Strona 2 z 4

: 05 wrz 2009, 19:50
autor: w0jna
Ale tu nie chodzi o to, że ja zimna nie odczuwam. Góra, łapy, głowa, korpus... To mi marznie jak cholera, ale nie nogi.

: 06 wrz 2009, 23:18
autor: mgr_scout
to że Ci w nogi nie jest zimno nie znaczy że nie marzną.. a potem jeszcze będziesz chciał usłyszeć słowo "tato"... i to nie zza pleców kiedy dzieciak będzie pchał Ci wózek ;)

: 07 wrz 2009, 11:49
autor: w0jna
Dobra, dobra. Już nie chce mi sie słuchać tego bełkotu. Ja przynajmniej będę miał kogoś kto ten wózek a wy z waszymi jajami co się n lat gotowały to zobaczymy cwaniaki ;-)

: 08 wrz 2009, 00:50
autor: unabomber
M-65 ! Kupuję co dwa lata i chodzę w nich non-stop. Potem są na strzelanki.

: 08 wrz 2009, 20:33
autor: rufuscik
Spodnie M-65 były robione do Wietnamu czyli do krajów ciepłych i wilgotnych i są robione z materiału który bardzo szybko schnie moje schną w lato w jakieś 30 min jak mam je na sobie a jeżeli w zimę jest dosyć zimno to do emek jest podpinka jak by ktoś nie wiedział.

: 08 wrz 2009, 20:38
autor: aciepk
rufuscik pisze:Spodnie M-65 były robione do Wietnamu czyli do krajów ciepłych i wilgotnych
A świstak siedzi...
Zanim kolejny raz palniesz taką głupotę przeczytaj uważnie metkę oryginalnych spodni M65... Pod Wietnam to został zaprojektowany tropical combat uniform.

: 08 wrz 2009, 20:43
autor: rufuscik
Ale używane w Wietnamie były.

: 08 wrz 2009, 20:52
autor: aciepk
rufuscik pisze:Ale używane w Wietnamie były.
Nie przeczę... Lecz czy jest to równoznaczne z "Spodnie M-65 były robione do Wietnamu czyli do krajów ciepłych i wilgotnych"?

: 09 wrz 2009, 00:03
autor: palowski
o, przykład klasycznego błędu.
to, że M65, a Armia oficjalnie zaczęła wtedy działania zbrojne w 65 nie znaczy, że m65 był w Wietnamie, a już na pewno nie były mu dedykowane.
poza tym kto o zdrowym rozsądku wystartowałby w nich w takim klimacie mając do dyspozycji "lekką" alternatywę? gruby, trzymający dużo wody materiał o ograniczonej przewiewności... no błagam.
klimat Wietnamski był bardzo specyficzny, trudny do tego stopnia, że zmusił do znacznych modyfikacji i kilku mądrych odkryć w dziedzinie sprzętu wojskowego, do rozwiązań, które trwają do dziś. przykłady? lekkie mundury z tkanin ripstopowych, buty typu jungle, oporządzenie z tkanin nylonowych i z ograniczoną ilością części metalowych...

: 13 lis 2009, 17:50
autor: nemo6
Dokładnie, spodnie m65 jak również kurtka m65 były przeznaczone do klimatu chłodnego(m.in.po to istnieje w nich możliwość dopięcia podpinek gdyby było bardzo zimno).

: 26 mar 2010, 02:35
autor: Abscessus Perianalis
Ja tam biegam po lesie w BDU MFH, które są generalnie cienkie i łatwo je rozwalić (dokańczam je teraz po lasach), ewentualnie Vietnam Cargo, które akurat wygodniejsze są dla mnie niż zwykłe m65 i po 2 latach nadal wyglądają całkiem nieźle.
Hiper spodni z jakąkolwiek sensowniejszą tkaniną jeszcze nigdy nie kupiłem, ale może się kiedyś skuszę. =P

: 17 cze 2010, 11:21
autor: TOMN52
Ja używam BDU rip-stop firmy Teesar,INC - Cartesville,GA. Jestem bardzo z nich zadowolony. Ostatnio przetestowałem je w jaskini Mylnej oraz w dolinie Kraków na wycieczce szkolnej. Idealnie się nadają do miasta i lasu,ich wielkim plusem jest b. duża ładowności. Są w miarę tanie i wytrzymałe.

: 17 cze 2010, 11:26
autor: Rzez
VertX - genialne ;)
Prana Stretch Zion - świetne do lasu, na wspin, do miasta.
Prana Katek Convertible - trochę gorszy kroj niż Zion, ale dają radę.

: 17 cze 2010, 12:04
autor: Omomierz
Ja używam tylko kontrakotywch BDU, ACU i MCCUU. Do tego mam kopie Teesara i potwierdzam, że są niemal identyczne z kontraktami.
Spodnie tego typu nadają się niemal do wszystkich czynności: na co dzień, na rower, do wspinaczki, spływów kajakowych itp. itd.

: 17 cze 2010, 12:20
autor: Michal N
Ostatnio śmigam w trekingowych Milo Nito i z czystym sumieniem mogę polecić. Szybko schną, wzmocnienia na tyłku i kolanach zdają egzamin, kieszenie trochę są płytkie ale zapinane na zamek. Trzeba tylko uważać kupując na rozmiarówkę.

: 17 cze 2010, 16:30
autor: yaktra
Nie mogę. Ludzie !!!
O czym wy mówicie. Mają być wygodne i funkcjonalne, choćby nazywały się Bomber :mrgreen:
Nosicie to dla szpanu czy jak :shock:
to tak samo jak z foto canon-iarzami. Kupił sprzęt za kilka tysiączków i jaki to on fotograf.
Wali foto gnioty ale najważniejszy jest ten napis na pasie nośnym, CANON
:shock:

: 17 cze 2010, 16:42
autor: Omomierz
Jak ty chcesz się ubierać na bazarze to ok - twoja sprawa. Niektórzy ludzie wolą sprawdzone rzeczy i bynajmniej nie jest to spowodowane napisem tak więc zamilcz najlepiej :)

Omomierz, zmień ton, nawet jeśli to miał być żart (w co wątpię). Tanto

: 17 cze 2010, 17:18
autor: wolf78
yaktra :-) swojego czasu bombery wymiatały :mrgreen: do dziś mam parę :-P

: 17 cze 2010, 17:55
autor: yaktra
Omomierz pisze:Niektórzy ludzie wolą sprawdzone rzeczy
no właśnie - sprawdzone, ale to jeszcze nie znaczy, że drogie.
Jeśli ( tak naprawdę ) uprawiasz surviwal w stylu o jakim mowa na tym forum to uważam, że szkoda kasy na drożyznę. Ciuchy z najwyższej półki niekoniecznie są trwałe na mechaniczne uszkodzenia.
W allegro kupisz ciuchy za grosze i zarazem sprawdzone. Nie zwracasz uwagi na zużycie bo mniej ich szkoda.
Omomierz pisze:tak więc zamilcz najlepiej

nooo tak, to w Twoim stylu.
:-(
wolf78
PostWysłany: Dzisiaj 17:18 Temat postu:
yaktra :-) swojego czasu bombery wymiatały :mrgreen: do dziś mam parę :-P
dobre nawet na budowę bo, bo trwałe
:lol:

: 17 cze 2010, 18:05
autor: Omomierz
Jeśli ( tak naprawdę ) uprawiasz surviwal w stylu o jakim mowa na tym forum to uważam, że szkoda kasy na drożyznę. Ciuchy z najwyższej półki niekoniecznie są trwałe na mechaniczne uszkodzenia.
Tyle, że ja mówię o rzeczach w normalnej cenie, które są wytrzymałe. Moje podejście do przepłacania widać jasno w temacie o opaskach ;) Tak więc na twoim miejscu w tym temacie również uważałbym na słowa, bo jest tutaj mnóstwo tych, którzy wręcz uwielbiają roztrwaniać pieniądze ;)

: 17 cze 2010, 19:01
autor: Rzez
yaktra pisze:Nie mogę. Ludzie !!!
O czym wy mówicie. Mają być wygodne i funkcjonalne, choćby nazywały się Bomber
Zasadniczo właśnie podrzuciłem spodnie, które są wygodne. Milo Nito (i inne modele np. Nevada etc.) także. Są wytrzymałe, warte swojej ceny. Wystarczy porównać materiał i krój. BDU daje radę, MCCUU mają trochę skopany krój - stosunkowo szerokie, nisko położone kolana, słabo wyprofilowane nogawki.

: 17 cze 2010, 19:18
autor: yaktra
Rzez pisze: Zasadniczo właśnie podrzuciłem spodnie, które są wygodne. Milo Nito (i inne modele np. Nevada etc.) także.
Zgodzę się z twoją opinią ( i nie tylko z Twoją ) bo przejrzałem google w tym temacie.
Mimo to nie wyrzuciłbym dwóch setek za sztukę. Łażę po krzakach ( jeśli trzeba wspinam się na drzewo - bez linki oczywiście ) i raczej po ciężkim terenie. Jeśli zniszczę spodnie z allegro za siedem dych to jakoś mniej mi szkoda. Ostatnio preferuję raczej demobil bo to lżej dla kiszeni a ciuchy nie odbiegają jakością od tych "wypasionych".

Omomierz pisze:tak więc zamilcz najlepiej
Chyba masz rację, choć pozostaję przy swojej opinii...

:mrgreen:

: 17 cze 2010, 19:28
autor: Rzez
yaktra pisze:
Rzez pisze: Zasadniczo właśnie podrzuciłem spodnie, które są wygodne. Milo Nito (i inne modele np. Nevada etc.) także.
Zgodzę się z twoją opinią ( i nie tylko z Twoją ) bo przejrzałem google w tym temacie.
Mimo to nie wyrzuciłbym dwóch setek za sztukę. Łażę po krzakach ( jeśli trzeba wspinam się na drzewo - bez linki oczywiście ) i raczej po ciężkim terenie. Jeśli zniszczę spodnie z allegro za siedem dych to jakoś mniej mi szkoda. Ostatnio preferuję raczej demobil bo to lżej dla kiszeni a ciuchy nie odbiegają jakością od tych "wypasionych".
Też nie wyrzuciłem dwóch setek za sztukę ;) (zasadniczo bardzo mało z rzeczy które kupuję biorę po cenie wyższej niż 40-50% SRP).

Aczkolwiek np. spodnie z Polartecu Power Shield były warte 200 zł :)

Jakością (zastosowanymi materiałami - demobil) odbiegają i to sporo, chyba że mówisz o ostatnich wyrobach rzędu ECWCS GEN III, PCU i innych tego typu rzeczy, które zbliżają się pod względem technologii do czołówki rynku turystycznego.

: 18 cze 2010, 00:13
autor: Stainer80
Pomykam przez ostatnie kilka lat w oliwkowych kontraktowych M65 Teesar i uważam je za jedne z najwygodniejszych i najpraktyczniejszych spodni jakie miałem. Korzystam z nich niemal codziennie przez cały rok - w zimie ciepło, a w lecie po rozluźnieniu ściągaczy w nogawkach przewiewnie. Do tego dochodzi niemal niezniszczalny materiał i bardzo praktyczne kieszenie (może z wyjątkiem pasków do troczenia w kieszeniach cargo). A oliwkowy kolor pasuje i do lasu i do knajpy :)

Drugimi najczęściej używanymi przeze mnie są kontraktowe spodnie polowe Bundeswehry z demobilu. Flecktarnowy kamuflaż może nie bardzo pasuje do miasta, jednak w lesie są niezastąpione (M65 jako zapas). Bardzo mocny i lekki materiał, jest dość odporny na przemoczenie, a po przemoknięciu błyskawicznie schnie. Bardzo wygodny i praktyczny krój umożliwia właściwie nieskrępowane ruchy w każdych warunkach (dobrze rozmieszczone kieszenie), a cena za spodnie z demobilu jest na tyle śmieszna, że nawet uszkodzenie lub zniszczenie nie powoduje podniesienia ciśnienia użytkownika :) (aczkolwiek po niemal roku intensywnego używania nie zauważyłem na polówkach żadnych śladów uszkodzeń).

: 18 cze 2010, 11:53
autor: yaktra
Stainer80 pisze: Drugimi najczęściej używanymi przeze mnie są kontraktowe spodnie polowe Bundeswehry z demobilu.
Właśnie o tym mówię. Używam takiej kurtki i koszulki, choć na dzień dobry musiałem wymienić zatrzaski to naprawdę jest Ok. Miałem okazję nosić ją w deszczu i choć po godzinie miała ramiona namoknięte to mimo to ja byłem suchy. Kamuflaż do lasu jest bardzo praktyczny i chyba jeden z lepszych w naszych warunkach typu las/ krzaki. Takiego maskowania właśnie potrzebuję.
Jest to opinia nie tylko moja ale również chłopaków bawiących się w ASG. Fakt, jest wstrętna z wyglądu niczym Niemka ale jest praktyczna bo nieprzewiewna za bardzo, miękka i nie hałasuje przy otarciach. W moim przypadku właśnie o to idzie...
śmieszne pieniądze jakie zapłaciłem za nią, zachęcają.
O wygląd nie dbam, bo przecież poruszam się po leśnych ostępach, podmokłych łąkach itp. terenach.
Jeśli wytrwa dwa/ trzy sezony to jak dla mnie zdała rolę.

Z fajczarskim pozdrowieniem - zimnego dymka życzę ;-)