survival nieco w innym sensie

przyroda, turystyka, survival

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

Awatar użytkownika
unabomber
Posty: 228
Rejestracja: 16 sie 2009, 18:52
Lokalizacja: Beskid Niski
Tytuł użytkownika: wirus homo sapiens
Płeć:

Post autor: unabomber »

Jasne, prawo tego nie zabrania, ale podobno więcej z tego kłopotu, niż korzyści, bo za każde wykroczenie Cię aresztują, skoro nie znają adresu, pod który przesłać mandat. Tak czytałem - nie wiem, czy to prawda?
Nie wiem czy to prawda ale jeszcze nie zdarzyło mi się żeby mnie zawinęli z ulicy za brak zameldowania. Z innych powodów - tak (np. za podanie fałszywego adresu). Za to kilkanaście razy było tak, że moi znajomi dostawali mandat (np. za przejście na czerwonym świetle, piwo na ulicy) a ja kończyłem z upomnieniem. Być może Panowie z Bronią mają jakieś podstawy ku temu aby mnie w takiej sytuacji aresztować, jednak stawiam na to, że po prostu powinni ustalić adres pobytu a mogą to zrobić przez radio (sprawdzając zgodność) lub na komisariacie (ja składam oświadczenie). Oczywiście tak sobie dywaguję, jak jest to nie wiem, może kompetentni koledzy z forum się wypowiedzą, bo wydaje mi się że jest tu ktoś znający się na rzeczy ;-) )...
Mandatów nie dostaję bo to po prostu skórka nie warta wyprawki...

Ciek,
Na inwestycję i budowę siedliska. Na dom mnie nie stać, kredytów nie biorę z zasady więc szukam jakiegoś fajnego kawałka ziemi a co na nim to się okaże... Zbieram pomysły!


P.S. Off top się robi, bo przeprowadzka z/do innego miasta to żadna sztuka i trudno to nazwać survivalem. Sam zaliczyłem kilkanaście takich zmian i uważam że w nowym mieście zdecydowanie łatwiej jest coś zacząć od początku.
Jak to śpiewał Cugowski:
(...)"spalone mosty to najlepszy w życiu start" ;-)
Zima weryfikuje.
śpioch
Posty: 10
Rejestracja: 29 sie 2010, 21:21
Lokalizacja: Tajne :)
Płeć:

Post autor: śpioch »

unabomber pisze: po prostu powinni ustalić adres pobytu a mogą to zrobić przez radio (sprawdzając zgodność)
A w jaki sposób sprawdzą adres pobytu, skoro nie masz tam zameldowania?
unabomber pisze: przeprowadzka z/do innego miasta to żadna sztuka...
Co innego przeprowadzka z toną bagaży do kupionego wcześniej mieszkania i załatwionej wcześniej pracy, a co innego desperacka ucieczka tylko z tym, co akurat masz w kieszeniach :-) No ale jeśli wiesz (Ty lub inni na tym forum) jak sobie poradzić w takiej sytuacji, to powiedz! Właśnie o to pytam. Aczkolwiek nawet książkowym super-komando-bohaterom było w takiej sytacji ciężko.
Awatar użytkownika
rob30
Posty: 247
Rejestracja: 02 sty 2010, 23:18
Lokalizacja: Sosnowiec/Spojené kr
Płeć:

Post autor: rob30 »

To przerażające, jak wielu ludzi nie wyobraża sobie życia bez adresu zameldowania. Biedne ofiary SYSTEMU!
śpioch
Posty: 10
Rejestracja: 29 sie 2010, 21:21
Lokalizacja: Tajne :)
Płeć:

Post autor: śpioch »

Szczerze mówiąc – trochę sobie nie wyobrażam, bo w każdym urzędzie, biurze, sekretariacie uczelni każą podać adres zameldowania i potem pod ten adres przychodzą różne druki, więc nie wiem, jak się to załatwia bez adresu? Wiem oczywiście, że w Wielkiej Brytanii nie ma adresów zameldowania (ani nawet konstytucji :mrgreen: ) a kraj działa, ale tam jest inny system prawny.
Awatar użytkownika
Hillwalker
Posty: 271
Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:

Post autor: Hillwalker »

Podawaj adres mailowy, taki każdy może mieć bez żadnych nakładów :-D .
Internet ostatnim bastionem wolności i enklawą jeszcze nie zdobytą przez wspomniany SYSTEM!

Ostatecznie zawsze można podać adres komisariatu a potem odebrać papierki.
" YOU create your own reality "
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

rozróżnić musisz adres zameldowania, od zamieszkania i korespondencyjnego!
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Awatar użytkownika
unabomber
Posty: 228
Rejestracja: 16 sie 2009, 18:52
Lokalizacja: Beskid Niski
Tytuł użytkownika: wirus homo sapiens
Płeć:

Post autor: unabomber »

śpioch pisze:
A w jaki sposób sprawdzą adres pobytu, skoro nie masz tam zameldowania?

Po prostu składasz oświadczenie. Składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem. istotny jest też Ostatni adres zameldowania.
śpioch pisze: Co innego przeprowadzka z toną bagaży do kupionego wcześniej mieszkania i załatwionej wcześniej pracy, a co innego desperacka ucieczka tylko z tym, co akurat masz w kieszeniach :-) No ale jeśli wiesz (Ty lub inni na tym forum) jak sobie poradzić w takiej sytuacji, to powiedz! Właśnie o to pytam. Aczkolwiek nawet książkowym super-komando-bohaterom było w takiej sytacji ciężko.
Może nie z tym co w kieszeniach ale z tym co na plecach. Mam taką zasadę, że cały mój "materialny" dobytek zawsze mogę wziąć ze sobą na plecach. To nie dotyczy - oczywiście - rzeczy dzięki którym aktualnie zarabiam kasę (np. dwudziestu replik ASG i PB, 70 kg butli z Co2 itede, itepe...).
Zazwyczaj nic nie mam umawiane wcześniej, po prostu jak robiło mi się duszno, brałem wypłatę i przenosiłem się gdzieś indziej. Nigdy nie było ciężko, raczej właśnie bardzo lekko. Ciężkie są rzeczy, które nas kotwiczą w jednym miejscu. Widocznie inne książki czytaliśmy... ;-)
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2010, 22:35 przez unabomber, łącznie zmieniany 1 raz.
Zima weryfikuje.
Awatar użytkownika
Parthagas
Posty: 820
Rejestracja: 28 sie 2007, 08:46
Lokalizacja: Mława
Tytuł użytkownika: kumpel staffików
Płeć:

Post autor: Parthagas »

Żeby przeżyć w obcym terenie, trzeba posiadać jakieś umiejętności, które możemy wykorzystać pracując u ludzi, np.:
wieś - prowadzenie ciągnika, podstawowe prace polowe, układanie słomy, siana na przyczepie, obrządzanie zwierząt, posługiwanie się kosiarką, kosą ,piłą spalinową.
miasto - budowlanka, kładzenie paneli podłogowych, płytek, rozbiór mięsa, przyrządzanie posiłków, itp.
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Prowler
Posty: 782
Rejestracja: 28 wrz 2009, 18:38
Lokalizacja: Białystok
Tytuł użytkownika: motórzysta
Płeć:

Post autor: Prowler »

unabomber pisze:śpioch napisał/a:


A w jaki sposób sprawdzą adres pobytu, skoro nie masz tam zameldowania?


Po prostu składasz oświadczenie. Składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem. istotny jest też ostatni adres zameldowania.
wprowadzanie w błąd co do własnych danych to wykroczenia - mandat od 20 do 500 zł (art 65 par.1 kw). Mandat kredytowany może zostać nałożony jedynie na osobę posiadającą meldunek stały bądź czasowy w Polsce. Osoba nie posiadająca meldunku może być ukarana mandatem gotówkowym (czyli płatny na miejscu funkcjonariuszowi). Jeśli nie ma gotówki to się zaczynają schody ale to nie o tym wątek ;)
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
zmęczon
Posty: 58
Rejestracja: 04 lut 2008, 10:33

Post autor: zmęczon »

śpioch pisze: Są informacje, które łatwo wyciągnąć od każdej osoby na ulicy (którędy do centrum?), a są takie informacje, które niewiele osób chce mi podać, np. właśnie nr. telefonu. Robiłem takie testy i na kilkadziesiąt dziewczyn (ładnych) tylko dwie podały mi swój telefon. To już jednak nieco odmienny temat od tematu tego wątku :mrgreen:
A nieprawda, to jest temat jak najbardziej tożsamy. Już co najmniej od czasów zdobycia przez Żydów Jerycha wiadomo że najłatwiejszym i najskuteczniejszym sposobem przetrwania we wrogim środowisku miejskim jest znalezienie kobiety, która przechowa i nakarmi. Oczywiście szukanie ładnej, która by wzięła do siebie jakiegoś frajera znikąd jest niemal samobójstwem. Szukać należy zdesperowanych.
Awatar użytkownika
slaq
Posty: 675
Rejestracja: 20 wrz 2007, 08:39
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Post autor: slaq »

Oświeć mnie zmęczon, jak znaleźć zdesperowaną kobietę 8-)
Ciek
Posty: 726
Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
Lokalizacja: z kanapy przed TV
Tytuł użytkownika: awski
Płeć:

Post autor: Ciek »

Też chcę to wiedzieć!!!

A tak na serio, to w sieci jest pełno portali randeczkowych gdzie się ogłaszają różne typy obojga płci, mniej lub bardziej zakompleksione.
zmęczon
Posty: 58
Rejestracja: 04 lut 2008, 10:33

Post autor: zmęczon »

Zasady te same co z każdą inną zwierzyną. Trzeba się usadowić na ścieżce do wódopoju oraz wyglądać na łatwą i smaczną zdobycz.
Ludzie, skoro ja wyglądem bardziej przypominam Dionizosa niż Adonisa i mimo to jeszcze potrafię wzbudzić zainteresowanie osobniczek dwakroć ode mnie młodszych, to wy powinniście umieć już po kwadransie w obcym mieście zażerać się kawiorem u ciepłej trzydziestoparoletniej singielki.
Awatar użytkownika
Rojek
Posty: 328
Rejestracja: 01 lut 2008, 15:50
Lokalizacja: Przemyśl
Tytuł użytkownika: PISS
Płeć:

Post autor: Rojek »

zmęczon pisze:Zasady te same co z każdą inną zwierzyną. Trzeba się usadowić na ścieżce do wódopoju oraz wyglądać na łatwą i smaczną zdobycz.
Ludzie, skoro ja wyglądem bardziej przypominam Dionizosa niż Adonisa i mimo to jeszcze potrafię wzbudzić zainteresowanie osobniczek dwakroć ode mnie młodszych, to wy powinniście umieć już po kwadransie w obcym mieście zażerać się kawiorem u ciepłej trzydziestoparoletniej singielki.
Toś mnie rozbawił :D:D Dobry tekst.
Potrzebuję tylko wolności
Awatar użytkownika
wolfshadow
Posty: 1050
Rejestracja: 17 kwie 2008, 07:30
Lokalizacja: Jaworzno
Tytuł użytkownika: tuptuś leśny
Płeć:
Kontakt:

Post autor: wolfshadow »

zmęczon pisze:Zasady te same co z każdą inną zwierzyną. Trzeba się usadowić na ścieżce do wódopoju oraz wyglądać na łatwą i smaczną zdobycz.
[...]wy powinniście umieć już po kwadransie w obcym mieście zażerać się kawiorem u ciepłej trzydziestoparoletniej singielki.
Tylko trzeba uważać bo przypadkowe trafienie "nie singielki"może zostać odebrane jako polowanie poza swoim obwodem łowieckim lub wręcz kłusownictwo. Może się to skończyć ciężkim kalectwem, śmiercią lub jeszcze czymś gorszym. :-D
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
śpioch
Posty: 10
Rejestracja: 29 sie 2010, 21:21
Lokalizacja: Tajne :)
Płeć:

Post autor: śpioch »

Hillwalker pisze:Internet ostatnim bastionem wolności i enklawą jeszcze nie zdobytą przez wspomniany SYSTEM!
Tak i nie... Kiedy byłem w gimnazjum, to internet rzeczywiście jeszcze był wolny, po wpisaniu w wyszukiwarkę "Streszczenie lektury X" wyskakiwało owo streszczenie... Dzisiaj wyskoczy: "To tylko fragment artykułu, jeśli chcesz całość, wyślij SMS...", a wielu anarchistycznych przepisów, które wtedy tysiącami krążyły po necie, dzisiaj już tak łatwo nie znajdziesz. :cry:
Hillwalker pisze: Ostatecznie zawsze można podać adres komisariatu a potem odebrać papierki
No właśnie, domyślałem się, że musi być jakaś taka procedura, chociaż ja myślałem, że odbiera się osobiście właśnie w najbliższym urzędzie lub na poczcie.
Fredi pisze:rozróżnić musisz adres zameldowania, od zamieszkania i korespondencyjnego!
Rozróżniam, ale dla mnie najwygodniej jest podawać adres zameldowania (dom rodzinny), jako miejsce, gdzie ma przychodzić korespondecja, bo rodzina mnie o tym telefoniczne poinformuje i ewentualnie prześle mi te druki tam, gdzie ja czasowo przemieszkuję.
unabomber pisze: Po prostu składasz oświadczenie. Składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem. istotny jest też ostatni adres zameldowania.
Tak, ale co w sytuacji, gdy ktoś nie miał żadnego poprzedniego adresu zameldowania, bo od początku miał w dowodzie osobistym: "brak"? W jaki sposób go policja znajdzie, jeśli złoży fałszywe oświadczenie odnośnie miejsca zamieszkania? Mam oczywiście na myśli poszukiwania formalno-urzędowe, a nie techniki operacyjne poszukiwań, bo takowych nie opłaca się uruchamiać z powodu uchylania się od 100 zł mandatu :mrgreen:
unabomber pisze: Może nie z tym co w kieszeniach ale z tym co na plecach. Mam taką zasadę, że cały mój "materialny" dobytek zawsze mogę wziąć ze sobą na plecach. To nie dotyczy - oczywiście - rzeczy dzięki którym aktualnie zarabiam kasę
A cha cha to wielki cwaniak - cały dobytek na plecach, ale za nim jedzie furgonetka z towarem na sprzedaż :mrgreen: Oczywiście i tak fajne życie, ale niezupełnie zgodne z zasadą survivalu.
Parthagas pisze:Żeby przeżyć w obcym terenie, trzeba posiadać jakieś umiejętności, które możemy wykorzystać pracując u ludzi, np.:
wieś - prowadzenie ciągnika, podstawowe prace polowe, układanie słomy, siana na przyczepie, obrządzanie zwierząt, posługiwanie się kosiarką, kosą ,piłą spalinową.
miasto - budowlanka, kładzenie paneli podłogowych, płytek, rozbiór mięsa, przyrządzanie posiłków, itp.
Zgoda, ale musić jeszcze uwględnić coś takiego, jak nasycenie rynku pracy. W tym momencie, gdy rolnicy przeorali już poplon, to do chyba wiosny nie będą potrzebować nikogo do pomocy. A pewnie nawet w czasie żniw poradzą sobie z pomocą sąsiadów i nie będą płacić żadnemu wędrownemu parobkowi. W mieście też może być rynek pracy nasycony, bo jeśli są tam sensowne prace, to miejscowi je wezmą, a jeszcze zostanie wielu bezrobotnych.
Prowler pisze: Osoba nie posiadająca meldunku może być ukarana mandatem gotówkowym (czyli płatny na miejscu funkcjonariuszowi). Jeśli nie ma gotówki to się zaczynają schody ale to nie o tym wątek ;)
Ależ proszę, wprowadź nas na te schody, i tak jest już tutaj wielki offtop. :mrgreen:
Ciek pisze: A tak na serio, to w sieci jest pełno portali randeczkowych gdzie się ogłaszają różne typy obojga płci, mniej lub bardziej zakompleksione.
Niestety te kompleksy przeważnie są uzasadnione i wolałbym już mieszkać w ruderze i jeść zupę z pokrzyw, niż mieszkać w hotelu z "pokrzywą" z takiego portalu :lol: Raz moje szczęście było blisko, bo poznałem ładną hostessę, która mnie dokarmiła... Ale mieszkała ze współlokatorką i ona nie zgodziła się mnie wpuścić :evil:
zmęczon pisze: Ludzie, skoro ja wyglądem bardziej przypominam Dionizosa niż Adonisa i mimo to jeszcze potrafię wzbudzić zainteresowanie osobniczek dwakroć ode mnie młodszych, to wy powinniście umieć już po kwadransie w obcym mieście zażerać się kawiorem u ciepłej trzydziestoparoletniej singielki.
Ja bym nie chciał budzić zainteresowania osobniczek dwakroć młodszych ode mnie, bo to by była pedofilia :lol: Ale jeśli znasz jakieś sztuczki, które spowodują, że ładne dziewczę zechce przyjąć obcego wędrowca jako pasożyta, to wyjaw nam je czem prędzej! :-)
Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

wolfshadow pisze:
zmęczon pisze:Zasady te same co z każdą inną zwierzyną. Trzeba się usadowić na ścieżce do wódopoju oraz wyglądać na łatwą i smaczną zdobycz.
[...]wy powinniście umieć już po kwadransie w obcym mieście zażerać się kawiorem u ciepłej trzydziestoparoletniej singielki.
Tylko trzeba uważać bo przypadkowe trafienie "nie singielki"może zostać odebrane jako polowanie poza swoim obwodem łowieckim lub wręcz kłusownictwo. Może się to skończyć ciężkim kalectwem, śmiercią lub jeszcze czymś gorszym. :-D
Cougarów się zachciewa... ehhh... :)
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
Awatar użytkownika
Dragonfly
Posty: 313
Rejestracja: 06 wrz 2010, 20:53
Lokalizacja: Mazowsze
Tytuł użytkownika: Sceptyk
Płeć:

Post autor: Dragonfly »

A wracając do tematu - mnie ostatnimi czasy chodzi po głowie taki pomysł: wziąć ze dwa tygodnie urlopu, wyposażyć się jak lump, wyjechać np. do Wrocławia, czy Szczecina i spróbować przewegetować te dwa tygodnie w obcym, nieznanym mieście, bez środków, bez znajomości terenu, etc, żywiąc się tym, co uda się znaleźć i chroniąc się tam, gdzie się da. Oczywiście - można i dalej, w Europę, gdzieś do Marsylii, np. (Londyn odpada - tam łatwo dać sobie radę). Być może brakuje mi trochę odwagi, żeby ów pomysł zrealizować.
Próbował ktoś może czegoś takiego ?
Odszedł Jon Lord, jeden z największych herosów rocka, mistrz organów Hammonda. Ku pamięci - http://tinyurl.com/yzbkwyk
Mistyk wystygł, wynik - cynik...
Awatar użytkownika
Bastion
Posty: 392
Rejestracja: 05 maja 2010, 10:21
Lokalizacja: Gdansk
Tytuł użytkownika: nizinny taternik
Płeć:

Post autor: Bastion »

Dragonfly pisze:Próbował ktoś może czegoś takiego ?
Tez zastanawiam sie nad czyms takim, ostatnio znalazlem:
http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/re ... mnych.read

Jezeli sie nie myle to DAB ma jakies doswiadczenia.
Z tego co opowiadal to najlatwiej przetrwac w miastach jezeli ma sie jakis artystyczny dar lub fach, np.:
granie na instumentach muzycznych i zbieranie groszy do kapelusza.
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
śpioch
Posty: 10
Rejestracja: 29 sie 2010, 21:21
Lokalizacja: Tajne :)
Płeć:

Post autor: śpioch »

Tutaj jest trochę w temacie, ale bez rewelacji:
-
http://www.peron4.pl/gdy-kasa-sie-koncz ... -w-drodze/
Awatar użytkownika
orety
Posty: 402
Rejestracja: 07 gru 2009, 09:50
Lokalizacja: z innej bajki
Tytuł użytkownika: Podróże kształcą
Płeć:

Post autor: orety »

Dragonfly pisze:A wracając do tematu - mnie ostatnimi czasy chodzi po głowie taki pomysł: wziąć ze dwa tygodnie urlopu, wyposażyć się jak lump, wyjechać np. do Wrocławia, czy Szczecina i spróbować przewegetować te dwa tygodnie w obcym, nieznanym mieście, bez środków, bez znajomości terenu, etc, żywiąc się tym, co uda się znaleźć i chroniąc się tam, gdzie się da. Oczywiście - można i dalej, w Europę, gdzieś do Marsylii, np. (Londyn odpada - tam łatwo dać sobie radę). Być może brakuje mi trochę odwagi, żeby ów pomysł zrealizować.
Próbował ktoś może czegoś takiego ?
ja spędziłem tak w Hiszpanii ok. 3 miesięcy :oops:
wędrowałem wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego z pólnocy ( Jonguerra ) na południe ( Algeciras ), w okolicach Cartageny straciłem cały ekwipunek :cry:
wyżyć się da, myjesz się w morzu lub pod prysznicem na plaży, potem, gdy zimno, na stacjach benzynowych lub w dworcowych toaletach :->
w każdy czwartek Hiszpanie wywieszają na płotach lub wykładają na ławkach CZYSTE używane ubrania, tak więc piorąc skarpetki przy okazji mycia się i susząc je w drodze higienę da się utrzymać na znośnym poziomie :-D
jedzonko: w Hiszpanii w wielu miastach są darmowe jadłodajnie, tzw. "comidor", gdzie można często zjeść coś ciepłego, poza tym art. spożywcze mające 2 - 3 dni do końca terminu ważności są przez duże sklepy zdejmowane z półek i trafiają do przymarketowych śmietników :idea:
spanie: najlepiej tak, żeby nikt nie wiedział, gdzie śpisz :!: ( względy bezpieczeństwa ), ja sypiałem w pustostanach, na budowach, zdarzało się też pod chmurką lub w niezamkniętym samochodzie :idea:
ichniejsza policja czepia się b. umiarkowanie tj. jeżeli nic nie wywijasz to i podwiozą kawałek i poczęstują fajkiem lub kanapką (mimo tego, że dokumentów też już nie miałem) :p
nie wiem co jeszcze mógłbym napisać, pytaj o konkrety

pozdrawiam
maciek
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
Awatar użytkownika
Dąb
Posty: 1103
Rejestracja: 08 lut 2008, 19:47
Lokalizacja: Gorzów
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Dąb »

orety, widzę że mamy podobne doświadczenia. W większości krajów europejskich da się tak "kombinować" jak napisał kolega wyżej. Dodam jeszcze śmietniki za fast-foodami i nie chodzi o wyjadanie resztek , często trafiają się całe nie rozpakowane części zestawów. Najlepiej udać się do czerwonego krzyża lub czegoś podobnego, oni mają namiary na darmowe żarcie . Nawet w Polsce są punkty gdzie wydaje się darmowo jedzenie ( sam nie korzystając wiem o dwóch, u mnie w mieście) słyszałem też rozmowę bezdomnych z której wynikało że chodzili na marketowe śmietniki.

"Z tego co opowiadal to najlatwiej przetrwac w miastach jezeli ma sie jakis artystyczny dar lub fach, np.: "

granie na instrumentach muzycznych i zbieranie groszy do kapelusza.
Jeżeli jesteś w drodze to tak , choć można po prostu żebrać. Jeśli pozostajemy w jednym mieście, to z czasem znamy wszystkie miejscówki gdzie można zjeść umyć się, dorobić jakiś grosz.
Awatar użytkownika
Dragonfly
Posty: 313
Rejestracja: 06 wrz 2010, 20:53
Lokalizacja: Mazowsze
Tytuł użytkownika: Sceptyk
Płeć:

Post autor: Dragonfly »

Dzięki ! :-D
Troszeczkę mnie zniechęciliście... Tym, że tak łatwo. :-)
Oczywiście - czym innym jest znaleźć się w takiej sytuacji z własnego wyboru i przez z góry ustalony, bardzo ograniczony czas, a czym innym gdy życie nas w podobnej sytuacji postawi nie dając wyboru - nie wiem, czy tak bym chciał. Ale i "chcenie" nic wówczas nie ma do rzeczy.
W sieci można znaleźć w pdf'ie (wydano to jako książkę) reportaż taki - "Ptak złotego wiatru" Roberta Maciągą. Facet, po sercowym zawodzie w Chinach kupił sobie rower klasy "Ukraina" i ruszył na nim w drogę do kraju. Dobrze się czyta...

No cóż, na urlop mam na razie marne widoki, a nawet jakby - będę musiał być blisko firmy, za wyjątkiem niedziel. Więc i tak klapa... Zresztą - czytając Was doszło do mnie, że i tak nie wiem, o co mógłbym zapytać. Może wrócimy jeszcze kiedyś do tematu...
Odszedł Jon Lord, jeden z największych herosów rocka, mistrz organów Hammonda. Ku pamięci - http://tinyurl.com/yzbkwyk
Mistyk wystygł, wynik - cynik...
śpioch
Posty: 10
Rejestracja: 29 sie 2010, 21:21
Lokalizacja: Tajne :)
Płeć:

Post autor: śpioch »

Dragonfly pisze:Dzięki ! :-D Troszeczkę mnie zniechęciliście... Tym, że tak łatwo. :-)
No wiesz, koledzy wyżej pisali o żebraniu, korzystaniu z jadłodajni dla ubogich lub żywieniu się jedzeniem wyrzucanym przez sklepy - dla mnie to trochę upokarzające i chyba sprzeczne z ideą "dumnego samotnego wilka" :shock:

Przy okazji chciałbym zapytać, czy ktoś tutaj zna jakieś prace zarobkowe związane z survivalem, typu: że trzeba coś przenieść przez nieprzejezdny teren. No Ty akurat pisałeś mi o wbijaniu słupków dla geodezji, ale też wspomniałeś, że wszyscy szybko rzucają tę pracę :mrgreen:
Awatar użytkownika
orety
Posty: 402
Rejestracja: 07 gru 2009, 09:50
Lokalizacja: z innej bajki
Tytuł użytkownika: Podróże kształcą
Płeć:

Post autor: orety »

śpioch pisze:No wiesz, koledzy wyżej pisali o żebraniu, korzystaniu z jadłodajni dla ubogich lub żywieniu się jedzeniem wyrzucanym przez sklepy - dla mnie to trochę upokarzające i chyba sprzeczne z ideą "dumnego samotnego wilka"
gdybyś stracił wszystkie klamoty i dokumenty i nie znał języka kraju w którym Ci się to przydarzyło, to uwierz mi, w doopie miałbyś "dumę i ideę", a patrzyłbyś gdzie coś wciągnąć i sucho/ciepło się przespać

pozdrawiam
maciek
Odmiana: orety oretego oretym poproszę.
Jestem wolny jak konik polny
ODPOWIEDZ