Strona 1 z 2
: 24 maja 2010, 21:34
autor: Rzez
Żadnych syfów przeznaczonych dla kulturystów nie trzeba. Szkoda organizmu.
: 24 maja 2010, 21:56
autor: Stalker
Abscessus Perianalis pisze:Odchody, to nic innego jak niestrawione resztki pokarmowe.
To tylko połowa masy odchodów. Druga połowa to same bakterie. Tak więc "kupka" to coś więcej

.Od równowagi biologicznej tej właśnie masy bakterii, która żyje w naszym jelicie grubym i okrężnicy, zależy nasze życie w stopniu dalece większym niż to się nam wydaje. Jakże często ludzie doznają wstrząsu gdy się dowiadują o tym co się dzieje z pokarmem na odcinkach dalszych niż żołądek. U wybitnych mięsożerców ( mam na myśli nas - ludzi )można znaleźć w okrężnicy kawałki niestrawionego od wielu lat mięsa ( tak lat - znane są przypadki 15-letnich złogów czarnej martwej sfosilizowanej masy ). Stosunkowo prosty zabieg tzw. hydrokolonoterapii może odmienić życie każdemu amatorowi grilla, gdy na własne oczy zobaczy jak przez całe lata nosi ze sobą kilogramy martwych posotałości pokarmów, które nie uległy strawieniu, otoczone zostały śluzem specyficznych bakterii i ugrzęzły w zakolach końcowego odcinka układu pokarmowego.
Dlatego zgadzam się z przedmówcą - zadbać o "płynność transakcji" - nie eksperymentować z metodami NASA - stworzonymi dla ekstremalnych przypadków gdzie brak grawitacji, brak klasycznego kibla z ostatnim numerem "NIE" i ograniczenia ciężaru zapasów ( zdaje się, że koszt wyniesienia jednego Snickersa na orbitę przekracza kwotę przeciętnej tygodniówki w USA ) wymuszają takie diety. A maksymalnie przetworzone produkty dostępne w białych, pękatych, plastikowych słoikach także omijałbym z daleka jak te mniejsze w pigułkach dostępne w aptekach.
: 24 maja 2010, 23:39
autor: Abscessus Perianalis
'Syf dla kulturystów' z całą pewnością mógłby zmniejszyć ilość wydalanego kału, ale podałem to raczej jako żartobliwy przykład ograniczania potrzeby pójścia do toalety, bo sama cena odstrasza. =)
Stalker: Wiem. =P Niefortunnie sformułowałem to zdanie. Swoją drogą pisałem o tym w jakimś temacie, po tym jak Kobra gloryfikował jedzenie kupy przez niedźwiadka grilla. =D (niektóre pozycje mówią o tym, że jest to 1/3 masy, choć osobiście słyszałem o połowie. Tak czy siak - sporo. =) )
EDIT: Shiv: Tyle, że nie bardzo jest co regulować. Z tego co zaobserwowałem, to większość ludzi z rana przyciska (jak i mnie) i załatwienie problemu rano daje spokój na resztę dnia. Chińskie, kebaby i generalnie niepewne fast foody potrafią nas zaskoczyć pod wieczór, ale w lesie raczej się tego nie jada, więc kupa z rana i w drogę. Dla tych, którzy mają jednakowoż z tym problem - duża kawa. =P I tak jak wspomniałem - lepiej przetestować w domu reakcje organizmu na konserwy które bierzemy, bo z jakością może być różnie.
: 01 cze 2010, 10:05
autor: Shiv
Ja osobiscie jestem za wyregulowaniem organizmu tak żeby rano po małym śniadaniu zwyczajnie sie wyprużnić i tyle. Pięć minut nikogo nie zbawi a fizjologia dotyczy każdego. Faktycznie o ile nie jestesmy w kosmosie to nie warto sobie głowy zaprzątać.
: 01 cze 2010, 11:17
autor: Jaca
Shiv w centrach dużych miast wbrew pozorom jest czym sobie głowę zaprzątać

: 01 cze 2010, 23:10
autor: Tanto
Jaca pisze:Shiv w centrach dużych miast w brew pozorom jest czym sobie głowę zaprzątać

...i jest to kwintesencja walki o przetrwanie

Zwłaszcza w godzinach porannych, jak są jeszcze pozamykane sklepy, lokale gastronomiczne itp.
W ramach treningu można ustawić sobie przypomnienie w telefonie na godzinę o której powinniśmy być w 'terenie' i dać sobie 10-15 minut na znalezienie toalety - niezła zabawa, choć brakuje w niej dreszczyku emocji który pojawia się w sytuacji realnej potrzeby.
: 02 cze 2010, 14:37
autor: Fredi
Tak ostatnio patrze i ręce mi opadają jak z błahych i prozaicznych codziennych czynności robicie wielkie halo i filozofie, jeszcze brakuje kogoś by doktorat na ten temat strzelił

.
A jaki to problem w terenie? w terenie to żadnego problemu nie ma.
Nie umiesz kucnąć pod krzakiem i jest to dla ciebie wielka filozofia, no to sorry...wróć do mamusi.
A w mieście jak to w mieście - albo się płaci albo lata się po centrach handlowych i gastronomiach.
: 02 cze 2010, 15:54
autor: wolfshadow
Tak ostatnio patrze i ręce mi opadają jak z błahych i prozaicznych codziennych czynności robicie wielkie halo i filozofie
mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz, mamusie oszukasz... ale życia nie oszukasz
Filozofia życia
: 02 cze 2010, 17:41
autor: Rzez
Fredi - gorzej jak musisz to zrobić zimą, gdy wieje i brak krzaków, wtedy warto chwilę pomyśleć przed pójściem w ustronne miejsce

: 02 cze 2010, 18:13
autor: Hillwalker
Pewien himalaista po powrocie z ustronnego miejsca do namiotu (a trzymał siarczysty mróz) na pytanie o wrażenia, odparł: "Jeszcze nigdy nie srałem śrutem"
...miał rozwolnienie. W takich przypadkach człowiek na nowo odkrywa znaczenie słowa "teraz"
Rzez pisze:wtedy warto chwilę pomyśleć
No właśnie nie ma czasu.
Teraz.
: 02 cze 2010, 18:18
autor: Rzez
Heheh
Wtedy, w sensie wówczas, w sensie zawczasu, przed wykonaniem czynności. Warto sobie np. podzielić wcześniej papier (no chyba, ze ktoś się podciera śniegiem, też idzie), żeby nie latał jak chorągiewka na wietrze.