Co jadać, aby ograniczyć wizyty w toalecie.

mniam, mniam...

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

Żadnych syfów przeznaczonych dla kulturystów nie trzeba. Szkoda organizmu.
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
Awatar użytkownika
Stalker
Posty: 175
Rejestracja: 23 kwie 2009, 22:05
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika: Samotnik
Płeć:

Post autor: Stalker »

Abscessus Perianalis pisze:Odchody, to nic innego jak niestrawione resztki pokarmowe.
To tylko połowa masy odchodów. Druga połowa to same bakterie. Tak więc "kupka" to coś więcej ;) .Od równowagi biologicznej tej właśnie masy bakterii, która żyje w naszym jelicie grubym i okrężnicy, zależy nasze życie w stopniu dalece większym niż to się nam wydaje. Jakże często ludzie doznają wstrząsu gdy się dowiadują o tym co się dzieje z pokarmem na odcinkach dalszych niż żołądek. U wybitnych mięsożerców ( mam na myśli nas - ludzi )można znaleźć w okrężnicy kawałki niestrawionego od wielu lat mięsa ( tak lat - znane są przypadki 15-letnich złogów czarnej martwej sfosilizowanej masy ). Stosunkowo prosty zabieg tzw. hydrokolonoterapii może odmienić życie każdemu amatorowi grilla, gdy na własne oczy zobaczy jak przez całe lata nosi ze sobą kilogramy martwych posotałości pokarmów, które nie uległy strawieniu, otoczone zostały śluzem specyficznych bakterii i ugrzęzły w zakolach końcowego odcinka układu pokarmowego.

Dlatego zgadzam się z przedmówcą - zadbać o "płynność transakcji" - nie eksperymentować z metodami NASA - stworzonymi dla ekstremalnych przypadków gdzie brak grawitacji, brak klasycznego kibla z ostatnim numerem "NIE" i ograniczenia ciężaru zapasów ( zdaje się, że koszt wyniesienia jednego Snickersa na orbitę przekracza kwotę przeciętnej tygodniówki w USA ) wymuszają takie diety. A maksymalnie przetworzone produkty dostępne w białych, pękatych, plastikowych słoikach także omijałbym z daleka jak te mniejsze w pigułkach dostępne w aptekach.
Awatar użytkownika
Abscessus Perianalis
Posty: 919
Rejestracja: 24 mar 2010, 06:38
Lokalizacja: CK / Wa-wa
Gadu Gadu: 1505060
Tytuł użytkownika: Dziki Dzik
Płeć:

Post autor: Abscessus Perianalis »

'Syf dla kulturystów' z całą pewnością mógłby zmniejszyć ilość wydalanego kału, ale podałem to raczej jako żartobliwy przykład ograniczania potrzeby pójścia do toalety, bo sama cena odstrasza. =)
Stalker: Wiem. =P Niefortunnie sformułowałem to zdanie. Swoją drogą pisałem o tym w jakimś temacie, po tym jak Kobra gloryfikował jedzenie kupy przez niedźwiadka grilla. =D (niektóre pozycje mówią o tym, że jest to 1/3 masy, choć osobiście słyszałem o połowie. Tak czy siak - sporo. =) )

EDIT: Shiv: Tyle, że nie bardzo jest co regulować. Z tego co zaobserwowałem, to większość ludzi z rana przyciska (jak i mnie) i załatwienie problemu rano daje spokój na resztę dnia. Chińskie, kebaby i generalnie niepewne fast foody potrafią nas zaskoczyć pod wieczór, ale w lesie raczej się tego nie jada, więc kupa z rana i w drogę. Dla tych, którzy mają jednakowoż z tym problem - duża kawa. =P I tak jak wspomniałem - lepiej przetestować w domu reakcje organizmu na konserwy które bierzemy, bo z jakością może być różnie.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2010, 10:22 przez Abscessus Perianalis, łącznie zmieniany 1 raz.
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
Awatar użytkownika
Shiv
Posty: 5
Rejestracja: 11 mar 2010, 19:36
Lokalizacja: Nottingham
Gadu Gadu: 22699546
Płeć:

Post autor: Shiv »

Ja osobiscie jestem za wyregulowaniem organizmu tak żeby rano po małym śniadaniu zwyczajnie sie wyprużnić i tyle. Pięć minut nikogo nie zbawi a fizjologia dotyczy każdego. Faktycznie o ile nie jestesmy w kosmosie to nie warto sobie głowy zaprzątać.
Awatar użytkownika
Jaca
Posty: 401
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:06
Lokalizacja: okąd
Płeć:

Post autor: Jaca »

Shiv w centrach dużych miast wbrew pozorom jest czym sobie głowę zaprzątać :-P
Ostatnio zmieniony 02 cze 2010, 14:33 przez Jaca, łącznie zmieniany 1 raz.
...smelling the air when spring comes by raindrops reminds us of youthful days...
Awatar użytkownika
Tanto
Administrator
Posty: 1105
Rejestracja: 26 sie 2007, 19:17
Lokalizacja: Szczecin
Gadu Gadu: 1743064
Płeć:

Post autor: Tanto »

Jaca pisze:Shiv w centrach dużych miast w brew pozorom jest czym sobie głowę zaprzątać :-P
...i jest to kwintesencja walki o przetrwanie ;-) Zwłaszcza w godzinach porannych, jak są jeszcze pozamykane sklepy, lokale gastronomiczne itp.
W ramach treningu można ustawić sobie przypomnienie w telefonie na godzinę o której powinniśmy być w 'terenie' i dać sobie 10-15 minut na znalezienie toalety - niezła zabawa, choć brakuje w niej dreszczyku emocji który pojawia się w sytuacji realnej potrzeby.
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

Tak ostatnio patrze i ręce mi opadają jak z błahych i prozaicznych codziennych czynności robicie wielkie halo i filozofie, jeszcze brakuje kogoś by doktorat na ten temat strzelił :D.

A jaki to problem w terenie? w terenie to żadnego problemu nie ma.
Nie umiesz kucnąć pod krzakiem i jest to dla ciebie wielka filozofia, no to sorry...wróć do mamusi.

A w mieście jak to w mieście - albo się płaci albo lata się po centrach handlowych i gastronomiach.
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Awatar użytkownika
wolfshadow
Posty: 1050
Rejestracja: 17 kwie 2008, 07:30
Lokalizacja: Jaworzno
Tytuł użytkownika: tuptuś leśny
Płeć:
Kontakt:

Post autor: wolfshadow »

Tak ostatnio patrze i ręce mi opadają jak z błahych i prozaicznych codziennych czynności robicie wielkie halo i filozofie
mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz, mamusie oszukasz... ale życia nie oszukasz
Filozofia życia
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

Fredi - gorzej jak musisz to zrobić zimą, gdy wieje i brak krzaków, wtedy warto chwilę pomyśleć przed pójściem w ustronne miejsce :)
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
Awatar użytkownika
Hillwalker
Posty: 271
Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:

Post autor: Hillwalker »

Pewien himalaista po powrocie z ustronnego miejsca do namiotu (a trzymał siarczysty mróz) na pytanie o wrażenia, odparł: "Jeszcze nigdy nie srałem śrutem"
:-D

...miał rozwolnienie. W takich przypadkach człowiek na nowo odkrywa znaczenie słowa "teraz"
Rzez pisze:wtedy warto chwilę pomyśleć
No właśnie nie ma czasu.
Teraz.
" YOU create your own reality "
Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

Heheh ;)

Wtedy, w sensie wówczas, w sensie zawczasu, przed wykonaniem czynności. Warto sobie np. podzielić wcześniej papier (no chyba, ze ktoś się podciera śniegiem, też idzie), żeby nie latał jak chorągiewka na wietrze.
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
ODPOWIEDZ