michal N
- Posty: 1186
- Rejestracja: 16 lut 2009, 21:47
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Gadu Gadu: 9361862
- Tytuł użytkownika: Metyl Podgrzybek
- Płeć:
Sam popylałem z pałatką bo było klimatycznie, wojskowo. Na krótsze wypady było w sam raz - szybki nocleg w terenie(lato) - owijam się pałatką i jest cieplutko, komary nie gryzą.
Jak był lekki deszczyk to było gdzie schować drewno by nie mokło. Piszę w czasie przeszłym gdyż od kiedy mam Gossamera, poncho i plandekę, to rzadko używam. Choć mam sentyment, bo to były najbardziej bushcraftowe czasy
Jak był lekki deszczyk to było gdzie schować drewno by nie mokło. Piszę w czasie przeszłym gdyż od kiedy mam Gossamera, poncho i plandekę, to rzadko używam. Choć mam sentyment, bo to były najbardziej bushcraftowe czasy
To z tego że:dr. peper pisze:Czemu tak narzekacie. Co z tego ,że ciężka, ważne że dobra.
1.Za cenę pałatki można mieć plandekę, która jest o wiele lepszym schronieniem i do tego warzy 1/3 pałatki, nie namaka jak pałatka, która staje się jeszcze cięższa, nie gnije tak jak pałatka, którą jak się zwinie mokrą i zapomni to będzie gnić, nie trzeba impregnować.
2 Za cenę dwukrotnie wyższą mamy poncho, które oprócz zalet plandeki, jest świetnym "płaszczem” przeciw deszczowym
Więc jak ktoś lubi się umartwiać na siłę to pałatka jest w sam raz, jedyną zaletą pałatki jest to, że trzyma klimat.
- wolfshadow
- Posty: 1050
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 07:30
- Lokalizacja: Jaworzno
- Tytuł użytkownika: tuptuś leśny
- Płeć:
- Kontakt:
I w pierwszej i w drugiej wersji większość ludzi uważa śpiącego pod płachtą jako wariata...dr. peper pisze:Gdy śpisz pod pałatką ludzie mają do ciebie szacunek.
bo jak się rozbijesz w głuszy to nikt Cię nie zobaczy a jak w miejskim parku to czy będzie to namiot, pałatka czy plandeka... wsio rawno.
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
-
budzigniew
- Posty: 54
- Rejestracja: 23 lut 2010, 00:51
- Lokalizacja: asdasd
Kiedy Indianie zamieniali swoje tipi ze skór bizonich, na te wykonane z brezentu też pewnie były takie głosy, a dziś tipi z brezentu uważa się za bardzo klimatyczne.dr. peper pisze:Chodzi właśnie o klimat. Co z tego że zrobisz namiot z plandeki skoro wyglądasz w niej jak bezdomny. Gdy śpisz pod pałatką ludzie mają do ciebie szacunek.
Z tym szacunkiem to pojechałeś kolego ostro
Po za tym po kilku dniowej włóczędze gdzie codziennie przenosimy się z miejsca na miejsce i do tego musimy targać mokrą pałatkę, klimat zaczyna mieć marginalne znaczenie, a praktyczność pojawia się wtedy na pierwszym miejscu. A to czy wyglądam jak bezdomny to wisi mi to , ważne że coś praktyczne.
- Tanto
- Administrator
- Posty: 1105
- Rejestracja: 26 sie 2007, 19:17
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 1743064
- Płeć:
Widać nie jestem człowiekiem, bo szanuję wszystkich którzy mają w sobie tyle pasji żeby wyruszyć w teren, nocować na łonie natury i nie robić trzody. Nie ważne czy śpią pod namiotem czy gołym niebem bez śpiwora. Nie przepadam za to za pozerami którzy próbują pokazać innym 'taki jestem kozak bo...'dr. peper pisze:Chodzi właśnie o klimat. Co z tego że zrobisz namiot z plandeki skoro wyglądasz w niej jak bezdomny. Gdy śpisz pod pałatką ludzie mają do ciebie szacunek.
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
Co ty od tatusia chcesz
, a w survivalu w pełnym tego słowa znaczeniu chodzi przede wszystkim o myślenie, jeżeli kiedyś będziesz w prawdziwej sytuacji survivalowej to i tak nie będziesz miał pałatki, dużo bardziej jest prawdopodobne znalezienie/zorganizowanie kawałka foli/plandeki niż pałatki, więc tym bardziej bezcelowe jest noszenie jej przy nauce "survivalu".
