jaka latarka?
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
-
ekonovember
- Posty: 6
- Rejestracja: 12 cze 2010, 00:11
- Lokalizacja: Katowice
- Gadu Gadu: 6964564
- Płeć:
Jak znam życie to rozbijecie sobie namiocik i on zostanie w tym miejscu przez te powiedzmy 1 lub 2 tygodnie. Wasz jedyny przemarsz nocny będzie obejmował trasę namiot-ognisko, ognisko-namiot. A jedyna potrzeba użycia latarki to skoczenie na siku do lasu oraz wieczorne przygotowania do snu. Taki scenariusz jest całkowicie zrozumiały i dość prawdopodobny
W związku z powyższym postaw na praktyczność i kup sobie czołówkę którą to będziesz mogła wykorzystać również np. na rowerze śmigając w mieście. Jak widać w budżecie 50zł da się zakupić "jakąś tam" czołówkę, natomiast ze szperaczem będzie znacznie gorzej.
-
sylwester2091
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
-
Ciek
- Posty: 726
- Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
- Lokalizacja: z kanapy przed TV
- Tytuł użytkownika: awski
- Płeć:
Mnie się strasznie ciężko chodzi na sikanie z czołówką, zwłaszcza jak wypiję. Głowa wtedy kołysze się na wszystkie strony, tylko nie tam gdzie się idzie. A trzyma się źle, pasek za cienki więc go nie czuć, a za korpus niewygodnie, łatwo zgubić 
Najlepsze były te prostokątne latarki za komuny w kształcie dużej paczki papierosów, które można było sobie zawiesić na piersi. Te na taką wielką płaską baterię. Tylko taka latarka faktycznie świeciła w tą stronę, w którą się frunęło.
Najlepsze były te prostokątne latarki za komuny w kształcie dużej paczki papierosów, które można było sobie zawiesić na piersi. Te na taką wielką płaską baterię. Tylko taka latarka faktycznie świeciła w tą stronę, w którą się frunęło.
- thrackan
- Posty: 911
- Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
- Lokalizacja: Warszawa
- Gadu Gadu: 2123627
- Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
- Płeć:
- Kontakt:
Ciek, może dorób sobie z szerokiej gumy majtkowej drugi pasek spinany na klamry, który byś mógł łatwo wpinać na czas nietrzeźwości i trzymać w ten sposób czołówkę w okolicach pępka. Byłyby spore szanse na oświetlenie drogi 
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
-
Ciek
- Posty: 726
- Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
- Lokalizacja: z kanapy przed TV
- Tytuł użytkownika: awski
- Płeć:
Gumka do majtek to relikt PEERELu... Teraz technika poszła do przodu i uważam, że za taką cenę jaką osiągają kawałki plastyku marki Petzl, latarki te powinny mieć wmontowane żyroskopy. Nawet mam projekt nazwy takiej latarki przeznaczonej dla ludu pijąco -bawiącego się miast i wsi: AlcTikka Pro Outdoor Rambo.
-
sylwester2091
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
-
Ciek
- Posty: 726
- Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
- Lokalizacja: z kanapy przed TV
- Tytuł użytkownika: awski
- Płeć:
Czuję, że zaraz jakiś smutas amputuje to i owo z tego tematu i znów poprzychodzą te emaile z przezabawnym dopiskiem "powód: niski poziom intelektualny wypowiedzi" ale i tak było fajnie. "Taktyczna latarka US ARMY/ BW AlcTikka Pro Outdoor Survival Rambo". Przy takiej nazwie to mój portfel dostaje rozwarcia na 3 palce i papierki same z niego wyskakują 
Wracając do tematu: nie ma co się podniecać tymi czołówkami, są fajne ale też sytuacyjne. Jeśli latarka jest przeznaczona np. do podtrzymywania towarzystwa na duchu i nerwowego podświetlania okolicy w poszukiwaniu tego co akurat zaszumiało w krzakach albo robienia psikusa innym obozowiczom poprzez bezczelne świecenie im po oczach, zwykła ręczna będzie wygodniejsza niż czołówka (i to zarówno w wersji założonej na głowę, jak i nie).
W którymś z tematów pojawił się opis latarki Mactronic za kilka złotych z Castoramy z opcją rozsunięcia korpusu żeby świeciła dookoła. Zdecydowanie odradzam ten zakup. Nabyłem kiedyś taką latarkę bo zaciekawił mnie ten patent z rozsuwaniem. Nie udało mi się jej nawet raz włączyć bo przy próbie rozkręcenia latarki w celu włożenia baterii, w miejscu gdzie znajduje się ta super – taktyczna wewnętrzna lampka, latarka zwyczajnie się rozpadła, i to idealnie na dwie części, tak że korpus został mi w jednej ręce, a część świecąca w drugiej. Nie chciało mi się nawet jechać reklamować tego szajsu, mój błąd że to kupiłem.
Wracając do tematu: nie ma co się podniecać tymi czołówkami, są fajne ale też sytuacyjne. Jeśli latarka jest przeznaczona np. do podtrzymywania towarzystwa na duchu i nerwowego podświetlania okolicy w poszukiwaniu tego co akurat zaszumiało w krzakach albo robienia psikusa innym obozowiczom poprzez bezczelne świecenie im po oczach, zwykła ręczna będzie wygodniejsza niż czołówka (i to zarówno w wersji założonej na głowę, jak i nie).
W którymś z tematów pojawił się opis latarki Mactronic za kilka złotych z Castoramy z opcją rozsunięcia korpusu żeby świeciła dookoła. Zdecydowanie odradzam ten zakup. Nabyłem kiedyś taką latarkę bo zaciekawił mnie ten patent z rozsuwaniem. Nie udało mi się jej nawet raz włączyć bo przy próbie rozkręcenia latarki w celu włożenia baterii, w miejscu gdzie znajduje się ta super – taktyczna wewnętrzna lampka, latarka zwyczajnie się rozpadła, i to idealnie na dwie części, tak że korpus został mi w jednej ręce, a część świecąca w drugiej. Nie chciało mi się nawet jechać reklamować tego szajsu, mój błąd że to kupiłem.
Kilka miesięcy temu zakupiłem świetną latarkę o nazwie TIROSS za 30zł.(żarówka 9W)
W mojej okolicy, latarka jest masowo wykupywana przez policjantów i inne służby, jako indywidualne osobiste wyposażenie.
Zasilana na trzy baterie AA "paluszki".
Wykonana z aluminium, odporna na wodę(ma oringi jako uszczelki), wstrząsy i kurz.
Technologia LED, trzy funkcje świecenia: słaby, mocny, migający.
Jak ktoś będzie zainteresowany to jutro dodam fotki.
Największym plusem jest to że ma dużą grubość ścianek, co zapewnia odporność na zgniatanie a przy tym jest lekka.
Element przy włączniku jest zakończony specjalnymi wypustkami(nacięciami) może służyć do samoobrony, można zadawać przeciwnikowi bolesne uderzenia nie kalecząc jego.
W mojej okolicy, latarka jest masowo wykupywana przez policjantów i inne służby, jako indywidualne osobiste wyposażenie.
Zasilana na trzy baterie AA "paluszki".
Wykonana z aluminium, odporna na wodę(ma oringi jako uszczelki), wstrząsy i kurz.
Technologia LED, trzy funkcje świecenia: słaby, mocny, migający.
Jak ktoś będzie zainteresowany to jutro dodam fotki.
Największym plusem jest to że ma dużą grubość ścianek, co zapewnia odporność na zgniatanie a przy tym jest lekka.
Element przy włączniku jest zakończony specjalnymi wypustkami(nacięciami) może służyć do samoobrony, można zadawać przeciwnikowi bolesne uderzenia nie kalecząc jego.
-
sylwester2091
- Posty: 277
- Rejestracja: 10 lut 2010, 08:48
- Lokalizacja: Kraków
- Płeć:
- unabomber
- Posty: 228
- Rejestracja: 16 sie 2009, 18:52
- Lokalizacja: Beskid Niski
- Tytuł użytkownika: wirus homo sapiens
- Płeć:
Ja się podłączam do wypowiedzi Cieka najlepsze były te duże, płaskie. Teraz też taka właśnie jest podstawową, w schroniskowym użyciu.
Czołówki swoje zalety mają ale np. podczas nocnych marszów nie sprawdzają się w ogóle. Za dużo trzeba kręcić głową, wolę latarkę trzymać w łapie.
Natomiast bywają niezastąpione jeżeli chodzi o rower na przykład...
Czołówki swoje zalety mają ale np. podczas nocnych marszów nie sprawdzają się w ogóle. Za dużo trzeba kręcić głową, wolę latarkę trzymać w łapie.
Natomiast bywają niezastąpione jeżeli chodzi o rower na przykład...
Zima weryfikuje.
- mwitek
- Posty: 1156
- Rejestracja: 23 lut 2010, 15:09
- Lokalizacja: Łódź
- Tytuł użytkownika: nienachalny młodzieniec
- Płeć:
- Kontakt:
unabomberze, a na przykład gdy w nocy po marszu rozbijasz obóz?
czołówka jest wtedy niezastąpiona. Podczas marszu w zasadzie też używam i nie narzekam. Świeci tam gdzie patrzę. Czołówka (przynajmniej moja) ma jednak w odróżnieniu od latarki zaprezentowanej przez ZENa światło raczej rozproszone i nie osiąga takiego zasięgu więc na szperacz się nie nadaje.
czołówka jest wtedy niezastąpiona. Podczas marszu w zasadzie też używam i nie narzekam. Świeci tam gdzie patrzę. Czołówka (przynajmniej moja) ma jednak w odróżnieniu od latarki zaprezentowanej przez ZENa światło raczej rozproszone i nie osiąga takiego zasięgu więc na szperacz się nie nadaje.
- Michal N
- Posty: 1186
- Rejestracja: 16 lut 2009, 21:47
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Gadu Gadu: 9361862
- Tytuł użytkownika: Metyl Podgrzybek
- Płeć:
Ta, i znowu gadu gadu o pierdołach, a Słoneczna pewnie już dawno kupiła latarkę i pojechała na wakacje.

Tak przy okazji mogę polecić bardzo budżetową latarkę na czapkę za 6 złotych (jak link wygaśnie trzeba wpisać na allegro "latarka na czapkę"
):
http://www.allegro.pl/item1090019978_la ... odowa.html
Widziałem ją w akcji - idealna na ryby.
Ciek pisze:Czuję, że zaraz jakiś smutas amputuje to i owo z tego tematu
Tak przy okazji mogę polecić bardzo budżetową latarkę na czapkę za 6 złotych (jak link wygaśnie trzeba wpisać na allegro "latarka na czapkę"
http://www.allegro.pl/item1090019978_la ... odowa.html
Widziałem ją w akcji - idealna na ryby.
Pewnie zostanę zaraz wyklęty przez forumową gawiedź , ale ja czołówek w letnie spacerki po nocy nie lubię . Jak do światła zlatują się komary ,ćmy i inne latające stworki i zaczynają fruwać mi przed oczami ,to już wole po ciemaku łazić. A jeśli chodzi o to jaka tatarka jest The Best,to ja od paru lat jestem fanem SUREFIRE E1L. Jest malutka ,pancerna jak czołg i wymiata jak miecz świetlny w gwiezdnych wojnach
.Noszę ją na lince u szyi,wiec jak wypadnie z łapy to i tak nie zgubie. Ma tylko jedna mała wadę-cena ! 
sorry ale zyjesz w bledzieZEN pisze:Kilka miesięcy temu zakupiłem świetną latarkę o nazwie TIROSS za 30zł.(żarówka 9W)
Cytat z Alledrogo:
Światło z bardzo efektywnej diody LED High Power 60 Lumenów, biała 5500K
nie widze tu magicznej 9 Watowki:) wogle istnieje taka w masowej produkcji taniej chinszczyzny?
OK. wszystko gra.
Przez kilka ładnych lat korzystałem z tej latarki:
http://www.latarki.pl/0,0,123,streamlig ... raz_12v_dc
Dobra ale droga w zakupie.
Przez kilka ładnych lat korzystałem z tej latarki:
http://www.latarki.pl/0,0,123,streamlig ... raz_12v_dc
Dobra ale droga w zakupie.
Zen a potrzebujesz latarke czolowa ??
mam pewna konstrukcje ktora uzywam na akcjach podziemnych...koszt 250 zl
RagLamp ver. 1.0 AAA
Moc rzeczywista około 360lm
4 tryby stałe świecenia + strobo(szybkie miganie)
Zasilanie 3xAAA alkaliczne
Około 1,5h w pracy w najwyższym trybie
5h pracy dla 160 lm
Wodoszczelna (niestety nie testowałem zanurzenia w wodzie ale chwilowe na pewno przetrzyma)
Pełna stabilizacja prądu diody
9 konfigurowalnych poziomów świecenia dla każdego trybu
Sygnalizacja poziomu rozładowania baterii
Sterowanie mikroprocesorem serii Amtel 9Mhz
Szeroka gama soczewek skupiające/rozpraszające
Obsługa jednym przyciskiem
http://picasaweb.google.pl/Ragrastin/RagLampTesty02#
ten sprzet testowalismy podczas ciezkich podziemnych wypraw opuszczona kopalnie...100% zadowolenia w srodowisku blotno wodno podziemnym
mam pewna konstrukcje ktora uzywam na akcjach podziemnych...koszt 250 zl
RagLamp ver. 1.0 AAA
Moc rzeczywista około 360lm
4 tryby stałe świecenia + strobo(szybkie miganie)
Zasilanie 3xAAA alkaliczne
Około 1,5h w pracy w najwyższym trybie
5h pracy dla 160 lm
Wodoszczelna (niestety nie testowałem zanurzenia w wodzie ale chwilowe na pewno przetrzyma)
Pełna stabilizacja prądu diody
9 konfigurowalnych poziomów świecenia dla każdego trybu
Sygnalizacja poziomu rozładowania baterii
Sterowanie mikroprocesorem serii Amtel 9Mhz
Szeroka gama soczewek skupiające/rozpraszające
Obsługa jednym przyciskiem
http://picasaweb.google.pl/Ragrastin/RagLampTesty02#
ten sprzet testowalismy podczas ciezkich podziemnych wypraw opuszczona kopalnie...100% zadowolenia w srodowisku blotno wodno podziemnym
