Pałka wodna, tatarak.
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
- Abscessus Perianalis
- Posty: 919
- Rejestracja: 24 mar 2010, 06:38
- Lokalizacja: CK / Wa-wa
- Gadu Gadu: 1505060
- Tytuł użytkownika: Dziki Dzik
- Płeć:
Tego typu jedzenie warto znać, umieć przyrządzać etc., ale jedzenie 'tego co podobno jest jadalne' na surowo, w momencie kiedy nie umierasz z głodu, to nie jest najlepszy pomysł. Niczego to nie uczy i nijak nie pomaga. (Chociaż Ciebie nauczyło, że tak się nie robi.. =P )Postaraj się następnym razem zrobić jakieś małe, bezpieczne ognicho, i spróbować to jakoś obrobić. Wtedy, kiedy już będziesz musiał zjeść pałkę (wodną oczywiście), to przygotujesz ją należycie.
Mam jeszcze jedno pytanko: jak przygotowałeś posiłek? Zrywam pałke, jem pałke? (tak zabrzmiała Twoja wypowiedź) Jeśli tak, to nawiąże do marchewki przytoczonej przez Frediego w tym temacie. Czy kiedy znajdziesz w polu marchewkę, to wsuwasz ją od razu po wyrwaniu z ziemi? Zastanów się nad tym. =)
Mam jeszcze jedno pytanko: jak przygotowałeś posiłek? Zrywam pałke, jem pałke? (tak zabrzmiała Twoja wypowiedź) Jeśli tak, to nawiąże do marchewki przytoczonej przez Frediego w tym temacie. Czy kiedy znajdziesz w polu marchewkę, to wsuwasz ją od razu po wyrwaniu z ziemi? Zastanów się nad tym. =)
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."
Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
"Pokonał ich swoją siłą, poraził skrzeniem, oślepił światłem, ogłuszył rykiem, padł na nich strachem, zmógł mocą po stokroć większą niż ich pospólna siła."
Forumowa Facebookowa Grupa Szturmowa: http://www.facebook.com/groups/160111940703089/
- Pratschman
- Posty: 214
- Rejestracja: 01 gru 2009, 13:31
- Lokalizacja: Jarocin/Poznań
- Płeć:
www.survival.strefa.pl się kłania- ja nie wiem, jak ja zaczynałem to ta strona była dla mnie świętością...
Kroisz na plasterki grubości parę mm i gotujesz lub wrzucasz w żar jak leci, po wyciągnieciu obierasz. Na patyku? Grillu? to sobie najwyzej okopcisz... Trochę inwencji...
A propos- o tej porze zrobiłbym zupę z takich drobno pocietych kłączy i liści- mniam... Ale żeby to jeść na surowo- trzeba już mieć trochę skapciały żołądek od jedzenia korzonków
myłeś to chociaż?
Kroisz na plasterki grubości parę mm i gotujesz lub wrzucasz w żar jak leci, po wyciągnieciu obierasz. Na patyku? Grillu? to sobie najwyzej okopcisz... Trochę inwencji...
A propos- o tej porze zrobiłbym zupę z takich drobno pocietych kłączy i liści- mniam... Ale żeby to jeść na surowo- trzeba już mieć trochę skapciały żołądek od jedzenia korzonków
- Fredi
- Posty: 1015
- Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
- Lokalizacja: Skierniewice
- Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
- Płeć:
Skapciały żołądek to możesz mieć od chipsów.
Pałka wodna nie jest żadnym dziwactwem i pędy można spokojnie zjadać na surowo jak większość warzyw. Co innego kłącze, bo od surowej skrobi to faktycznie brzuch może rozboleć.
I myć pędów też nie trzeba, w końcu obiera się kilka warstw i zjada najlepszy środeczek.
Pałka wodna nie jest żadnym dziwactwem i pędy można spokojnie zjadać na surowo jak większość warzyw. Co innego kłącze, bo od surowej skrobi to faktycznie brzuch może rozboleć.
I myć pędów też nie trzeba, w końcu obiera się kilka warstw i zjada najlepszy środeczek.
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
- Pratschman
- Posty: 214
- Rejestracja: 01 gru 2009, 13:31
- Lokalizacja: Jarocin/Poznań
- Płeć:
