Majkes, mam poncho US (Helikona) i BW.
Poncha mają jedną zaletę: możesz używać jako prowizoryczny dach lub jako ubranie przeciwdeszczowe.
Wadą jest fakt, że w tym samym czasie może być użyte tylko do jednej z powyższych funkcji. Oznacza to, że w deszczu prace obozowe (np. zebranie odpowiedniej ilości drzewa na opał) trzeba wykonać przed rozwieszeniem poncha.
Dodatkowe wady poncha to krępowanie ruchów i konieczność stosowania stuptutów gdyż w czasie marszu cała woda ścieka na nogawki spodni.
Na Twoim miejscu zastanowiłbym się nad takim tandemem:
1.
Dach (bardziej komfortowy niż w przypadku poncha)
2.
Komplet przeciwdeszczowy (mam podobny tylko bez spodni)
Pewnie powinieneś mieć jeszcze:
3. Spanie - karimata, śpiwór (ja jeszcze używam NRC-ty i przy płachcie bivybaga)
4. Picie i żarcie - jak planujesz robić zakupy to nie bierz więcej niż na 2 dni (poza herbatą, kawą, cukrem i przyprawami).
5. Garkuchnia - w postaci puszki lub troczonej menażki (chyba, że będziesz cały czas na chłodnych napojach i suchej karmie, dla komfortu kubek do picia).
6. Ciuchy - dodatkowa zmiana bielizny, polar na chłodne noce, lekkie sandały coby przy lekkiej obozowej robocie nogi odetchnęły.
7. Higiena - mały ręcznik, drucianka (do garkuchni), mydło, szczoteczka, pasta.
8. Drobny szpej (dobry nóż, zapałki/zapalniczka, kompas, mapa, niezbędnik lub łyżka, czołówka, zapasowe baterie, mała apteczka, replent, chusteczki higieniczne, srajtaśma, worki na śmieci, kasa i dokumenty)
Pakujesz/troczysz to do plecaka i całość powinna zamknąć się w 10-12kg.