Ku przestrodze...

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

XAVIER7

Post autor: XAVIER7 »

Maverick pisze:Wsól czucie dla tego chłopaka
Znaczy.... jeszcze mu "dosolić"?
Czucie mu się poprawi na pewno po... soli. :roll:
Awatar użytkownika
wolfshadow
Posty: 1050
Rejestracja: 17 kwie 2008, 07:30
Lokalizacja: Jaworzno
Tytuł użytkownika: tuptuś leśny
Płeć:
Kontakt:

Post autor: wolfshadow »

Oj. A myślałem, że łatwo można nauczyć się pisać na klawiaturze....
.:fortes fortuna adiuvat - Terencjusz:.
.:Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem - I. Kant:.
mango
Posty: 35
Rejestracja: 20 sie 2008, 14:28
Lokalizacja: warszawa
Płeć:

Post autor: mango »

maly
mógłbyś parę słów więcej o zestawie z adrenaliną? myślisz, że warto ją mieć przy sobie profilaktycznie (dla tzw osób trzecich, bo ja uczulony na szczęście nie jestem)
czy np we wspomnianym tu przypadku sałackiej na coś by się przydał
no i prawne następstwa użycie - zdaje sie nie wolno mi jej użyć, jeśli nie jestem lekażem, prawda?
Awatar użytkownika
maly
Posty: 507
Rejestracja: 16 sie 2008, 21:08
Lokalizacja: Mazowsze Wschodnie
Płeć:

Post autor: maly »

No właśnie z aspektu prawnego taka adrenalina jest wypisywana tylko alergikom u których istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego. Nie ma potrzeby noszenia adrenaliny dla osób trzecich bo dość rzadko się zdarza żeby trzeba było udzielić pomocy w takim wstrząsie. Drugą sprawą jest cena takiego zestawu (coś ponad 100-150pln). Jeśli nie jesteś alergikiem to tylko się cieszyć :mrgreen: Nie noś zestawu z adrenaliną bo takie zestawy są przeznaczona dla alergików!!!
Można użyć takiego zestawu nie mając wykształcenia medycznego w sytuacji zagrożenia życia!!! Zawsze można się powołać na "stan wyższej konieczności". Wtedy można wykonać pewne zabiegi bez uprawniań (ale tylko w wypadku bezpośredniego zagrożenia życia).
Co do Sałackiej to można gdybać... Statystyki mówią że wczesne podanie podskórne adrenaliny w początkowej fazie wstrząsu uczuleniowego zwiększa szanse na przeżycie poszkodowanego o ok 80% do czasu przyjazdu zespołu"R".
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1111
Rejestracja: 19 wrz 2007, 07:53
Lokalizacja: Wrocław
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Gryf »

Czy ktoś z Was korzysta z magnezu+wit. B6? Powiem wam, że pomaga na bóle mięśni jak nic innego.

Kamil lepiej rano czy wieczorem?
XAVIER7

Post autor: XAVIER7 »

Gryf pisze:Czy ktoś z Was korzysta z magnezu+wit. B6? Powiem wam, że pomaga na bóle mięśni jak nic innego.
Ja korzystam. Biorę od czasu do czasu Slow-Mag z B6 - polecam. Jeden z nielicznych preparatów z magnezem rozkładający się dopiero w jelicie (nie niszczy żołądka) - w przystępnej cenie. Biorę 2 pastylki na noc.
volt
Posty: 19
Rejestracja: 27 sty 2009, 12:34
Lokalizacja: małopolskie
Gadu Gadu: 6991715
Płeć:

Post autor: volt »

Gryf pisze:Czy ktoś z Was korzysta z magnezu+wit. B6? Powiem wam, że pomaga na bóle mięśni jak nic innego.
A czy ktoś stosował na zakwasy piwo? Gdzieś słyszałem że serio rozbija kwas mlekowy. Z autopsji wiem, że faktycznie pomaga, tyle że nie jestem pewien, czy nie zasadzie placebo (albo coś koło tego) ? ;)
Awatar użytkownika
Gryf
Posty: 1111
Rejestracja: 19 wrz 2007, 07:53
Lokalizacja: Wrocław
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Gryf »

Z tego co zauważyłem to nie jednego truposzczaka wykończonego letnim spacerkiem po górach perspektywa odwiedzin najdalszego na świecie spożywu i konsumpcja szklaneczki browarka stawiała na nogi. :-D
Awatar użytkownika
Rzez
Posty: 667
Rejestracja: 03 mar 2008, 23:16
Lokalizacja: Mölndal
Gadu Gadu: 2437677
Tytuł użytkownika: F&L
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Rzez »

Piwo - świetnie nawadnia po wysiłku + znakomite źródło energii (sporo prostych cukrów).

Na zakwasy, przed wysilkiem - MgB6, przy czym, jak wysiłek będzie bardzo konkretny "zakwasy" i tak powstaną.

Mały, ponieważ posiadasz wiedzę i doświadczenie w kwestii pierwszej pomocy, to mam pytanie. Na stronie 396 "SAS: Szkoła przetrwania" Johna Wisemana oraz w tekście "Zaawansowane zabiegi resuscytacyjne u osób dorosłych" z strony którą podałeś, jest mowa o igłach do przeprowadzania konikotomii. Jak to się sprawdza w praktyce? Wiseman dodatkowo wspomina o przeprowadzeniu tego zabiegu przy pomocy żyletki z zaznaczoną głębokością cięcia (1-2cm). Wiesz, pytam się bo adrenaliny czy wapna może nie być pod ręką, a igły tudzież żyletki są chyba jednak łatwiej dostępne (znalazłem na paramedica.pl, ale nie podającen...).
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
Awatar użytkownika
przeszczep
Posty: 364
Rejestracja: 10 lut 2009, 14:57
Lokalizacja: warszawa
Gadu Gadu: 9000624
Tytuł użytkownika: zagorzały turysta
Płeć:

Post autor: przeszczep »

Magnez wyśmienity na skurcze mięśni. Można też potas łykać. Zawsze przed zawodami braliśmy magnez żeby właśnie nie mieć skurczów podczas startu :)

Po za tym magnez i potas dobre są też na kaca :) Znaczy warto je łyknąć po bibce :)
Co do zakwasów, to z tego co wiem (ale specjalista nie jestem) ból mięśni w następnych dniach po treningu wynika z mikro pęknięć włókien mięśniowych. Podczas treningu włókienka pękają a potem się regenerują w większej ilości i tak się robią mięśnie :)
Także tzw. "zakwasy" to popękane mięśnie.

Ale jak już mówiłem, dupa ze mnie a nie specjalista i na 100% pewny nie jestem ...
Awatar użytkownika
maly
Posty: 507
Rejestracja: 16 sie 2008, 21:08
Lokalizacja: Mazowsze Wschodnie
Płeć:

Post autor: maly »

Rzez Zabieg konikotomii zalicza się do zaawansowanych zabiegów reanimacyjnych i powinien go przeprowadzić wyspecjalizowany personel medyczny. W warunkach szczególnych można przeprowadzić takowy zabieg tylko i wyłącznie w stanie bezpośredniego zagrożenia życia!!! Pamiętając o tym że robimy to na własna odpowiedzialność!!! W zestawie reanimacyjnym którego używamy w pracy (walizka z która chodzimy do reanimacji na terenie szpitala) jest specjalny zestaw do przeprowadzenia konikopunkcji. Czyli do nakłucia lub chirurgicznego nacięcia błony pierścieniowo-tarczowej. składa się ze specjalnej kaniuli wraz z mechanizmem do umieszczenia jej w nacięciu, skalpela, taśmy unieruchamiającej oraz łącznika do tlenu z możliwością podłączenia worka samorozprężalnego (resuscytacyjnego, AMBU itp).
Choć od ponad 12 lat zajmuje się pierwsza pomocą (byłem instruktorem ratownictwa) a jeszcze dłużej włóczę sie po świecie i czasami musiałem udzielić pomocy różnym ludziom to jeszcze nigdy nie spotkałem sie z koniecznością tak bardzo inwazyjnego udrażniania dróg oddechowych. Zawsze kończyło się na odchyleniu głowy do tyłu, ewentualnie założeniu rurki ustno-gardłowej, choć raz nad morzem zakładałem topielcowi maskę krtaniowa. Konikotomi ratunkowej jeszcze nigdy nie widziałem i nie słyszałem o tym żeby ktoś ja przeprowadził wśród moich kolegów w pracy... Świadczy to tylko o tym jak bardzo rzadko się taka sytuacja zdarza.
Jeśli jednak zaszła by taka konieczność to w następujący sposób można ja przeprowadzić.
Należy dokładnie umyć okolicą nacięcia środkiem dezynfekcyjnym.
Przygotować sobie sztywny przewód rurkę(na tyle sztywny żeby się nie zaginał
Można użyć grubej igły lekarskiej do iniekcji(zastrzyków itp musi być jak najgrubsza tak aby przez jej światło można było oddychać)
Wykonujemy nakłucie błony pierścieniowo-tarczowej ewentualnie nacinamy ją skalpelem (lub podobnym cienkim ostrym i wąskim narzędziem) na głębokość ok 1-2 cm. Nie wolno ciąć na boki dalej niż tylko obręb błony. Wkładamy w otwór zdezynfekowaną rurkę i oklejamy plastrem, dobrze gdy mamy tlen pod ręką bo wtedy należy podawać go do rurko nie zatykając jej jednak!!! Tylko przystawiając wylot tlenu do krawędzi rurki!!!
Obrazek
Tyle teorii!!!!!!
Cytowałem za "Podręcznikiem doraźnej pomocy medycznej"
Podkreślam ze podejmujemy się wykonania takiego zabiegu na własna ryzyko!!! Bo zawsze ktoś może się przyczepić że nie mamy uprawnień nawet jeśli uratowaliśmy ludzkie życie...
Możemy się bronić stanem wyższej konieczności.

[ Dodano: 2009-03-06, 01:35 ]
http://www.paramedica.pl/produkt.php?id=6663
W pracy mamy dokładnie ten zestaw do Konikotomii ratunkowej.
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
ape
Posty: 34
Rejestracja: 01 kwie 2009, 16:36
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: ape »

mango pisze: udrożnić drogi oddechowe po ukąszeniu osy w przełyk, czyli że co mam zrobić?


Moim skromnym zdaniem przełyk ma więcej wspólnego z odbytem niż z drogami oddechowymi.
Skoro jednak osą przekąsiłeś i ją przełknąłeś - to się ciesz i puść bąka ze szczęścia, że Ci jakiś domorosły MacGyver nie wbił długopisu lub zardzewiałego gwoździa w grdykę :D
Jeśli "nie w ta dziurka", to o konikotomii (czy ciut prostszej konikopunkcji) pisał już mały. Rzecz niezmiernie rzadka, a zabieg to niestety krwawy chociaż prosty (jednak medyczny, więc prokuratorem śmierdzący, gdyby co :!: :!: :!: ), a rokowanie takie sobie z powodu deficytu tlenu. Amen.

[ Dodano: 2009-04-23, 00:14 ]
maly pisze:Rzez Zabieg konikotomii zalicza się do .

... jakiegoś zabiegu :D
Przypisy do Rangers Medical Handbook 2007 zalecają nacięcie błony pierścieniowo-tarczowej połówką żyletki i utrzymania światła uzyskanego otworu przy pomocy dwóch kluczy np. typu Yale. (specjalistom medycyny pola walki służę filmem instruktażowym. Heh, chyba tylko mały się załapie).
O, qrde! Jankesi nic nie mówią o premedykacji czy o opracowaniu pola operacyjnego. Hardkor już to sadomasochistyczny czy dopiero niewinny surwiwal? :)
Awatar użytkownika
maly
Posty: 507
Rejestracja: 16 sie 2008, 21:08
Lokalizacja: Mazowsze Wschodnie
Płeć:

Post autor: maly »

Kolejne zdjęcie z serii uwaga na to co robimy :569: . Dzisiaj dostałem zdjęcia od kolegi: Obrazek
Czasami strzelając strzałami węglowymi bądź z włókna szklanego może się zdarzyć że strzała pęka na cieniutkie paseczki. Dlatego zawsze przed strzelaniem należy sprawdzić stan techniczny sprzętu którym się posługujemy (łuk, cięciwa, strzały...).
Nie zapominajmy też o bezpieczeństwie podczas samego strzelania!!! Obrazek
Natomiast amatorom strzelań terenowych czy myśliwskich polecam obejrzenie tych zdjęć :shock: Obrazek
Obrazek
Obrazek
Życzę świetnej zabawy podczas strzelań łuczniczych :diabel2:
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
Awatar użytkownika
w0jna
Posty: 689
Rejestracja: 26 sie 2007, 20:51
Lokalizacja: Inąd.
Płeć:

Post autor: w0jna »

Najśmieszniejsze, jest to, że ci ludzie przeżyli :shock:
Są takie rzeczy na niebie i ziemi, o których się jezuitom nie śniło, mój panie.
Awatar użytkownika
maly
Posty: 507
Rejestracja: 16 sie 2008, 21:08
Lokalizacja: Mazowsze Wschodnie
Płeć:

Post autor: maly »

A no przeżyli... czasem ma się więcej szczęścia niż rozumu.
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
Awatar użytkownika
Stalker
Posty: 175
Rejestracja: 23 kwie 2009, 22:05
Lokalizacja: Warszawa
Tytuł użytkownika: Samotnik
Płeć:

Post autor: Stalker »

Homo sapiens...
- Modlisz się? - pytam - Módl się - mówię - módl! Im dalej w Strefę, tym bliżej do nieba...
- Co? - pyta, bo nie dosłyszał...
Awatar użytkownika
dziul
Posty: 199
Rejestracja: 06 mar 2010, 14:27
Lokalizacja: Warszawa
Gadu Gadu: 1399656
Płeć:

Post autor: dziul »

Na początek przestroga odnośnie samoamputacji w terenie, przy nieostrożnym obchodzeniu się z naszymi rambo-nożo-siekiero-maczetami.
Choć z pewnym trudem, ale na szczęście skutecznie, oduczyłem swoje dzieci łażenia po lesie z otwartym nożem w łapie.

Wpoiłem zasadę
NÓŻ PO UŻYCIU CHOWAMY lub SKŁADAMY i CHOWAMY
Prawdopodobieństwo że ktoś napadnie na nas z za krzaka i będziemy się mogli skutecznie obronić naszym nożem bojowym ( który jak widzę na Forum większość kolegów preferuje ;) ), jest minimalne w porównaniu z niebezpieczeństwem dziabnięcia się nim np w odruchu osłaniania przed gałązką.
Na biwaku też łatwo przez nieuwagę wleźć na własną "kosę". Spotkałem się z takimi przypadkami i pomagałem łatać i kleić takie rany...

A teraz żebym nie wyszedł na starego mentora-pierdziela ...

DLA WRAŻLIWYCH TU SIĘ MÓJ POST KOŃCZY...
HARDCOROWCY-SURWAJWALOWCY MOGĄ BRNĄĆ DALEJ :mrgreen:
Bo chodzi o

BÓL ZĘBA


Kiedyś zaczął mnie "swędzieć" zaplombowany ząb...
Eeeetam... co to tam dla Dziula :P... będzie czas to się o dentystę otrę...
Jak wiadomo KAŻDY powód jest dobry żeby na dentystę nie trafić nawet w tramwaju, więc zeszło się kilka miesięcy... ;)
W między czasie ząb już zaczął "ćmić"... ale coootam... Dziul twardy jest nie "mientki" ;)
Jadłem drugą stroną ( nie mylić z podawaniem pożywienia w postaci czopków :p ) i spoko.

Po jakimś czasie ząb zaczął "rypać", ale znowu oczywiście nie było "okazji" i nie po drodze ... grunt że Ibuprom i Apap żarłem w ilościach dopuszczalnych, w porywach do stanów wysokich jak mawiają meteorolodzy-hydrolodzy.

Gęba spuchła ale co mi tam ... nie poddam się byle ząbkowi ! Lekkie płukanie szałwią w akcie desperacji rozcieńczonym Azulanem i spoko... dałem radę :) tyle że Ibupromu żarłem w strefie stanów alarmowych.

W końcu kiedyś coś tam nagryzłem i chyba otworzył mi się kanał bo zarypało mnie niesamowicie... tak że mi włosy pod pachami dęba stanęły ... ale znając budowę zęba z Biologii w Podstawówce ZĄB wiedziałem że trzeba sobie poradzić ... ;)
Z góry zakładając że nie ma w najbliższej okolicy dyspozycyjnego stomatologa i znajdując miliony powodów żeby nawet nie tracić czasu na jego szukanie, poleciałem do lustra.
Rozwarcie maksymalne paszczęki i dogłębna lustracja wykazały że jakiś kawałek żarcia siedzi w dziurze.
Dziabanie wykałaczką pomogło z grubsza wydłubać no i później postanowiłem zassać ...
Łomatkobosko... ZASSAŁEM :!:
AŻ mnie w czubku tej drugiej męskiej głowy cztyknęło...
Jak już wstałem z podłogi i pojaśniało mi w oczach, wyplułem to co wyssałem ... płukanie Azulanem - ulga :mrgreen: i opuchlizna jakby się zmniejszyła...
Nooo... to jako "facet o twardości kryształu górskiego" nie będę się nad sobą rozczulał :-P APAPy przekroczyły wysoko stany alarmowe :p

Po niedługim czasie zasysanie już nie pomagało i kanał się zasklepił... zaczęło znowu puchnąc ... ale Dziul przecież twardy jest jak skrystalizowany węgiel czyli DIAMENT i do dentysty ŻYWY nie pójdzie po dobroci ani z własnej woli... Azulan , APAP, Ibuprom i rozglądanie się za Ketanolem.

Upłynęło znowu kilka "cudownych" dni...
Pojawił się z boku, na dziąśle, pęcherzyk. Gęba boli , pulsuje.
Aaaale nie z Dziulem takie numery :) ... nastąpiło odkrycie :idea:
Jak się naciśnie ten "pęcherzyk" to rypie ząb :!: ... No może nieprecyzyjnie... jak się naciśnie to ząb napi...a :!:

Oooo ! To już przekonało Dziula że ratunek blisko :mrgreen:
Krótkie szperanko w domowej apteczce, znaleziona steryna igła od zastrzyków, lustro , paszcza, DZIABNIĘCIE :!: UUULGA :!: Azulan ... :mrgreen: No i skoro nie boli to wizyta u dentysty znowu odlatuje w bliżej nieznaną dal :mrgreen:

W międzyczasie troszku capić z japy zaczęło ale od czego są Halsy :mrgreen: ;-)
No ale na szczęście znalazła się osoba, która podstępem zaprowadziła tępego jak obuch od siekiery, ale twardego jak tenże sam obuch Dziula do stomatologa.

Dziabnięcie, znieczulenie, dziabnięcie dłutkami, trachnięcie kombinerkami, gmeranie w dziurze po zębie... waciki ... łącznie może z 15 min roboty ... a ja durny hardcor miałem ponad pół roku

Na swoje usprawiedliwienie dodam że wychowywałem się w czasach stomatologicznej "bormaszynki" która wydawała dźwięk zbliżony do wibratora a znieczulenie przy wyrywaniu zęba było luksusem :mrgreen: ...
Mniej mnie przeraża wizja Dziula wysiadającego w szaliku Legii Wwa na dworcu w Krakowie, niż Dziula na fotelu dentystycznym :p

Ale czy było warto ? .... :-?
Awatar użytkownika
slaq
Posty: 675
Rejestracja: 20 wrz 2007, 08:39
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Post autor: slaq »

dziul pisze:Ale czy było warto ? .... :-?
Wątroba prawdę Ci powie :mrgreen:
Awatar użytkownika
Razowiec
Posty: 91
Rejestracja: 05 sty 2011, 18:26
Lokalizacja: Łódź
Płeć:

Post autor: Razowiec »

Bormaszynki mają się dobrze nadal. Tylko widocznie dentysta był pod takim wrażeniem tego, co zobaczył, że nawet nie próbował uskuteczniać borowania ;-)
Nota bene sam ostatnio przez zaniedbywanie dentysty straciłem ząb nadkruszony wcześniej pięścią przez kolegę...
Awatar użytkownika
daniel999
Posty: 34
Rejestracja: 15 lis 2010, 17:22
Lokalizacja: Lubartów
Gadu Gadu: 7341690
Płeć:

Post autor: daniel999 »

dziul pisze:znaleziona steryna igła od zastrzyków, lustro , paszcza, DZIABNIĘCIE :!: UUULGA :!: Azulan ..
Heh to mnie dobiło z tym Azulanem :lol:
...ktoś odkrył w końcu prawdę
najprostszą z wszystkich prawd
że tylko jeden sposób
jest niezawodny tak

sztyl od kilofa w rece gornika...
KSU
Awatar użytkownika
Michal N
Posty: 1186
Rejestracja: 16 lut 2009, 21:47
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Gadu Gadu: 9361862
Tytuł użytkownika: Metyl Podgrzybek
Płeć:

Post autor: Michal N »

dziul, skąd ja to znam, Apapy już nie działają, teraz rządzi Nurofen 400 ;-) A do dentysty zawsze mi nie po drodze.
Obrazek
Awatar użytkownika
slaq
Posty: 675
Rejestracja: 20 wrz 2007, 08:39
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Post autor: slaq »

Wszystko co ma w składzie Ibubrofen jest dobre :mrgreen:
Tak to na mnie działa, później to już coś na bazie opiatów - też dobre, ale na receptę 8-)
PrzemeckP
Posty: 18
Rejestracja: 03 maja 2010, 13:54
Lokalizacja: Łódź
Płeć:

Post autor: PrzemeckP »

Kilka lat temu też jakimiś nurofenami zęba "leczyłem" przez dłuższy czas, aż pewnego wieczoru jak zaczęło puchnąć... Na drugi dzień popołudniu wylądowałem u chirurga, który po zrobieniu nacięcia dziąsła powiedział że jak bym przyszedł dzień później to by już musiał od zewnątrz nacinać :shock: . Ja opuchlizna zeszła to mi szarpnął dwa zęby hurtem z tego miejsca :cry: Od tamtej pory już sam sobie zębów nie "leczę"
Awatar użytkownika
Abscessus Perianalis
Posty: 919
Rejestracja: 24 mar 2010, 06:38
Lokalizacja: CK / Wa-wa
Gadu Gadu: 1505060
Tytuł użytkownika: Dziki Dzik
Płeć:

Post autor: Abscessus Perianalis »

No to jako, że się między egzaminami relaksuję, to przytoczę krótką opowiastkę z SORu. Sytuacja miała miejsce tydzień temu.

Otóż siedzę sobie grzecznie na oddziale i cieszę się możliwością asystowania w drobnych zabiegach chirurgicznych, bo następne kilka godzin zapowiada się siedzeniem na dupsku i okazjonalnym przewożeniem pacjentów na inne oddziały, aż tu nagle błogi spokój przerywa przyjazd karetki z bezdomnym, który umiłował sobie popijanie na umór.

Pogoda piękna, dwadzieścia kilka stopni w cieniu, w nocy temperatura spadła do 14*C, zaś dzień wcześniej przeszła nad miastem burza. Raczej krótka.

Pan żul, spał sobie smacznie na ulicy i w momencie zgarniania przez karetkę miał ~2 promile we krwi i temperaturę ciała 23,2*C... Rzeczonego pana, udało się doprowadzić do 30*C po ponad 4 godzinach resuscytacji (zatrzymał się tuż po wjeździe na sor, dojechał z ciężką bradykardią), wtedy też włączyliśmy leki i defibrylację (cały czas miał migotanie komór) i po kolejnych kilkudziesięciu minutach udało nam się miłemu panu przywrócić rytm zatokowy (oczywiście doszły do tego presory w pompie infuzyjnej, bo samodzielnie niestety dość szybko zwalniał). Co ciekawe, Pan Żul, po uzyskaniu temp ok. 26*C, ocknął się i zaczął wykonywać polecenia lekarza ("niech pan popatrzy w prawo") tudzież wyrywać mi przewód od kroplówki. Cały czas będąc masowanym i z migotaniem komór. Akcja reanimacyjna trwała 4h i 58min.
Niestety, rzeczony pan zmarł po ponad dobie od przyjazdu do szpitala - już na innym oddziale.

Temat brzmi: ku przestrodze, więc wytłumaczę się, po co przytaczam taką historyjkę.

Po pierwsze - uważajcie w terenie z piciem, czy innymi używkami wpływającymi na stan świadomości i termoregulację. Jasnym jest, że w/w był już wyniszczony trybem życia, jednak temperatury jakie teraz mamy, nierzadko skłaniają nas do popijania pod chmurką. Natomiast alkohol powoduje rozszerzenie naczyń włosowatych, przez co zaburzając termoregulację. Do tego dochodzi odwodnienie i niedbałość o to gdzie się leży, na czym i właściwie po co i mamy w efekcie hipotermię, w momencie kiedy to człowiekowi wydaje się, że może spać nago na trawie i nawet nie zadrży. Zawsze zadbajcie o przygotowanie schronienia zanim rzucicie się w tango. Po pijanemu łatwiej jest wpełznąć do przygotowanego śpiwora, niż rozkładać cały "przedział mieszkalny". Oprócz tego, weźcie pod uwagę, o ile łatwiej zrobić sobie kuku jeśli temperatura wynosi 4*C. Albo -4*C.

Z drugiej zaś strony, historia ta powinna sprawić, że inaczej popatrzycie na człowieka znalezionego gdzieś w bramie/na szlaku/na ulicy po zimnej nocy. Hipotermia potrafi tak znacząco zmniejszyć zapotrzebowanie organizmu na tlen, że człowiek, który wydaje się martwy, jest w stanie nie dość, że przeżyć, to jeszcze nie mieć żadnego ubytku neurologicznego. (w/w jest pięknym na to przykładem. Gdyby był zdrowym silnym facetem, to zapewne by przeżył)
Więc pamiętajcie: "nikt nie jest martwy, dopóki nie jest ciepły i martwy."
(za wyjątkiem osób, które mają ewidentnie pewne znamiona śmierci. Poza plamami opadowymi oczywiście, które potrafią się pojawić jeszcze w agonii [w charakterystycznej formie])

EDIT:
Piękny tekst o hipotermii właśnie znalazłem. :D
http://pokazywarka.pl/kiedy_robi_sie_naprawde_zimno/
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."

"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."

Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
Awatar użytkownika
dziul
Posty: 199
Rejestracja: 06 mar 2010, 14:27
Lokalizacja: Warszawa
Gadu Gadu: 1399656
Płeć:

Post autor: dziul »

Nie bardzo wiedziałem gdzie to wsadzić więc z góry sorki "zielonym" gdyby musieli to przenosić :)

Na ostatnim wypadziku rowerowo rybnym.

1. ku przestrodze wszystkim BEZKRYTYCZNYM fanom Beera Gryzlisa ;) (bo jak się okazuje jest ich sporo na tym Forum)
Zachęcająca do skoku "czysta" toń ...
ObrazekObrazek

Pod innym kątem to samo miejsce i widoczny na środku, w wodzie, potężny kołek

Obrazek

Jak widać , NIE ZAWSZE WIDAĆ czyhające w wodzie niebezpieczeństwo... Skok do wody w stylu "serialowego szkoliciela surfajfalu" i ...
następstwo to uraz kręgów szyjnych, paraliż albo rozwleczone wnętrzności w wodzie jako zanęta na ryby ...

2. Druga sprawa to debilizm jednego z macheteros lub "Rambotito"

Obrazek

Musiał być strasznie dumny ze swojego wyczynu bo pociapał prawie wszystkie drzewa w okolicy ... :/
to akurat najwięcej dostało
Obrazek

Zdrowia mu życzę ... szczególnie psychicznego :/ ...


ED... zdjęcia poprawione
Ostatnio zmieniony 08 sie 2011, 15:12 przez dziul, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ