Strona 1 z 2
: 01 kwie 2009, 22:19
autor: zdybi
Znam pewnego kłusownika,który grasuje w okolicach Wolińskiego Parku Narodowego.Zwykle kłusuje na ryby ale raz strażnicy złapali go i w łódce miał dwa zaskrońce.Gdy go podpytali,opowiedział,że pewna pani zamówiła u niego węgorza.Że nie mógł węgorza złapać uciekł się do oszustwa i łapał zaskrońce.Zdzierał skórę,wędził i w czasie wędzenia posypywał cukrem.Podobno pojawia się wtedy złotawy połysk.Kobieta raz zjadła i tak jej posmakowały "węgorze",że zamówiła znowu.

Prawdziwa opowieść strażnika.Potwierdził mi to potem sam kłusol.
: 01 kwie 2009, 22:26
autor: Wedrowycz89
Słyszałem podobne historie już, bardzo możliwe, długie, śliskie, znaczy węgorz

: 25 maja 2009, 13:09
autor: Kobra
Trzeba wnętrzności wywalić i łep uciąć. A reszta nad ogień i konsumujemy.
: 25 maja 2009, 14:52
autor: Młody
I tak to jest kłusowanie i tak. Jeśli ludzie dalej będą tak postępować to za 10 lat nie spotkamy żadnego pełzaka wolno pełzającego....
: 25 maja 2009, 15:17
autor: bivr
A teraz coś zupełnie innej beczki:
W jednym z ostatnich Survivormanów (na pustyni Kalahari) usłyszałem "ludzie mogą jeść jad węży lub skorpionów, ale nie jeśli mają wrzody". No w sumie, jakby się nad tym zastanowić to prawda. Co nam zrobi jad, który jest przeznaczony do krwioobiegu w żołądku??
: 25 maja 2009, 18:13
autor: Kobra
Popieram cię MŁODY. Nierozumiem jeśli ktoś jedzie na wyprawę i wie którędy do domu i nie głoduję to po co ma zabijać bezbronne zwierzę? tak dla przyjemności. Bivr akurat ja to zaprzeczę. Wystarczy że się dostanię np. do płuc czy do innych narządów to już po tobię... No nic to jest moj zdanie poczekajmy na innych. A tak w ogóle to po co jeść jad węża?
: 25 maja 2009, 18:49
autor: bivr
Znaczy nie jeść, żeby zaspokoić swoje potrzeby żywieniowe, ale jeśli połkniemy przypadkiem gruczoł jadowy to nic się nam nie stanie. Znaczy to nie jest moja opinia, tylko słowa Lesa Strouda, a może pomyłka lektora, no wiecie "wieloczynnościowe narzędzie" czy "jaskółcze ziele" w Bushcrafcie Mearsa.
: 25 maja 2009, 20:06
autor: Kobra
No ale wiesz gruczoły jadowe znajdują się w głowie a głowy nie jemy co nie?
: 26 maja 2009, 11:41
autor: Fredi
Bivr: to bardzo prawdopodobne, jad może zostać zneutralizowany przez kwasy żołądkowe....choć niekoniecznie, no i pewnie znajdzie się jakiś wyjątek, który działa zawsze...Szczególnie jad działający na układ nerwowy, podczas spożywania może się wchłaniać i wtedy nie będzie wesoło... nie ma tu przypadkiem jakiegoś toksykologa?

: 26 maja 2009, 11:47
autor: mgr_scout
toksykolog jest na tacticalu

: 26 maja 2009, 14:10
autor: Stalker
Akurat robiłem specjalizację z toksykologii

. Nie widzę sensu zastanawiania się nad szkodliwością jadu w naszym klimacie. Czy poza Żmiją Zygzakowatą mamy jakieś groźne gady ? Akurat w tym przypadku spożycie głowy pełnej jadu nie zaszkodzi nam w ogóle.
1. Obróbka termiczna rozkłada większość toksyn organicznych ( upiec i hola ! )
2. Kwas solny i pepsyna w sokach żołądkowych rozkłada jad
3. Wchłanianie przez błony śluzowe żołądka i jelit takich ogromnych cząsteczek jak białka toksyn jest minimalne ( rany na tych błonach np. wrzody mogą zwiększać wchłanianie )
Inna historia to wypad w tropiki czy na inne kontynenty. Akurat w tym przypadku każda toksyna to inna książka.
: 26 maja 2009, 15:33
autor: Kobra
Ale po co jeść głowę żmiji? tam są kości mózg i trochę skóry...
: 26 maja 2009, 17:49
autor: Stalker
A ciekaw jestem jak wygląda kwestia prawna jeśli chodzi o przypadek spożywania mięsa gatunków pod ochroną w sytuacji zagrożenia życia ? Wiem, że ten dylemat ma sens w stanie Wyoming czy Utah gdzie dystanse są w innej skali, ale założę się, że jako ostateczność uznano by to za akt woli przetrwania. Tak czy inaczej: złapiesz ? zjedz !
: 27 maja 2009, 08:28
autor: Fredi
Stalker: wątpie, aby czymś takim ktokolwiek się przejmował. Żaden stróż prawa, ani urzędas nawet nie zasugeruje niezgodności z prawem bo zostanie zgnojony przez media na całym świecie

: 16 cze 2009, 15:26
autor: pepin666
Kobra pisze:Ale po co jeść głowę żmii? tam są kości mózg i trochę skóry...
Jezu a jak żmija coś ukąsi to to przez jakiś czas będzie w sobie miało jad nie?