Trening kondycyjny na rowerze zamiast biegów?
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
- marynarz89
- Posty: 30
- Rejestracja: 27 sie 2007, 16:50
- Lokalizacja: Łaziska Górne
- Gadu Gadu: 3979171
- Płeć:
Ja i biegam i jeżdżę na rowerku, co do kondycji hmm może nie jestem super hiper ale widać duże efekty gdy biegam albo jeżdzę na rowerze z osobami które zazwyczaj tego nie robią. A co do biegania hmm biega ktoś z was w "trudnym terenie"? chodzi mi o las/góry/piasek etc (na przełaj nie drogami/scieżkami etc)
Ja ostatnio staram się biegać w jak najtrudniejszych warunkach, tzn. pod górę, w grząskim terenie, przez krzaki, w deszczu, śniegu... Ludzie jak mnie widzą to rozglądają się za psem, który mnie goni
Wszystko w ramach przygotowań do selekcji... tam nie ma zmiłuj i nie biega się po bieżni w trampeczkach
Co do tygodniowego cyklu treningowego (jeśli chodzi o bieg) to: 3x 10km po ubitej drodze i raz przełajowy ok 5km.
Born to be wild
-
Wedrowycz89
- Posty: 409
- Rejestracja: 26 sie 2007, 21:51
- Lokalizacja: Szczecin
- Płeć:
-
Treasure Hunter
- Posty: 722
- Rejestracja: 01 lut 2008, 02:11
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Tytuł użytkownika: DD Hammocks
- Kontakt:
Kiedyś ostro jechałem na siłce, teraz wyluzowałem i w domu drążek pompeczki itp. może nie wyglądam jak Apollo, jednak wytrzymałościowo nie jest źle. Co do biegania to mnie nudzi strasznie zamiast tego dużo chodzę pieszo przeważnie wszędzie chodzę na piechotę bardzo rzadko korzystam z komunikacji miejskiej a samochodu nie posiadam, takie chodzenie daje mi wystarczające rezultaty.
- NumLock
- Posty: 487
- Rejestracja: 03 gru 2008, 16:31
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Tytuł użytkownika: vel Numeryczny
- Płeć:
Do TEJ wojskowej selekcji czy wersji cywilnej?Snick pisze:Wszystko w ramach przygotowań do selekcji...
Na forum http://www.leparkour.pl jest bardzo dużo tematów odnośnie kondycji. Zamieszczam schemat treningów biegowych:
Coś na wzór pierwszego postu1. Biegnij 2 minuty, idź 4 minuty (powtórz 5 razy).
2. Biegnij 3 minuty, idź 3 minuty (powtórz 5 razy).
3. Biegnij 5 minut, idź 2,5 minuty (powtórz 4 razy).
4. Biegnij 7 minut, idź 3 minuty (powtórz 3 razy).
5. Biegnij 8 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).
6. Biegnij 9 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).
7. Biegnij 9 minut, idź 1 minutę (powtórz 3 razy).
8. Biegnij 13 minut, idź 2 minuty (powtórz 2 razy).
9. Biegnij 14 minut, idź 1 minutę (powtórz 2 razy).
Jeśli czujesz zmęczenie po skończeniu dziewiątego tygodnia, powtórz go jeszcze raz.
10. Biegnij 30 minut.
- Parthagas
- Posty: 820
- Rejestracja: 28 sie 2007, 08:46
- Lokalizacja: Mława
- Tytuł użytkownika: kumpel staffików
- Płeć:
Jak mam czas jeżdżę na góralu po wzniesieniach mławskich, staram się dużo chodzić pieszo, biegam sporadycznie, ale jeszcze potrafię. Ćwiczenia fizyczne - okazjonalnie rozciągające. Nie palę i nie nadużywam alkoholu ani innych wynalazków, zdrowo się odżywiam, więc mimo upływającego czasu funkcjonuję całkiem sprawnie.
"Mężczyzna musi mieć nałogi, najlepiej wyszukane, w przeciwnym wypadku nie ma się z czego wyzwalać."
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
http://prymitywnetechnikiprzetrwania.blogspot.com/
No ja mam za sobą ładnych parę lat treningów różnych sportów walki bo i judo jako gówniarz i karate, rukopaszka, sambo, ju jitsu (na tym się zatrzymałem na dłużej
) więc w związku z tym i siłownia i bieganie (dobre judo - dużo biegać
). Kontuzji multum - jakieś powybijane, zwichnięte stawy, drobne złamania, ponadrywane ścięgna i wiązadła ale nie mogę przestać się ruszać. Niestety palę (że sparafrazuję Wołodię Wysockiego - rozsądek mówi nie pal, ale silna wola zwycięża
) ale za to alkohol piję z głową a nie z kolegami czyli mało i sporadycznie. Jakiś czas nie biegam ale muszę wrócić do zwyczaju. Co dzień śmigam z bestią na spacery do lasu więc szybkim krokiem robię jakieś 10-15 km dziennie nie licząc normalnego przemieszczania się z tzw. "buta" bo samochodu u mienia niet
.
VaraVild - Bushcraf, Survival, Wilderness - northern Dalarna, Sweden - ODWAŻYSZ SIĘ !!??
http://www.huskygard.se/index_en.html
http://varavild.se/index_en.html?lang
http://www.huskygard.se/index_en.html
http://varavild.se/index_en.html?lang
- thrackan
- Posty: 911
- Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
- Lokalizacja: Warszawa
- Gadu Gadu: 2123627
- Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
- Płeć:
- Kontakt:
A to akurat zależy od dystansu. Chyba, że porównujesz do tej samej odległości z buta.No bo przecież na rowerku się prawie nie męczysz...
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
- Stalker
- Posty: 175
- Rejestracja: 23 kwie 2009, 22:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Tytuł użytkownika: Samotnik
- Płeć:
Rowerkiem przejchać 1 km to potrafi starsza pani w drodze na targ. Ale ten sam kilometr w biegu to nieosiągalny wyczyn nawet dla wielu 20-latków ( nie mam na myśli truchciku jakim dobiegamy do autobusu ).
Trening na rowerze pozwala nam pokonać znacznie większe odległości przy mniejszym wysiłku energetycznym niż to ma w przypadku biegu. Niestety nie wszystkie mięśnie pracują tak samo, część mięśni pozostaje w stałym napięciu bądź rozciągnięciu, ale za to kolana nie dostają takich batów jak podczas kontaktu z utwardzoną nawierzchnią. Dla miłośników kolarstwa terenowego ważną modyfikacją roweru jest montaż dobrego widelca amortyzowanego - najlepiej coś regulowanego z oporopowrotnikiem olejowo - powietrznym. Niestety dobry widelec kosztuje kilka razy więcej niż rower z marketu ( poniżej 800 zł trudno znaleźć coś co dobrze ochroni nasze stawy łokciowe i nadgarstki oraz zaoferuje gładką jazdę po bezdrożach ).
Trening na rowerze pozwala nam pokonać znacznie większe odległości przy mniejszym wysiłku energetycznym niż to ma w przypadku biegu. Niestety nie wszystkie mięśnie pracują tak samo, część mięśni pozostaje w stałym napięciu bądź rozciągnięciu, ale za to kolana nie dostają takich batów jak podczas kontaktu z utwardzoną nawierzchnią. Dla miłośników kolarstwa terenowego ważną modyfikacją roweru jest montaż dobrego widelca amortyzowanego - najlepiej coś regulowanego z oporopowrotnikiem olejowo - powietrznym. Niestety dobry widelec kosztuje kilka razy więcej niż rower z marketu ( poniżej 800 zł trudno znaleźć coś co dobrze ochroni nasze stawy łokciowe i nadgarstki oraz zaoferuje gładką jazdę po bezdrożach ).
- Modlisz się? - pytam - Módl się - mówię - módl! Im dalej w Strefę, tym bliżej do nieba...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
- Stalker
- Posty: 175
- Rejestracja: 23 kwie 2009, 22:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Tytuł użytkownika: Samotnik
- Płeć:
Należy tylko określić jaki rodzaj jazdy i biegu mamy na myśli zanim porównamy te dwie aktywności. Kolarstwo szosowe, MTB potrafią wycisnąć z człowieka ostatni dech i przyprawić o solidny masaż serca, szczególnie gdy napotka się stromą górę czy podjazd na pogórzach, wyżynach czy góskich serpentynach. Gwarantuję, że każdy adept bardziej "wyczynowego" podejścia do kolarstwa może cieszyć się znakomitą wydajnością serca, płuc i układu krążenia ale mówię o dystansach większych niż 100-150 km tygodniowo ( poniżej to raczej nie jest jazda ).
- Modlisz się? - pytam - Módl się - mówię - módl! Im dalej w Strefę, tym bliżej do nieba...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
Wiem wiem że rowerkiem to starsza pani by przejechała ale to był tylko przykładzik ;DStalker pisze:Rowerkiem przejchać 1 km to potrafi starsza pani w drodze na targ. Ale ten sam kilometr w biegu to nieosiągalny wyczyn nawet dla wielu 20-latków ( nie mam na myśli truchciku jakim dobiegamy do autobusu ).
Nie wiem jak jeżdżę rowerem to jechać na dużych przerzutkach czy małych... Na małych więcej narobimy obrotów niż na dużych co nie?
- przeszczep
- Posty: 364
- Rejestracja: 10 lut 2009, 14:57
- Lokalizacja: warszawa
- Gadu Gadu: 9000624
- Tytuł użytkownika: zagorzały turysta
- Płeć:
- przeszczep
- Posty: 364
- Rejestracja: 10 lut 2009, 14:57
- Lokalizacja: warszawa
- Gadu Gadu: 9000624
- Tytuł użytkownika: zagorzały turysta
- Płeć: