Nie pomogłem....

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

thralll
Posty: 87
Rejestracja: 27 lis 2008, 13:55
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thralll »

ape pisze:Co do wzywania pomocy - poczytaj ustawę o państwowym ratownictwie medycznym, a zobaczysz, że nie masz racji z tym czekaniem i zarzutami
Mój kolega miał taką sytuację, jadąc do pracy zadzwonił po pogotowie do poszkodowanego. Ofiara była obstąpiona przez kilku gapiów, więc z czystym sumieniem pojechał dalej żeby nie złapać spóźnienia. Tego samego dnia zadzwoniła do niego policja i powiedziała, że zostanie postawiony mu zarzut nieudzielenia pomocy. W konsekwencji żadnych zarzutów koledze nie postawili, ale chłopak trochę nerwów stracił nie mówiąc już o zmarnowanym czasie na komendzie.

W podanej przez Ciebie ustawie nic nie znalazłem o czekaniu na przybycie ratowników medycznych. Czy mam przez to rozumieć ze jeżeli nie ma nic napisane o czekaniu to nie trzeba czekać? Niestety interpretacje prawa nie stanowi każdy obywatel z osobna, dlatego jeśli wprost nie ma napisane, że po wezwaniu pomocy można sobie pójść to lepiej chyba poczekać.
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

thralll pisze:
ape pisze:Co do wzywania pomocy - poczytaj ustawę o państwowym ratownictwie medycznym, a zobaczysz, że nie masz racji z tym czekaniem i zarzutami
Mój kolega miał taką sytuację, jadąc do pracy zadzwonił po pogotowie do poszkodowanego. Ofiara była obstąpiona przez kilku gapiów, więc z czystym sumieniem pojechał dalej żeby nie złapać spóźnienia. Tego samego dnia zadzwoniła do niego policja i powiedziała, że zostanie postawiony mu zarzut nieudzielenia pomocy. W konsekwencji żadnych zarzutów koledze nie postawili, ale chłopak trochę nerwów stracił nie mówiąc już o zmarnowanym czasie na komendzie.


Też umiem opowiadać bajki nie z tej ziemi.
W podanej przez Ciebie ustawie nic nie znalazłem o czekaniu na przybycie ratowników medycznych. Czy mam przez to rozumieć ze jeżeli nie ma nic napisane o czekaniu to nie trzeba czekać? Niestety interpretacje prawa nie stanowi każdy obywatel z osobna, dlatego jeśli wprost nie ma napisane, że po wezwaniu pomocy można sobie pójść to lepiej chyba poczekać.


Masz wezwać pomoc skuecznie. Ot i wszystko.
thralll
Posty: 87
Rejestracja: 27 lis 2008, 13:55
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thralll »

ape pisze:Też umiem opowiadać bajki nie z tej ziemi.
Dlaczego też skoro ja nie umiem opowiadać?

Nikt nie każe Ci wierzyć w to co napisałem, ale z drugiej strony nic nie pozwala na stwierdzenie na 100%, że to nieprawda dlatego następnym razem powstrzymaj się od głupich komentarzy.
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

thralll pisze:
ape pisze:Też umiem opowiadać bajki nie z tej ziemi.
Dlaczego też skoro ja nie umiem opowiadać?

Nikt nie każe Ci wierzyć w to co napisałem, ale z drugiej strony nic nie pozwala na stwierdzenie na 100%, że to nieprawda dlatego następnym razem powstrzymaj się od głupich komentarzy.


Mało istotne czy sam wymyśliłeś tę bajkę czy bezmyślnie powtórzyłeś ją za swoim kolegą. Jednak jest to z całą pewnością historia mało zgodna z prawdą. Dlatego następnym razem powstrzymaj się od opowiadania głupot.
Awatar użytkownika
mgr_scout
Posty: 431
Rejestracja: 29 sie 2007, 16:29
Lokalizacja: inąd

Post autor: mgr_scout »

ape, byłeś przy zdarzeniu że wiesz że to kłamstwo? czy tylko opierasz sie na swych domniemaniach? jeśli nie znasz takich sytuacji to słaby z Ciebie medicoach z pasją ;-)
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

mgr_scout pisze:ape, byłeś przy zdarzeniu że wiesz że to kłamstwo? czy tylko opierasz sie na swych domniemaniach? jeśli nie znasz takich sytuacji to słaby z Ciebie medicoach z pasją ;-)


Zdarzenie z wianuszkiem gapiów mogło mieć niestety miejsce. Jednak telefon "od policji" to fikcja do kwadratu.
Btw. poznam Twoją (mniemam, iż jedynie słuszną) definicję dobrego medicoacha z pasją?
thralll
Posty: 87
Rejestracja: 27 lis 2008, 13:55
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thralll »

ape pisze:Mało istotne czy sam wymyśliłeś tę bajkę czy bezmyślnie powtórzyłeś ją za swoim kolegą. Jednak jest to z całą pewnością historia mało zgodna z prawdą.
Ani nie zmyśliłem, ani nie powtórzyłem po prostu bylem jej świadkiem. Nie posiadam dokumentu, który stwierdza postawienie zarzutów mojemu koledze, bo policja takich nie wydaje. Jestem człowiekiem i czasami zdarza mi się popełniać błędy w tym wypadku jestem pewien co widziałem i słyszałem. Nie jestem w stanie tego udowodnić i nie mam żadnego celu w wprowadzaniu innych forumowiczów w błąd. Jeśli jesteś taki wszechwiedzący i znasz lepiej całą sprawę niż bezpośredni świadkowie to udowodnij to w jakikolwiek sposób, choćby przez zaprzeczenie implikacji. Nienawidzę ludzi nieomylnych i z monopolem na rację dlatego jeśli Twoją odpowiedzą ma być obrażanie mnie lub stwierdzenie "nie, bo nie" odpuść sobie i poszukaj bardziej łatwowiernych rozmówców, widzących w tobie autorytet, bo ja nie będę miał zamiaru kontynuować rozmowy.
ape pisze:Jednak telefon "od policji" to fikcja do kwadratu.
Dlaczego? Pogotowie przekazało policji wiadomość, że nie zastało wzywającego pomoc, a ta postawiła zarzut nie udzielenia pierwszej pomocy. Podobna sytuacja ma miejsce gdy wezwie się pogotowie do rannego którego nie ma, wtedy wzywający pomoc musi pokryć koszty niepotrzebnego wyjazdu pogotowia i gęsto się tłumaczyć. Wtedy raczej nie dzwoni do niego dyspozytorka, żeby łaskawie zapłacił za paliwko.
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

Podaj miejsce, datę i godzinę zdarzenia. Tak się składa, że na terenie woj, Łódzkiego także mogę mieć dostęp do danych z wypadków, więc mogę sprawdzić jak to wyglądało.
Btw. mało mnie interesuje do kogo żywisz rujnujące psychikę wielu ludzi uczucie nienawiści. Raczej podziel się tym problemem z psychologiem.
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

Chłopaki, wrzucić jałowy bieg....bo oktanów z paliwa odbiorę....
sprzeczkę kontynuować w kulturalniejszy sposób na priwie a tutaj prosimy o zweryfikowany już konkret!
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
thralll
Posty: 87
Rejestracja: 27 lis 2008, 13:55
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thralll »

Jasne szefie, już wysłałem PW.
Awatar użytkownika
mgr_scout
Posty: 431
Rejestracja: 29 sie 2007, 16:29
Lokalizacja: inąd

Post autor: mgr_scout »

ape, dobry medicoach z pasją? najpierw pozna i wysłucha argumenty adwersarza i postara się w sposób obiektywny zweryfikować sytuację, a nie autorytatywnie zakłada że ktoś kłamie.
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

mgr_scout pisze:ape, dobry medicoach z pasją? najpierw pozna i wysłucha argumenty adwersarza i postara się w sposób obiektywny zweryfikować sytuację, a nie autorytatywnie zakłada że ktoś kłamie.


Nie pomyliłeś czasem miedcoacha z sędzią lub psychoterapeutą? ...a i oni nie mają obowiązku ważyć wszystkiego poza sądem czy gabinetem.
Ja wykorzystuję i przekazuję swoją wiedzę oraz pasję na szkoleniach (najczęściej za wynagrodzeniem) oraz na miejscu zdarzenia (również bezpłatnie). W innych przypadkach mam pełne prawo wyrażać swoje opinie w dowolny sposób i nikomu nic do tego. Z mojej strony EOT :D
Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1111
Rejestracja: 19 wrz 2007, 07:53
Lokalizacja: Wrocław
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Gryf »

ape pisze:
mgr_scout pisze:ape, dobry medicoach z pasją? najpierw pozna i wysłucha argumenty adwersarza i postara się w sposób obiektywny zweryfikować sytuację, a nie autorytatywnie zakłada że ktoś kłamie.


Nie pomyliłeś czasem miedcoacha z sędzią lub psychoterapeutą? ...a i oni nie mają obowiązku ważyć wszystkiego poza sądem czy gabinetem.
Ja wykorzystuję i przekazuję swoją wiedzę oraz pasję na szkoleniach (najczęściej za wynagrodzeniem) oraz na miejscu zdarzenia (również bezpłatnie). W innych przypadkach mam pełne prawo wyrażać swoje opinie w dowolny sposób i nikomu nic do tego. Z mojej strony EOT :D
Andrzej, to, że coś Ci się wydaje nieprawdopodobne, niebywałe, tni nie znaczy, że nie miało miejsca.
Oczywiście możesz pleść co Ci ślina na język przyniesie ale zastanów się nad konsekwencjami. Sądzę, że znalazłeś się w sytuacji, z której nie zabardzo potrafisz się wyplątać. Teraz to Ty, zarzucając koledze kłamstwo, stajesz się niewiarygodny.
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

Gryf pisze:
ape pisze:
mgr_scout pisze:ape, dobry medicoach z pasją? najpierw pozna i wysłucha argumenty adwersarza i postara się w sposób obiektywny zweryfikować sytuację, a nie autorytatywnie zakłada że ktoś kłamie.


Nie pomyliłeś czasem miedcoacha z sędzią lub psychoterapeutą? ...a i oni nie mają obowiązku ważyć wszystkiego poza sądem czy gabinetem.
Ja wykorzystuję i przekazuję swoją wiedzę oraz pasję na szkoleniach (najczęściej za wynagrodzeniem) oraz na miejscu zdarzenia (również bezpłatnie). W innych przypadkach mam pełne prawo wyrażać swoje opinie w dowolny sposób i nikomu nic do tego. Z mojej strony EOT :D
Andrzej, to, że coś Ci się wydaje nieprawdopodobne, niebywałe, tni nie znaczy, że nie miało miejsca.
Oczywiście możesz pleść co Ci ślina na język przyniesie ale zastanów się nad konsekwencjami. Sądzę, że znalazłeś się w sytuacji, z której nie zabardzo potrafisz się
wyplątać. Teraz to Ty, zarzucając koledze kłamstwo, stajesz się niewiarygodny.


Zatem uporządkujmy fakty, Rafale, bo chyba idziemy nie w tym kierunku:

1. Z tego co wiem - to kolega kolegi jechał środkiem komunikacji publicznej i zauważył poszkodowanego na przystanku i zadzwonił po pomoc, a następnie pojechał dalej tramwajem lub autobusem. Świadkiem tego był kolega.
2. Nie negowałem ani nie neguję nadal stwierdzenia, że sytuacja mogła mieć miejsce i poszkodowany był otoczony wianuszkiem gapiów,
3. Stwierdziłem, że należy wezwać skutecznie pomoc. Skoro pogotowie się pojawiło - to warunek - wymagany przez ustawę o państwowym ratownictwie medycznym oraz przez kodeks karny - został spełniony,
4. Skoro kolega kolegi nie był uczestnikiem ruchu, a jedynie pasażerem nie uczestniczącym w wypadku - to zarzut dotyczący pogwałcenia ustawy prawo o ruchu drogowym też tu nie ma racji bytu,
5. Nie zarzuciłem koledze kłamstwa, a jedynie stwierdziłem, że albo on opowiada bajki o telefonie z policji albo jego kolega, a on je tylko powtórzył,
6. Wątek już se od dawna toczy na PW i nie pozabijaliśmy się jeszcze.
Nie zaplątałem się więc w żadnym momencie i pozdrawiam :)
thralll
Posty: 87
Rejestracja: 27 lis 2008, 13:55
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thralll »

ape pisze:1. Z tego co wiem - to kolega kolegi jechał środkiem komunikacji publicznej i zauważył poszkodowanego na przystanku i zadzwonił po pomoc, a następnie pojechał dalej tramwajem lub autobusem. Świadkiem tego był kolega.
(...)
3. Stwierdziłem, że należy wezwać skutecznie pomoc. Skoro pogotowie się pojawiło - to warunek - wymagany przez ustawę o państwowym ratownictwie medycznym oraz przez kodeks karny - został spełniony,
Chyba trochę źle się zrozumieliśmy: Kolega przyszedł (na nogach :) ) na przystanek zobaczył poszkodowanego, wezwał pomoc i przed przyjazdem pogotowia wsiadł do autobusu, który w międzyczasie podjechał. Cała sprawa toczyła się właśnie o oddalenia się z miejsca wezwania pogotowia przed przyjazdem ratowników.
ape pisze:6. Wątek już se od dawna toczy na PW i nie pozabijaliśmy się jeszcze.
Potwierdzam! Jednak jesteśmy w sytuacji patowej, bo nikt z nas nie może niepodważalnie udowodnić drugiej stronie, że ma rację.
ape pisze:5. Nie zarzuciłem koledze kłamstwa, a jedynie stwierdziłem, że albo on opowiada bajki o telefonie z policji albo jego kolega, a on je tylko powtórzył,
Szczerz mówiąc to mi się już nie chce! Mogę przystać na bycie bajarzem byleby nikt nie nazwał mnie kłamcą.
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

Sytuacja jest rzeczywiście nie do rozwiązania.
Kłamcą nie miałem i nadal nie mam zamiaru Ciebie nazywać.
Proponuję więc zakończyć ten wątek
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

Thralll i Ape : mam dla was propozycję, nie do odrzucenia :D

Zamiast kombinować, który z Was ma rację, lepiej przyjmijcie, że obaj tej racji nie macie i będzie spokój :D
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

Hmmmm, Fredi. Ja myślałem, że temat już zakończyliśmy i to właśnie bez rozstrząsania o racji :lol:
thralll
Posty: 87
Rejestracja: 27 lis 2008, 13:55
Lokalizacja: Łódź
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thralll »

Dokładnie! Już ogłosiliśmy remis :)
ODPOWIEDZ