Okreslenie Polnocy

Kącik złotych porad

Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw

Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

Dębski, najpierw poczytaj - aby nie dublować tego co już jest, potem dawaj co wiesz.

co to za 5 patyków?
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Czytałem uważnie i nie znalazłem nic na ten temat więc postanowiłem się podzielić swoją wiedzą, ponieważ pytanie dotyczyło konkretnie tego zegarka i Słońca.
Jestem tutaj od wczoraj i nawet gdybym chciał to jest to niemożliwe żeby wszystko dokładnie przeczytać, ale nie chcę się tłumaczyć i rozumiem Twoje poirytowanie na które z pewnością wpływa Twoje ogromne, niepodważalne doświadczenie i "obycie" w tym kierunku. Mogę Ci obiecać że postaram się już takich błędów nie popełniać :mrgreen:

O metodzie z 5 patykami czytałem całkiem niedawno, postanowiłem ją dziś sprawdzić i okazało się że to bzdury. Sprawdza się tylko w określonym etapie dnia a to nie jest satysfakcjonujące. To mit odbiegający od prawdy.
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

no to od razu powiem, iż nie czytałeś uważnie, bo o zegarku i słońcu już było wielokrotnie.

Ale miałeś napisać o tych 5ciu patyczkach, więc proszę napisz...nawet jeśli to bzdury - inni nie będą musieli tego sprawdzać, gdy trafią na opis tej metody....
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Chodziło mi o czytanie w tym konkretnie temacie, ale proponuje już zakończyć dyskusję na temat uważnego czytania:P

Ta metoda może się sprawdzić gdy nie posiadasz żadnych pomocy. Orientacyjnie, mniej więcej trzeba się orientować kiedy słońce jest w zenicie tylko wtedy można osiągnąć pożądany efekt.
Załóżmy więc, że mamy słońce w zenicie...
1. Przygotowujemy troszkę miejsca na ziemi (ok. 50cm x 50cm)
2. Wbijamy w środku wyznaczonego miejsca patyk do 20-30cm długości
3. Drugi patyk wbijamy w miejscu w którym kończy się cień pierwszego patyka
4. Czekamy od 15-30 min
5. Wbijamy trzeci patyk w miejscu w którym kończy się cień naszego pierwszego, głównego patyka
6. Pozostałe czynności możemy wykonać bez patyków... Dwusieczna powstałego kąta powinna wskazać kierunek wahający się od NW do NE

Zaznaczam że to tak wygląda tylko gdy Słońce jest w granicach zenitu.
To zdecydowanie nie jest perfekcyjne określanie kierunków. Ja traktowałbym to jako ciekawostkę i dodatek:D
Awatar użytkownika
thrackan
Posty: 911
Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
Lokalizacja: Warszawa
Gadu Gadu: 2123627
Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thrackan »

Równie dobrze można chyba spojrzeć na słońce i w jego kierunku wyznaczyć sobie południe, skoro już jest w zenicie...
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Być może słuszna uwaga, ale wydaje mi się, że jeśli nie znasz terenu to po słońcu w zenicie będącego nad tobą w życiu nie określisz dokładnego południa. W dużej mierze zależy to od ukształtowania terenu, pory roku i złudzeń terenowych.
Po samym Słońcu w dobrym przybliżeniu określisz tylko wschód i zachód.
StaszeK
Posty: 349
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:46
Lokalizacja: Kraków
Płeć:
Kontakt:

Post autor: StaszeK »

Oj Debski, Debski.
Właśnie w tym konkretnym temacie dwukrotnie wspomniałem o metodzie wyznaczania północy za pomocą zegarka i słońca. Oczywiście nie opisałem jej, bo została już opisana w ... 1001 miejscach. :-) Wspomniałem tylko o jej mankamentach.

A słońce dokładnie nad głową to masz najbliżej nas dopiero na zwrotniku, około 3 000 km na południe od nas. W naszym kraju max. wznosi się do około sześćdziesięciu paru stopni (w zależności od miejsca w Polsce) nad horyzontem.

"Po samym Słońcu w dobrym przybliżeniu określisz tylko wschód i zachód." - oczywiście nie śmiem wątpić, że w tym stwierdzeniu masz na myśli głównie okolice równika.
Awatar użytkownika
Hillwalker
Posty: 271
Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:

Post autor: Hillwalker »

StaszeK dobrze pisze. Zapamiętajcie sobie koledzy, że "w zenicie" znaczy dokładnie nad głową. Dlatego tekst:
Równie dobrze można chyba spojrzeć na słońce i w jego kierunku wyznaczyć sobie południe, skoro już jest w zenicie...
nie ma najmniejszego sensu.

Patyczek wbity pionowo w ziemię kiedy słoneczko jest w zenicie w ogóle nie rzuca cienia.


A przy okazji, jak wyznaczycie kierunek południowy będąc na biegunie północnym, na przykład wiosną? Słońce krąży sobie trochę ponad horyzontem, wokół nas. Dookoła. I co?
W tym pytaniu jest haczyk. :-)
" YOU create your own reality "
Awatar użytkownika
Pablo666
Posty: 166
Rejestracja: 10 wrz 2007, 13:43
Lokalizacja: Olsztyn
Gadu Gadu: 4097251
Płeć:

Post autor: Pablo666 »

na biegunie? hmm zapewne bedzie pod stopami... czyli w kazdym kierunku :-P ale ja tylko zgaduje

a wracając do tematu, jak wiemy ze jest południe i widzimy słońce to w co się więcej trzeba bawić?
Awatar użytkownika
Hillwalker
Posty: 271
Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Płeć:

Post autor: Hillwalker »

Tak. Z bieguna północnego można ruszyć tylko na południe.
Pablo666 pisze: a wracając do tematu, jak wiemy ze jest południe i widzimy słońce to w co się więcej trzeba bawić?
Dwunasta na zegarku niekoniecznie oznacza południe słoneczne, ale u nas wielkiej różnicy nie ma ;-)
" YOU create your own reality "
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Absolutnie nie wątpię w Wasze umiejętności, ale chciałbym zobaczyć jak określacie to S o godzinie 12 za pomocą samego Słońca w "zenicie". Dokładność musi być oszałamiająca gdy wychodzicie na polanę ze szczerego lasu i nie macie pojęcia gdzie jaki kierunek. W tej sytuacji to już moje głupie patyczki będą lepsze.
Staszek mówi że Słońce w zenicie mniej więcej nad głową mamy na zwrotniku(w pełni zgadzam się z Tobą drogi Staszku, to musi być prawda), a drugi pan, twierdzi że gdy wbiję sobie patyk w ziemię w zenicie to mi nie rzuci cienia. No na zwrotniku może i nie rzuci ale jesteśmy w Polsce i o naszych terenach rozmawiamy:D
Ostatnio zmieniony 05 sty 2010, 20:54 przez Debski, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
thrackan
Posty: 911
Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
Lokalizacja: Warszawa
Gadu Gadu: 2123627
Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
Płeć:
Kontakt:

Post autor: thrackan »

Hillwalker pisze:Dlatego tekst:
Cytat:
Równie dobrze można chyba spojrzeć na słońce i w jego kierunku wyznaczyć sobie południe, skoro już jest w zenicie...

nie ma najmniejszego sensu.
Racja! Dziękuję za korektę. Oczywiście powinienem był napisać o górowaniu. (błąd na poziomie gimnazjalnym, jeżeli nie podstawowym) :oops:

[ Dodano: 2010-01-05, 20:58 ]
Debski pisze:Absolutnie nie wątpię w Wasze umiejętności, ale chciałbym zobaczyć jak określacie to S o godzinie 12 za pomocą samego Słońca w "zenicie". Dokładność musi być oszałamiająca gdy wychodzicie na polanę ze szczerego lasu i nie macie pojęcia gdzie jaki kierunek. W tej sytuacji to już moje głupie patyczki będą lepsze.
Po pierwsze, w lato to może być większy problem, niż teraz. Zauważyłeś na jakiej wysokości nad horyzontem jest słońce w zimie momencie górowania?
A tak w sumie, to na następnym wypadzie sprawdzę dokładność metody "na oko".
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Tak, w grudniu kąt padania promieni słonecznych wynosi około 20-30 stopni, a w czerwcu 60 stopni, co zawsze musi rzucić cień:)
Sprawdzałem to niejednokrotnie, w zimie to o wiele łatwiejsze zadanie, ale w lato określić dokładnie południe biorąc pod uwagę Słońce w momencie górowania to sztuka:)
Nawet nie próbuj wykonywać tego doświadczenia w znanym Ci terenie bo to nie problem, na swoim terenie bez żadnej pomocy dokładnie określisz każdy kierunek. Podstawą do doświadczeń jest obcy człowiekowi teren.
Ostatnio zmieniony 05 sty 2010, 21:09 przez Debski, łącznie zmieniany 1 raz.
StaszeK
Posty: 349
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:46
Lokalizacja: Kraków
Płeć:
Kontakt:

Post autor: StaszeK »

Debski pisze:Absolutnie nie wątpię w Wasze umiejętności, ale chciałbym zobaczyć jak określacie to S o godzinie 12 za pomocą samego Słońca w "zenicie". Dokładność musi być oszałamiająca gdy wychodzicie na polanę ze szczerego lasu i nie macie pojęcia gdzie jaki kierunek. W tej sytuacji to już moje głupie patyczki będą lepsze.
Nie S tylko N, tak się przyjęło.

Zajrzyj na stronę Bogdana, tam znajdziesz wiele odpowiedzi.
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Patrząc na Słońce w momencie górowania widzę chyba południe prawda? czyli ewidentnie S i analogicznie wyznaczam N, nie bądźmy drobiazgowi:)
...bez jedzenia nawet 3 tygodnie, bez wody zaledwie 3 dni...
Awatar użytkownika
Pablo666
Posty: 166
Rejestracja: 10 wrz 2007, 13:43
Lokalizacja: Olsztyn
Gadu Gadu: 4097251
Płeć:

Post autor: Pablo666 »

Panowie ale o potrzebie jak wielkiej dokładności mówimy??? Stopnia, dwóch?
Mogąc wyznaczyć kierunek, nawet najprecyzyjniej raz na dobę w czasie np: marszu i tak go zgubimy, zboczymy z niego o X stopni na ileś km, w końcu 95% jak nie więcej, populacji jest lewo-skrętna ;)
Co nam to da? Poza stratą czasu?
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Pablo masz oczywiście racje...
Tutaj chyba nie chodzi o nic innego jak tylko o znajomość różnych sposobów, a wynikła nam z tego ładna konfrontacja opinii i doświadczeń. Każdy ma na ten temat inne punkty odniesienia... Jedni traktują to bardziej drobiazgowo, inni mniej, ale przecież o to tutaj chyba chodzi, o wymianę doświadczeń... Cieszmy się że mamy tutaj kilku bardzo doświadczonych, bo bez ich uwag, sugestii i pomocy moglibyśmy być mądrzejsi od kompasów... :-P
...bez jedzenia nawet 3 tygodnie, bez wody zaledwie 3 dni...
Awatar użytkownika
Valdi
Posty: 950
Rejestracja: 29 sie 2007, 23:43
Lokalizacja: Litwa-Vilnius
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Valdi »

Debski, Wydaje mi się, że te "podstawowe" wiadomości zawiera każdy podręcznik geografii
Debski
Posty: 13
Rejestracja: 04 sty 2010, 18:33
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Gadu Gadu: 10033355
Płeć:

Post autor: Debski »

Zgadza się Valdi.... bez wątpliwości... :mrgreen:
...bez jedzenia nawet 3 tygodnie, bez wody zaledwie 3 dni...
Awatar użytkownika
bogdan
Posty: 160
Rejestracja: 15 mar 2008, 11:03
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:
Kontakt:

Post autor: bogdan »

Czy masz jakiś sposób, którego nie ma tutaj?: http://www.survival.strefa.pl/strony_swiata.htm
Nie wycinaj lasów bo i ty możesz zostać partyzantem.
Awatar użytkownika
pandowilk
Posty: 23
Rejestracja: 27 sty 2010, 23:18
Lokalizacja: Puławy
Gadu Gadu: 8833453
Płeć:

Post autor: pandowilk »

a ja dorzucę swoje 44 grosze ;) ....

kilka sposobów na orientowanie się, których w wątku nie znalazłem;)
Mrowiska niemal zawsze znajdują się z południowej strony drzewa i w tym też kierunku mają rozbudowany łagodnie stok - dzieje się tak dlatego, ażeby mrowisko było lepiej nasłonecznione.
Śnieg szybciej topnieje na zboczach od strony południowej w wyniku silniejszego nasłonecznienia.
Słoneczniki są rośliną światłolubną, zawsze kierują się ku słońcu. Co ciekawe, są tak skierowane nawet wtedy, gdy słońce jest przykryte chmurami i mało widoczne. Słoneczniki nigdy nie są zwrócone ku północy.

to jest dobre:
Stare kościoły do niedawna były budowane tak, aby prezbiterium było skierowane na wschód - pierwsze promienie wschodzącego słońca przechodząc przez kolorowe witraże wspaniale oświetlały świątynię. Nawet w dzisiejszych czasach, jeżeli tylko można, lokalizuje się kościoły w taki sam sposób jak dawniej, czyli prezbiterium na wschód.
;)


wyszukane gdzieś po sieci.
Awatar użytkownika
Valdi
Posty: 950
Rejestracja: 29 sie 2007, 23:43
Lokalizacja: Litwa-Vilnius
Płeć:
Kontakt:

Post autor: Valdi »

pandowilk, Jeżeli weźmiemy pod uwagę ukształtowanie terenu, to wiekszość "tych" metod co przedstawiłeś, niestety ale nas zawiedzie. Co do kościołów, to do wieku XVI to się odnosi. Wieża była orientowana na zachód, a ołtarz na wschód
krzysztof1990
Posty: 1
Rejestracja: 26 sty 2010, 11:52
Lokalizacja: Bydgoszcz
Płeć:

Post autor: krzysztof1990 »

Trudno dodać coś niezawodnego nie opisanego nigdzie :P Jak to mówią, jak czegoś nie ma na google to znaczy, że to nie istnieje :P

Ale powiem coś z mojego małego, ale bądź co bądź doświadczenia :P
Opisałem w innym topicu, że poszedłem na mały rezonans po lesie ostatnio. Była godzina 17 jak byłem w lesie trochę połaziłem cały czass sprawdzając ile czasu mam do ciemności. W lesie było jednak tak gęsto, że się nie dało już zobaczyć słońca, jeszcze trochę połaziłem, a następnie się odwróciłem chcąc wracać :)
Oczywiście ta strona ( wschód ) była o wiele ciemniejsza niż strona zachodnia. Wiem jednak, że księżyc wędruje tak jak słońce ze wschodu na zachód. A więc dzięki temu bez problemu ustaliłem kierunek marszu.

Jednak uwaga. Zalecam bycie skupionym cały czas bo nim jeszcze wyszedłem z lasu, księżyc już był na południowym wschodzie. Radzę więc bacznie obserwować drogę i księżyc :)
jakub_kaczmarek
Posty: 75
Rejestracja: 28 sie 2007, 11:50
Lokalizacja: Nowy Tomyśl
Płeć:

Post autor: jakub_kaczmarek »

Zalecam bycie skupionym cały czas
Fajnie jest znać te metody, być może kiedyś uratują nam życie, ale w odniesieniu do Polskiej "dziczy", to aż tak bardzo nie trzeba się przejmować i stresować kierunkiem, tzn. jak ja wchodzę w lasy - to po prostu idę przed Siebie, idę gdzie zobaczę coś ciekawego, a gdybym miał się przejmować że zboczyłem z kierunku, no to odbierało by mi to przyjemność z wędrowania, tym bardziej że w Polsce, chyba nie ma aż takich dziczy i obojętnie w którą stronę się nie pójdzie, wyjdzie się do cywilizacji.

Znalazłem jeszcze taką technikę "Kora samotnie rosnących drzew od strony północnej jest często grubsza." - nigdy jej nie stosowałem, nawet nie sprawdzałem, co o niej myślicie? Czy to kolejna bzdura?
Ty mnie ukryj moja ziemio Wielkopolska, nizinny lesie kołysz mnie do snu...
Awatar użytkownika
Fredi
Posty: 1015
Rejestracja: 07 kwie 2008, 09:42
Lokalizacja: Skierniewice
Tytuł użytkownika: Fredne Zło..
Płeć:

Post autor: Fredi »

jakub_kaczmarek pisze:w Polsce, chyba nie ma aż takich dziczy i obojętnie w którą stronę się nie pójdzie, wyjdzie się do cywilizacji.
chyba, że nie potrafisz utrzymać kierunku....a o to wcale nie trudno, zmęczenie, stres, głód i pragnienie robią swoje, to jak takie diabełki co siedzą ci na ramionach i namawiają - a sprawdz to....a zajrzyj tam....a skrec tutaj....o , a tam na pewno jest dom....slyszysz auta- to droga....itp, itd.
Więc przede wszystkim trzeba uczyć się utrzymywać zadany kierunek.
"Nie sztuką jest umrzeć, znacznie trudniej jest żyć."
ODPOWIEDZ