Strona 1 z 2
: 22 sie 2010, 18:03
autor: maxter
Jak tak szczelnie zasłonisz się ze wszystkich stron i do środka wejdzie kilka osób to nie będzie przypadkiem straszna wilgoć w środku?
: 22 sie 2010, 18:14
autor: terenowy
Będzie przewiewne.
: 23 sie 2010, 01:23
autor: mwitek
terenowy
komu by się chciało dźwigać dla siebie 3 plandeki.
no chyba, ze to chatka zbiorowa dla kilku osób
: 23 sie 2010, 07:15
autor: wolfshadow
mwitek, toteż napisał: "...grupowego schronu"
: 23 sie 2010, 09:42
autor: mwitek
Oj...
Faktycznie. Nie wiem jak mogłem to przeoczyć..
W takim razie zwracam honor!
pzdr
: 11 wrz 2010, 15:44
autor: Malibue
Powiedzcie mi z łaski swojej, jeśli kojarzycie poncho BW, takie "gumiane", czy przy zastosowaniu odpowiednich linek można go stosować jako hamak, który wytrzyma osobę mniej więcej 60kg? Czy lepiej od razu przyziemić i nie wymyślać?
Mówię tylko i wyłącznie o wytrzymałości, problemowej czy też bez, a nie o wygodzie.
Pozdrawiam.
: 11 wrz 2010, 16:10
autor: bivr
Skoro zwykła plandeka z lidla wytrzymuje to poncho bw pewnie też.
Widziałem coś takiego w serialu Pacyfik, tyle że z użyciem poncho US.
Na forum już jest już temat jak się to robi.
: 11 wrz 2010, 16:28
autor: Driver
ojjjj chyba poncho BW nie wytrzyma 60 kilo nie do tego zostało stworzone

: 11 wrz 2010, 23:01
autor: Kobra
N armyword są tanie plandeki. 3 na 5 za 15zł to tanio

A tam jest drożej bo jest plandeka pomalowana na moro

: 12 wrz 2010, 07:42
autor: sylwester2091
za 29zl będą od czwartku plandeki w lidlu w nawet fajnych kolorkach
* z materiału odpornego na działanie czynników atmosferycznych
* 5 x 4 m
* z linką ( 20 m) i 18 metalowymi oczkami
* wzmocnione krawędzie i wytrzymałe narożniki
* 2 wzory
: 15 wrz 2010, 18:50
autor: Kobra
No dobra fajnie napisał ale to jest na lato. Na zimę na pewno trzeba jakoś inaczej kombinować aby było ciepło. No ja myślałem aby zrobić szkielet takiej norki. Wąska nora długość trochę większa niż długość ciała. Zrobić szkielet z grubych patyków. Przykryć folią i przykryć śniegiem. Fajnie jakby się dało przykryć wejście jeszcze folią lub przynajmniej kawałek a resztę plandeką i mamy fajną norkę. Położyć folię izolacyjną czy jakoś tak to się nazywa karimatę, śpiwór i śpimy. Wg. mnie to trzeba bardziej zabezpieczyć podłoże od zimna niż górę...
: 15 wrz 2010, 20:37
autor: Jaca
Kobra na zimę wystarczy też sama plandeka, jak widać tylko z jednej strony zatkałem wejście gałęziami bo śniegiem sypało w środku.
http://picasaweb.google.com/slaq24/Wypa ... 6983375906
: 15 wrz 2010, 20:38
autor: Abscessus Perianalis
Na zimę, jak i zawsze, izolacja od ziemi jest ważna, ale nie najważniejsza! Jeśli powietrze ma temp. -5 stopni i wieje, to ja bym zabezpieczał się przed czym innym niż chłodną glebą.. =)
: 15 wrz 2010, 20:56
autor: Kobra
No to jest oczywiste. Ale ja wolałbym sobie zrobić taką jamę. Większa satysfakcja no i nie ma takiego ryzyka że zasnę i się już nigdy nie obudzę. Na pewno pierwsza noc nie będzie przespana bo będę się bał że zamarznę czy coś ale kolejne wypady spowodują że zobaczę jak mam się zabezpieczyć. Praktyka czyni mistrza

Na pierwszej nocy na pewno będę telepał się ze strachu to jest chyba normalne ale za to będę bardziej czujny

: 18 wrz 2010, 19:09
autor: orety
Kobra
nie zamarzniesz we śnie - zimno Cię obudzi
pozdrawiam
maciek
: 18 wrz 2010, 19:44
autor: Kobra
Na pewno? Kurde no niech spadnie śnieg i uciekam do lasu. Może nie ucieknę w nocy do domu

Jak jest śnieg to w nocy nie jest tak ciemno tylko tak czerwono
: 18 wrz 2010, 20:05
autor: Abscessus Perianalis
Idź zanim spadnie śnieg na samotną wyprawę. Jeśli chcesz iść pierwszy raz w zimie na noc, to polecałbym jednak iść z kimś. Dla własnego bezpieczeństwa. To że zimno Cię obudzi, nie znaczy że przemarznięty w środku lasu w zimie dasz sobie radę z rozgrzaniem. Mróz, noc, zamieć, jakaś niespodziewana sytuacja, mogą zachwiać Twoją psychikę na tyle, że nie będziesz w stanie logicznie myśleć.
Oczywiście możesz sobie świetnie dać radę. =D Ja jednakowoż "dmuchałbym na zimne". =P
Edit: Dążę do tego, że możesz nie mieć możliwości ewakuacji do domu. Jak już ktoś kiedyś wspomniał na forum (ew. Krisek w książce - nie wiem), przejście tej samej drogi zimą zajmuje o wiele więcej czasu i jest o wiele bardziej wyczerpujące. Do tego dochodzą niespodzianki. Bezpieczniej wtedy siedzieć w obozie niźli łazić na oślep.
: 18 wrz 2010, 23:06
autor: Tanto
Abscessus Perianalis pisze:To że zimno Cię obudzi....
Trzeba pamiętać że jest to optymistyczna wersja wydarzeń, "Biała Śmierć" często przychodzi bezszelestnie i bezboleśnie. Nie wiem jak w naszym klimacie, ale w czasie Wojny Zimowej wielu Rosjan właśnie w ten sposób odeszło - we śnie.
Kobra, słuchaj co starsi mówią. Przy okazji zrób sobie rachunek sumienia - ile razy i w jakich warunkach nocowałeś samotnie w terenie. Nie musisz tego nam mówić, sam dla siebie to przeanalizuj i wyobraź sobie że może być nawet pięć razy gorzej.
Tak swoją drogą - co planujesz robić przed nadejściem zimy? Chyba nie masz zamiaru zmierzyć się z Panią Jesienią? Lepiej nie nocować w lesie w listopadzie, zwłaszcza jak są słoty, poranne przymrozki itp. Masz rację, lepiej od razu zaatakować bez przygotowania zimę...

Zrób tak jak wcześniej radzono - idź w teren zanim zacznie się zima, spróbuj przenocować bez śpiwora (ale miej go pod ręką), w środku nocy rozpalić ogień w padającym deszczu, albo przynajmniej z mokrego drewna. Jeśli ze cztery razy dostaniesz w d... od jesieni, to będziesz miał mgliste pojęcie o tym co może spotkać cię zimą.
: 19 wrz 2010, 05:55
autor: Abscessus Perianalis
Maciek miał raczej na myśli to, że człowiek który nie jest przemarznięty obudzi się, gdy temperatura zacznie mocno dokuczać. Człowiek zaś, który jest przemarznięty, nie może nawet pomyśleć o tym, żeby usnąć. I jest to warunek przetrwania. Zmęczenie i wyziębienie sprawia, że człowiek zaczyna sobie odpuszczać. Potem ma nawet wrażenie, że robi mu się cieplej. A na wiosnę trupek wyłania się wraz z kupami i straszy ludność cywilną. =P
Kobra, jeśli uważasz, że dasz radę - proszę bardzo. Tylko dla naszego spokoju przedstaw plan wyprawy. Łącznie z wyjściami awaryjnymi. I właściwie to chodzi mi tylko i wyłącznie o to, jak chcesz się zabezpieczyć przed różnistymi przypadkami. =)
: 19 wrz 2010, 08:07
autor: orety
dokładnie tak: Kobra
trzeźwy
najedzony
w dobrej kondycji
obudzi się zanim zamarznie
jestem pewien
pozdrawiam
maciek
: 19 wrz 2010, 11:46
autor: Kobra
To napiszę. Wyprawa na razie to nie będzie ale następnym razem coś pokombinuję. Pojadę do Świdnika i tam jest taki duży las i tam przenocuję. Na początku nazbieram bardzo dużo drewna i rozpalę ognisko. Następnie zrobię sobie schronienie. Z grubych gałęzi zrobię szkielet, przykryję plandeką i pokryję śniegiem. W środku już przygotuję spanie. Wejście będzie pół zakryte śniegiem a drugie pół plandeką. Muszę tak mieć abym dokładał do ognia w zimie. Zapalę sobie świeczkę w norze i jakoś prześpię tą noc. Będę nastawiał budzik co będzie mnie budził co dwie godziny. Będę sprawdzał co się dzieje na dworze czy pada śnieg, czy jest śnieżyca, dokładał do ognia i wracał spać. Będę miał termometr w schronieniu to będę patrzył czy temp spada czy nie. Jak spada coś muszę zrobić a jak jest stała lub się zwiększa to się nie martwię. W sumie mógłbym nie utrzymywać ognia no ale jak rano wstanę chciałbym mieć ognisko abym sobie mógł zagotować wodę czy przygotować posiłek bo będę starał się jeść same ciepłe posiłki. Będę miał termos 1l to w nocy co dwie godzinki kubeczek herbaty trochę rozgrzeję. Jak się coś będzie działo że będę uciekał to zostawiam wszystko w norze i uciekam do znajomego na działkę do domku. Myślę że jak solidne schronienie będę miał to śnieg mi nic nie zrobi.
: 19 wrz 2010, 13:26
autor: Michal N
Kobra pisze:Wejście będzie pół zakryte śniegiem a drugie pół plandeką.
Kobra pisze:Zapalę sobie świeczkę w norze
Nie zamykaj się zbyt szczelnie ponieważ możesz mieć za duże stężenie CO2, a jak po jakimś czasie sobie nachuchasz to Ci zacznie śnieg padać w schronieniu. Wentylacja musi być.
Oprócz tego wskazana jest porządna izolacja od ziemi, i dobry śpiworek. W śpiworze śpisz w bieliźnie, (nie w ubraniu), ewentualnie kalesonki, cienki polarek i obowiązkowo czapka na głowie. Przydają się ciepłe skarpety na zmianę.
W kwestii ogniska musisz pamiętać, że w zimie jest inna wydajność spalania i to co latem paliło by się dwie godziny, wypali się w pół. Oczywiście pozostaje jeszcze zabezpieczenie drewna, które systematycznie podsuszasz przy ognisku.
Na razie tyle przyszło mi do głowy. Zaznaczam, że nie mam doświadczenia w zimowych nockach pod plandeką.
: 19 wrz 2010, 13:34
autor: Kobra
Myślę sobie aby w wejściu zrobić dziurę w tym śniegu i niech jest trochę świeżego powietrza. Myślałem aby spać w ubraniu ale jak potem bym wyszedł na dwór to by mi było zimno. Ognisko nie musi się palić cały czas aby był żar abym mógł rano rozpalić szybko ogień. Na początek zrobię nockę z chłopakami ze strzelca w zimie potem ruszę sam a że większość z nich to eksperci z survivalu to nie będę miał obaw

Jeszcze dostanę kilka porad od jednego strzelca co uczy nas survivalu i ruszam potem sam

: 19 wrz 2010, 18:51
autor: Abscessus Perianalis
Załatw sobie jeszcze ogrzewacz chemiczny. Nie są drogie, a jak coś nie pójdzie to wwalisz w pachwiny i będzie cieplej. W lidlu podobno można dostać.
: 19 wrz 2010, 19:24
autor: Kobra
Może kupię, w sytuacji awaryjnej zawsze się przyda. Jakieś jeszcze porady mi powiecie??

)