Motocykliści

dyskusje na tematy nie związane z tematyką Forum (co wcale nie oznacza że można tu pisać co tylko się zamarzy)

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

Awatar użytkownika
maxter
Posty: 145
Rejestracja: 11 maja 2009, 10:26
Lokalizacja: Ostróda
Płeć:

Post autor: maxter »

przeszczep pisze:Trochę dziwne jest też twoje stwierdzenie że 99/100 motocyklistów jeździ przepisowo... W jakim ty świecie żyjesz?
Jeżeli nie zauważyłeś to specjalnie napisałem to w takich proporcjach, żeby pokazać na jakiej zasadzie to działa. Zazwyczaj jest tak, że jeżeli na sporą grupę motocyklistów trafi się kilku szalejących po drogach to zwykły, przeciętny Kowalski, który prawdopodobnie nie zna żadnego motocyklisty przylepi etykietę idioty i dawcy całej reszcie.

I nie rozumiem jeszcze dlaczego niby mówienie o tym, że po wypadku z motocyklsty wiele nie zostaje, miałoby być dla kogokolwiek obraźliwe :?
Ładnie to ująłeś. "Wiele nie zostaje", brzmi zdecydowanie lepiej i łagodniej niż "z motocyklistów to tylko oczy się nadają icon_twisted".Słyszałeś o ubiegłorocznej akcji policji, która w zamyśle miała dać do myślenia "Idzie wiosna, będą warzywa"? Tu również ktoś niestarannie dobrał słowa, za co później musiał przepraszać.

[ Dodano: 2010-03-23, 17:17 ]
Treasure Hunter pisze: Patrzysz w lusterko- motocykl daleko- rozpoczynasz manewr- motocykl już w Twoim bagażniku a motocyklista pod przednim zderzakiem.
Jeżeli masz problem z oceną odległości i prędkości zbliżającego się pojazdu to nie ruszasz. Dla mnie to oczywiste. Nie ma znaczenia czy to motocykl, czy samochód. Niestety nie każdy potrafi to pojąć (nie kieruje tych słów do Ciebie). Np. http://www.motogen.pl/aktualnosci/zkraj ... rt453.html -> Bez komentarza.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Treasure Hunter
Posty: 722
Rejestracja: 01 lut 2008, 02:11
Lokalizacja: Górny Śląsk
Tytuł użytkownika: DD Hammocks
Kontakt:

Post autor: Treasure Hunter »

Idioci są po obu stronach barykady- wiadomo.
maxter pisze:Jeżeli masz problem z oceną odległości i prędkości zbliżającego się pojazdu to nie ruszasz
Tak to jest oczywiste. Tylko chyba trochę trudno winić Kowalskiego za to, że nie miał pojęcia jaki dystans w jakim czasie potrafi pokonać motocykl czy samochód jadący ponad 200km/h.
Awatar użytkownika
Tresor
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:42
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Tresor »

Powiedzmy szczerze ze nasze drogi poza wyjatkami nie nadaja sie na takie predkosci..
polecam autobane z swiecka w kierunku berlina..mozna testowac maszinu :)

Suma sumarum jest taka ze wielu z nas ginie z wlasnej glupoty...znam przyklad kiedy tatus kupil mlodemu synkowi pierwszy motor...motor o pojemnosci 900 cm3...przygoda jego skonczyla sie na pierwszym zakrecie...chlopak zgina...podobnych przykladow sa setki...trzeba miec wyobraznie i zasade ograniczonego zaufania
Awatar użytkownika
Grzymek
Posty: 225
Rejestracja: 26 sty 2010, 01:58
Lokalizacja: Warszawa-Rembertów
Gadu Gadu: 6909467
Tytuł użytkownika: Na pohybel
Płeć:

Post autor: Grzymek »

Fajna awanturka się wyklarowała.

A propos, mam kilku znajomych motocyklistów, jeden nawet po dzwonie. Kiedyś sam przeżyłem wypadek na skuterze przy prędkości 60 km/h (kierowca samochodu stwierdził, że patrzenie w lusterka nie jest koniecznością i uderzył mnie w bok). Ponad to przez kilka lat pracowałem jako kierowca, więc znam także tą stronę historii. I mimo sympatii do dwóch kółek nie wmówi mi nikt, że zapieprzanie drogą publiczną z prędkością ~200km/h jest cacy. Po to są ograniczenia, żeby w przypadku błędu kierowcy innego pojazdu mieć czas na reakcję.
Na własne oczy widziałem samochód przecięty na pół przez motocyklistę, nikt nie przeżył, a wina w leżała po stronie kierowcy dwuśladu.

Podsumowując moją myśl.
Obie strony są winne i nie można generalizować.
Musimy tylko pamiętać, że w samochodzie mamy pasy, strefy zgniotu, poduszki i ABS,ESP itp., natomiast dla motocyklisty kamyk czy śrubka na drodze i latarnia czy nawet nieduże drzewo na poboczu przy choćby przepisowych prędkościach to śmiertelna pułapka.
"Lecą z mej gęby kumullusów kłęby..."
Awatar użytkownika
maly
Posty: 507
Rejestracja: 16 sie 2008, 21:08
Lokalizacja: Mazowsze Wschodnie
Płeć:

Post autor: maly »

maly pisze:
Fredi pisze:szkoda tylko, że nawet dawcą nie możesz być, bo już nic z ciebie nie zostanie :P
Fredi masz rację! Z motocyklistów to tylko oczy się nadają... Ale i to dobre przecież tyle osób czeka na przeszczep rogówki...
No może drastyczne ale prawdziwe.
Co do reklamy społecznej "idzie wiosna będą warzywa", to czy jest w niej coś nieprawdziwego i obraźliwego? Zaraz po tym jak się pokazała miałem okazję ratować swojego kolegę z klasy ze szkoły średniej. Zapalony wielbiciel jednośladów... Teraz wielbi dwuślady... Wózek do kąpieli i swoje łóżko w ośrodku opiekuńczo-leczniczym.
Leży w łóżku uwięziony w swoim ciele, sra do worka przez dziurę obok pępka, je przez rurkę wprowadzoną przez skórę bezpośrednio do żołądka... Mam pisać dalej? Potocznie zwany warzywem, choć to określenie jest nieetyczne!!!
Jeśli chodzi o określenie "warzywo" to zgadzam się z tym w zupełności, jest nieetyczne!!!
Cala reszta to życie!!!
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
Awatar użytkownika
przeszczep
Posty: 364
Rejestracja: 10 lut 2009, 14:57
Lokalizacja: warszawa
Gadu Gadu: 9000624
Tytuł użytkownika: zagorzały turysta
Płeć:

Post autor: przeszczep »

maxter pisze:Jeżeli nie zauważyłeś to specjalnie napisałem to w takich proporcjach, żeby pokazać na jakiej zasadzie to działa. Zazwyczaj jest tak, że jeżeli na sporą grupę motocyklistów trafi się kilku szalejących po drogach to zwykły, przeciętny Kowalski, który prawdopodobnie nie zna żadnego motocyklisty przylepi etykietę idioty i dawcy całej reszcie.
To samo tyczy się opinii "obrońców" - jeśli usłyszą od trzech osób atak na motocyklistów - to w obronie zaczynają się pojawiać słowa takie jak "wszyscy" "większość"... ;) Nie uogulniaj a będzie można porozmawiać w miarę normalnie ;)
Awatar użytkownika
Mazazel
Posty: 84
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:36
Lokalizacja: Łódź
Gadu Gadu: 9008350
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Mazazel »

Naprawdę nie rozumiem, czemu uczciwy człowiek chcący się pochwalić nowym motorem używanym do tego, do czego został stworzony, musi czytać o tym, jakie frustracje przezywają lekarze w pracy czy poza nią. Mały masz tylko motocyklistów za pacjentów?

Wypadki się zdarzają. Nader często, jeśli sie jest turystą, koniarzem, rowerzystą, lubi łażenie po jaskiniach, czy ogólnie, chce żyć i czuć, że żyje, a nie wegetować. Ja rozumiem, że wypadek przyjaciela to trauma. Ale z tego powodu, nie można uznawać, że każdy kto wsiada na motor prosi się o wypadek. Bo na tej zasadzie, po tym jak mój znajomy wyjechał z domu i zabił się, wjeżdżając autem w drzewo (zasnął)- też nie powinnam wsiadać do auta. Ani chodzić nocą po mieście, a cóż dopiero lesie. Ani za dnia. Nie mówiąc o wsiadaniu na konia, spotykaniu w realu z ludźmi poznanymi w necie. Itd itp.

Rzecz nie w tym, żeby nie jeździć, tylko robić to na miare swoich i rumaka (stalowego czy inszego;)) możliwości, biorąc pod uwagę czas, mce i innych uczestników. Nic w tym, co Tresor napisał, nie sugeruje, by dopuścił się tu jakiś zaniedbań.
zlotykon.pl
Awatar użytkownika
wolf78
Posty: 194
Rejestracja: 27 mar 2008, 17:13
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu Gadu: 2813508
Płeć:
Kontakt:

Post autor: wolf78 »

Mazazel masz u mnie :564: pierwszy sensowny post w tym temacie :-) pozdrawiam
Awatar użytkownika
maly
Posty: 507
Rejestracja: 16 sie 2008, 21:08
Lokalizacja: Mazowsze Wschodnie
Płeć:

Post autor: maly »

Nie jestem sfrustrowany z powodu pracy jaką wykonuję, kocham ją i nie zamieniłbym jej na żadną inną :mrgreen: Zważywszy, że nie pije alkoholu, nie palę, nie ćpam i nie piję kawy dzięki pracy mam dostateczną ilość adrenaliny. A ponieważ mam ADHD to muszę jej mieć sporo. icon_twisted Nie mam nic przeciwko jeździe na motorze czy jakimkolwiek innym zajęciem które może doprowadzić do wypadku. Bronię po prostu swojego zdania. Dlaczego ktoś uważa że mówienie o tym że z motocyklisty tylko oczy się do przeszczepu nadają jest czymś złym? Napisałem to w kontekście "dawcy organów"??? Wiem że wypadki się zdarzają i zdarzać się będą... Nie da się żyć normalnie pod szklanym kloszem, wiem o tym doskonale. Kończę te przepychanki słowne bo do niczego nie prowadzą. Jeszcze raz podkreślę, że nie mam nic przeciwko jeździe na motorze w granicach zdrowego rozsądku!!!
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
Awatar użytkownika
Mazazel
Posty: 84
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:36
Lokalizacja: Łódź
Gadu Gadu: 9008350
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Mazazel »

Mazazel masz u mnie :564:
Zdrowie niepijących, zatem, 8-)
zlotykon.pl
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

Mazazel: nie ważne co kto robi dla siebie - liczy się aby nie narażać nikogo innego, nawet przypadkiem. Wszystko.
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Awatar użytkownika
przeszczep
Posty: 364
Rejestracja: 10 lut 2009, 14:57
Lokalizacja: warszawa
Gadu Gadu: 9000624
Tytuł użytkownika: zagorzały turysta
Płeć:

Post autor: przeszczep »

Fredi pisze:Mazazel: nie ważne co kto robi dla siebie - liczy się aby nie narażać nikogo innego, nawet przypadkiem. Wszystko.
To jest akurat nie realne...
Z filozoficznego (i logicznego trochę też) punkty widzenia - żyjąc, narażasz w jakiś sposób innych... ;)
Wychodząc z domu, spotykając się z innymi, przechodząc przez ulicę, wsiadając do samochodu/na motocykl, idąc do szpitala itp itd...

To powiedzenie jest tak puste Fredi jak mniej więcej... nawet nie wiem co ;) Zmęczony jestem...
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

Czepiasz się efektu motyla....a wiesz o czym mówię :P
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Awatar użytkownika
Mazazel
Posty: 84
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:36
Lokalizacja: Łódź
Gadu Gadu: 9008350
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Mazazel »

A Ty się, Fredi, czepiłeś Tresora, jak sam zresztą zauważył,
Tresor pisze:Fredi Ty lubisz sie mnie czepiac :) przywyklem do tego ! albo nie podoba ci sie ze na wyjazdach jest alko albo ze lubie k******c na filmie....a teraz ze latam szlifierka za szybko...
I usiłujesz sprawiać wrażenie, że chodzi o co innego- ale nie udaje Ci się to :-P
zlotykon.pl
Awatar użytkownika
rob30
Posty: 247
Rejestracja: 02 sty 2010, 23:18
Lokalizacja: Sosnowiec/Spojené kr
Płeć:

Re: Motocykliści

Post autor: rob30 »

Tresor pisze:[...]
i padlo na R6 :)
jest zlo :)
pierwsze 180 km/h zamkniete :)
WOW!!! 180 km/h na R6! :shock:
No, to jesteś kozak!
Kolejny MISZCZ prostej? :566:
Awatar użytkownika
Tresor
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:42
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Tresor »

Zebys wiedzial...mistrz prostej na R6 oraz mistrz zakretow w e46 328 coupe :P

podsumuje calosc tym demotywatorem :)


http://statichg.demotywatory.pl/uploads ... ro_500.jpg
Awatar użytkownika
rob30
Posty: 247
Rejestracja: 02 sty 2010, 23:18
Lokalizacja: Sosnowiec/Spojené kr
Płeć:

Post autor: rob30 »

Tresor pisze:Zebys wiedzial...mistrz prostej na R6 oraz mistrz zakretow w e46 328 coupe :P

podsumuje calosc tym demotywatorem :)


http://statichg.demotywatory.pl/uploads ... ro_500.jpg
Coś w tym democie jest! Dzisiaj trochę śmigałem, między Katowicami a Krakowem. Jednego szalonego gostka na..... (nawet nie wiem na czym...) odpuściłem. Jak spojrzałem na budzik swojego zygzaka to dałem sobie siana.
Awatar użytkownika
Tresor
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:42
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Tresor »

:)
Dnieprw
Posty: 7
Rejestracja: 22 sty 2010, 22:13
Lokalizacja: Beskid Niski
Płeć:

Post autor: Dnieprw »

Duzo z tego co ludzie mowia o motocyklach bierze sie z ich niewiedzy.Wiekszosc kierowcow samochodow nie zdaje sobie sprawy z mozliwosci dzisiejszych motocykli,nie tylko szybkosci,ale przede wszystkim przyspieszen, no i skutecznosci hamolcow.Stad wlasnie jest tlumaczenie -"jak patrzylem w lusterko to byl daleko,strasznie szybko jechal,na pewno ponad 200".A moze po prostu motocykl przyspieszal,tyle ze mogl do setki dojsc w 3 sekundy.Inna sprawa ze niekoniecznie musial...
Podobnie jest zreszta z "TIR-ami".Tez przyslowiowy Kowalski nie zdaje sobie sprawy ze 40 ton nie wytraci predkosci tak jak jego osobowka i czasami musi rozpedzic sie pod gorke,bo jak stanie w polowie to nie ruszy.
Najwygodniej jest zwalic wszystko na predkosc.Zasadnicza jest to tez prawda bo jak by wszyscy mieli predkosc 0 , to nie bylo by zadnych wypadkow.
Mysle ze glowny problem to brak umiejetnosci.To co ucza na kursach to porazka,a nie nauka jazdy.Do tego dochodzi coraz latwiejszy dostep do szybkich motocykli i samochodow i nieszczescie gotowe.
Zreszta ludzie przestaja myslec w wielu dziedzinach zycia,to dlaczego mieli by myslec na drodze?Glupieje nam spoleczenstwo niestety.
Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

Sądzę, że nawet już nie chodzi o społeczeństwo i jego głupienie, tylko o stan dróg. W Europie Zachodniej wypadków (a jużtym bardziej ofiar śmiertelnych) jest mniej, ponieważ drogi są normalne, a ludzie jeżdża relatywnie sprawnymi samochodami (a nie szrotem przywiezionym zzagranicy i wyklepanym w kraju).
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
Awatar użytkownika
rob30
Posty: 247
Rejestracja: 02 sty 2010, 23:18
Lokalizacja: Sosnowiec/Spojené kr
Płeć:

Post autor: rob30 »

Rzez pisze:Sądzę, że nawet już nie chodzi o społeczeństwo i jego głupienie, tylko o stan dróg...
I tu się zasadniczo mylisz! Chodzi właśnie o społeczeństwo i jego ogłupienie!
Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

rob30 pisze:
Rzez pisze:Sądzę, że nawet już nie chodzi o społeczeństwo i jego głupienie, tylko o stan dróg...
I tu się zasadniczo mylisz! Chodzi właśnie o społeczeństwo i jego ogłupienie!
Sądzisz, że Polacy są jakoś szczególnie upośledzeni intelektualnie w stosunku do innych nacji? Jakieś badania?

Bo korelację pomiędzy stanem dróg/ilością autostrad (dróg ekspresowych), a liczbą wypadków (i ofiar smiertelnych) da sie wyznaczyć.
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
Awatar użytkownika
rob30
Posty: 247
Rejestracja: 02 sty 2010, 23:18
Lokalizacja: Sosnowiec/Spojené kr
Płeć:

Post autor: rob30 »

Rzez pisze: Sądzisz, że Polacy są jakoś szczególnie upośledzeni intelektualnie w stosunku do innych nacji? Jakieś badania?
Jeżeli chodzi o stosunek do jednośladów, to tak właśnie sądzę!
Badania własne -parę ładnych latek jako kurier motocyklowy za granicą.
Pozdro.
Awatar użytkownika
maxter
Posty: 145
Rejestracja: 11 maja 2009, 10:26
Lokalizacja: Ostróda
Płeć:

Post autor: maxter »

Zgadzam się z rob30. Niestety wielu kierowców samochodów ma podejście do motocykli sprzed 20-30 lat. Pamiętają oni czasy wski, komarka, itp. i każdy jednoślad dla nich to zło, zawalidroga, itd. Nie dociera do nich jak wielki postęp dokonał się w tej dziedzinie, i że motocykliści to również pełnoprawni użytkownicy dróg.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Ciek
Posty: 726
Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
Lokalizacja: z kanapy przed TV
Tytuł użytkownika: awski
Płeć:

Post autor: Ciek »

Rzez pisze:Sądzisz, że Polacy są jakoś szczególnie upośledzeni intelektualnie w stosunku do innych nacji? Jakieś badania?
Tak sądzę, chociaż nie chodzi tutaj tylko o upośledzenie intelektualne (potocznie zwane głupotą) ale również o agresję, chamstwo itp. itd. zjawiska, które na drogach objawiają się szczególnie wyraźnie, czasem boleśnie, a czasem tragicznie. Już kilka lat mam prawko (robię około 35.000 km rocznie) i to widzę. Kilka razy byłem już za zachodnią granicą i mam pewne porównanie. Mój ojciec od 20 lat jeździ praktycznie co tydzień do Niemiec i zawsze mówił, że wraz z przekroczeniem granicy na naszą stronę wjeżdża się w strefę wojny i nie chodzi mu tylko o stan dróg.
ODPOWIEDZ