Nie bardzo jestem w stanie tego zrozumieć. Wydaje mi się, że jazda pojazdami mechanicznymi po lasach jest zabroniona bo jest z wielu względów szkodliwa. Czy jeśli nadleśnictwo dla kasy jest w stanie zezwolić na takie szkodliwe raidy to byłoby skłonne zezwolić też, oczywiście za odpowiednią opłatą, na spalenie lasu? Czy wszystko jest kwestią kasy?wolf78 pisze:Odnośnie profitów i porozumienia Nadleśnictw z klubami4*4 za przykład dam Bobolice na terenach tych lasów od kilku lat organizuje się legalnie rajd BOBEK , leśnictwo ma kaskę chłopy pouplaja w terenie maszynami i wszyscy są zadowoleni
Widziałem w Gorzowie Wielkopolskim fajny tor zrobiony na rozlewiskach rzeki. Można jeździć do woli, nie trzba nic płacić, nic się nie niszczy, nikomu to nie przeszkadza bo jest ze 2 km od najbliższych zabudowań. Chcieć to móc. A pod Poznaniem buractwo napiera qładami po podmiejskim lesie, wczoraj byłem na spacerze z synkiem w pobliskim lesie i znów trzeba było się salwować skokiem w krzaki dla ochrony życia. Na pożegnanie jeszcze mi dzieciaka błockiem spryskano.