Rezerwat Sokole Góry

Relacje, zaproszenia i pomysły na ...

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

Awatar użytkownika
Michal N
Posty: 1186
Rejestracja: 16 lut 2009, 21:47
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Gadu Gadu: 9361862
Tytuł użytkownika: Metyl Podgrzybek
Płeć:

Post autor: Michal N »

Dorzucę coś od siebie. Czy od razu się urodziliście z tym co macie obecnie w głowach. Zauważcie, że w czasach, jak nie było neta, uczyłem się obcowania z lasem chodząc z rodzicami, dziadkami, i od małego było mi wpajane poszanowanie do przyrody. Żaden papierek na glebę, czy nie zakamuflowana kupa nie wchodziły w grę.
Jeśli był zakaz wstępu do lasu z racji zagrożenia pożarowego to się nie wchodziło.
Ja tą naukę wyniosłem z domu, i wyjeżdżając z rodzicami na wakacje. To jest luksus. Ale co ma powiedzieć ktoś, kogo rodzice nie lubią lasu lub z innych jeszcze przyczyn nie miał okazji zostać tego nauczonym od tak zwanego dziecka. Odpowiedź jest prosta. Uczy się od znajomych, przyjaciół, nierzadko poznanych w Internecie.
Po to powstało i funkcjonuje to forum.
Czy trzeba od razu wiedzieć wszystko? Człowiek uczy się na błędach. Zazwyczaj własnych. Wydaje mi się, że Hobbit już dowiedział jak się przygotować się na wypadek deszczu, i obchodzenia z ogniem. I na tym zakończmy. Dzielny jest!
Tak więc reasumując, trochę wyrozumiałości koledzy, dla chłopaka, który się nie poddaje, i przyjmuję wszelką krytykę na klatę. A było już kilku takich, co wszelkiej krytyki nie znieśli, i cisza nastała.
Hobbit:, czytaj, podpatruj, pytaj, sprawdzaj, wyciągaj wnioski .
Na pewno zdarzy się okazja wspólnie biwakować, i tego Tobie Hobbit , i sobie życzę.
Awatar użytkownika
wolfshadow
Posty: 1050
Rejestracja: 17 kwie 2008, 07:30
Lokalizacja: Jaworzno
Tytuł użytkownika: tuptuś leśny
Płeć:
Kontakt:

Post autor: wolfshadow »

Hobbit pisze:Ogień w rezerwacie, no nie ukrywam że rozpaliłem go z premedytacja i pełną świadomością zakazu, ale czy nikt z Was tego nigdy nie zrobił?
Spokojnie ;-) Biwakowanie poza miejscami do tego wyznaczonymi już jest łamaniem zakazów i ogólnie wszyscy jedziemy po bandzie. Trzeba mieć jednak albo szczyptę rozsądku albo odrobinę szacunku dla terenu określonego mianem Rezerwatu Przyrody. To miejsce nietykalne z samej definicji.
Mnie nauczono, że nie wypada tam zerwać nawet listka.
Hobbit pisze:W płachte zainwestuje na 100%, akurat w Lidlu mają być ;) ale nawet jak już bedą ją miał to dopóki pogoda będzie taka jak teraz to będę próbował konstruować jakieś szopki i szałasy bo chyba okres letniej pogody to najlepsze warunki do takich praktyk.

Tego typu praktyki opłaca się uskuteczniać jeśli w danym miejscu planujesz pozostać dłużej niż 2 dni. Pytanie tylko ile tych szałasów musisz postawić aby załapać jak ma się teoria do praktyki? Bo później to już tylko sztuka dla sztuki oraz niepotrzebne marnotrawienie czasu i energii. Że o budulcu nie wspomnę.
Hobbit pisze:A co do "zielonego szałasu" mam wrażenie że myślisz że ten szałas jest przykryty gałeziami z żywych drzew? To odrazu mówie że nie, wszystko było robione z tego co lezało, zostało zwalone połamane itd itp a jest tam tego mnóstwo.
Świeżutkie gałęzie grabu. Góra kilka godzin przy obecnych temperaturach. ;-)
Michal N pisze:Czy od razu się urodziliście z tym co macie obecnie w głowach.
Oczywiście, że nie. Szacunku do lasu nauczył mnie dziadek. Ochronę przyrody i status rezerwatów poznałem w szkole podstawowej na biologii i wycieczkach szkolnych. Później uczyłem się w technikum, gdzie biologii jako takiej nie było ale były elementy ochrony środowiska. Pytanie tylko czy student, były absolwent LO również powinien wynieść tak elementarną wiedzę ze szkoły? Bo chyba zakres nauczania w ciągu tych 11 lat nie zmienił się radykalnie.
Czytałem post Hobbita mówiący o planowanej wyprawie do Rezerwatu Sokole Góry ale założyłem, że rozłoży się z noclegiem obok a nie w...
Michal N pisze:Tak więc reasumując, trochę wyrozumiałości koledzy, dla chłopaka, który się nie poddaje, i przyjmuję wszelką krytykę na klatę. A było już kilku takich, co wszelkiej krytyki nie znieśli, i cisza nastała.
1. Pomyśl
2. Działaj
Tylko w tej kolejności nauka traperki ma sens.
Osobiście zapraszam Hobbita na wypady Śląsko-Dąbrowskiego Reconnet Teamu. :-D
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
Awatar użytkownika
egzor
Posty: 38
Rejestracja: 13 wrz 2008, 22:54
Lokalizacja: Olsztyn Jurajski
Tytuł użytkownika: naszlaku.eu
Płeć:
Kontakt:

Post autor: egzor »

Rezerwat Sokole Góry jest pod ścisłą ochroną i nie można się tam poruszać poza wytyczonymi szlakami [ http://www.pza.org.pl/download/141090.pdf ] . Ogólnie Sokole Góry są chyba najbardziej restrykcyjnie chronionym rezerwatem na Jurze i można się tam natknąć na patrol służby leśnej (to może sporo kosztować).
Na takie wyjazdy polecałbym raczej lasy Złotopotockie lub Ostrężnickie. Są dużo większe (można zaryzykować stwierdzenie że nawet ciekawsze – patrz link do galerii poniżej), rzadziej odwiedzane przez ludzi a rezerwaty (Parkowe i Ostrężnik) są znacznie mniejsze i odległość od Częstochowy też nie jakaś wielka.
Tutaj można obejrzeć galerię fotek z zimowego wypadu w rejony lasów Ostrężnika.
http://juratrek.com/galeria/wycieczki_b ... 01ind.html

Pozdrawiam
Egzor
http://juratrek.com
Awatar użytkownika
Preano
Posty: 111
Rejestracja: 31 sty 2010, 14:06
Lokalizacja: Konopiska
Gadu Gadu: 7236513
Płeć:

Post autor: Preano »

Egzor dobrze rzecze. Kilka tygodni temu odwiedziłem lasy Złotego Potoka i Ostrężnika, chociaż że wędrowałem ~8 godzin nie spotkałem nikogo. Niby turystów po parkingach dużo to głębiej w las rzadko kto wchodzi. Ogółem bardzo ciekawe i dość spore lasy, dużo różnorakiej zwierzyny.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Imprezy, wyprawy oraz spacery”