Strona 1 z 1

: 08 sty 2009, 22:26
autor: Dąb
Gryf pisze:Masz na myśli tzw. wszy odzierzowe.
Tak, najgorsze z wszy trudno je wytępić.

: 09 sty 2009, 13:12
autor: Fredi
ależ skąd, łatwo! wystarczy spalić zawszone ciuchy :)

: 09 sty 2009, 14:33
autor: Dąb
Niby tak, ale jeśli spostrzegliśmy się dopiero w domu to tego palenia może być znacznie więcej :-)

: 13 maja 2010, 18:10
autor: Aregorn
Mam pytanie o pasożyty wewnętrzne. ostatnio sporo się mówi o tym żeby nie jeść niemytych jagód i owoców leśnych ponieważ można się zarazić tasiemcem bąblogłowym. Na ile poważne jest to zagrożenie? Chodzi mi o to jak duże jest prawdopodobieństwo że chory lis nasilał akurat na te jagody?

: 13 maja 2010, 19:03
autor: grzesiek26261
Prawdopodobieństwo ? Bardziej trzeba byłoby patrzeć czy nigdzie nie ma tropów lisów , ich jam czy ich samych :> . Ja sam nie jestem nastawiony na pasożyty jako coś co można złapać "od razu" . To tak jakby zjeść jabłko prosto z drzewa nie myjąc go , to samo było w przypadku wody i mchu torfowca ... Zagrożenie "wyolbrzymiane" . A w ostateczności z jagód można zrobić jakiś farsz do placka czy coś albo do podpłomyków ;) Długie pieczenie na ogniu powinno je załatwić no i oczywiście umycie tych jagód to naturalna czynność :]

: 13 maja 2010, 19:13
autor: Kobra
hmm, ja nigdy nie myję jagód. Jak znajdę to zjem. Tak samo z innymi owocami np. jabłkami. Zerwę zjem i jestem zadowolony ;)

: 13 maja 2010, 19:29
autor: Aregorn
A co z innymi roślinami. Ostatnio widziałem w tv jak Ray Mears przed zjedzeniem pokrzywy opiekał ja lekko nad ogniskiem żeby zniszczyć pasożyty czy to działa?

: 13 maja 2010, 19:33
autor: wolfshadow
Aregorn pisze:A co z innymi roślinami. Ostatnio widziałem w tv jak Ray Mears przed zjedzeniem pokrzywy opiekał ja lekko nad ogniskiem żeby zniszczyć pasożyty czy to działa?
Nie tak chodziło o usunięcie pasożytów jak o dezaktywację kwasu mrówkowego. Dzięki temu nie poparzył sobie japy.