Strona 2 z 17

: 09 sie 2010, 11:51
autor: Ciek
wolf78 pisze:Odnośnie profitów i porozumienia Nadleśnictw z klubami4*4 za przykład dam Bobolice na terenach tych lasów od kilku lat organizuje się legalnie rajd BOBEK , leśnictwo ma kaskę chłopy pouplaja w terenie maszynami i wszyscy są zadowoleni :-)
Nie bardzo jestem w stanie tego zrozumieć. Wydaje mi się, że jazda pojazdami mechanicznymi po lasach jest zabroniona bo jest z wielu względów szkodliwa. Czy jeśli nadleśnictwo dla kasy jest w stanie zezwolić na takie szkodliwe raidy to byłoby skłonne zezwolić też, oczywiście za odpowiednią opłatą, na spalenie lasu? Czy wszystko jest kwestią kasy?

Widziałem w Gorzowie Wielkopolskim fajny tor zrobiony na rozlewiskach rzeki. Można jeździć do woli, nie trzba nic płacić, nic się nie niszczy, nikomu to nie przeszkadza bo jest ze 2 km od najbliższych zabudowań. Chcieć to móc. A pod Poznaniem buractwo napiera qładami po podmiejskim lesie, wczoraj byłem na spacerze z synkiem w pobliskim lesie i znów trzeba było się salwować skokiem w krzaki dla ochrony życia. Na pożegnanie jeszcze mi dzieciaka błockiem spryskano.

: 09 sie 2010, 12:32
autor: wolf78
Witam :-) Ciek wpisz w popularnej przeglądarce filmów hasło bobek tropy a zobaczysz ze tak ukształtowanych terenów sam raczej nie stworzysz , i nie porównuj rajdu przeprawowego do spalenia lasu za hajs bo mało obiektywne to jest, widziałeś jak wygląda droga w lesie po wyjeździe LKT lub kilku tirów z dłużycą :-) Odnośnie debili na crossach i ATV jestem za konfiskatą sprzętu na rzecz Skarbu Państwa (miały by służby czym jeździć ;-) ) w przypadku udowodnienia lub złapania na upalaniu po terenach do tego nie przeznaczonych :evil:

: 09 sie 2010, 15:11
autor: yoger
A i nie zawsze o kasę się rozchodzi, znajomi z forum 4x4 ugadali się z leśniczym, na jazdę po lesie w zamian za jego sprzątanie. Oczywiście mówię tu o rozsądnej jeździe, a nie rozryciem wszystkiego, że potem lkt się kopać będzie.

: 11 sie 2010, 18:04
autor: Tanto
W tym wszystkim jest jeszcze jedno dno - można przez las jechać i w lesie 'upalać'. Obydwie czynności robi się używając tego samego narzędzia - samochodu terenowego. Tak się sklada że jestem czlonkiem Stowarzyszenia Aktywnej Turystyki 4x4 Szczecin, swego czasu pojawili się ludkowie którzy mieli bardzo ciśnienie na 'upalanie' i w pewnym okresie bardzo chcieli wyzwać ludzi ze stowarzyszenia na 'pojedynek' w tym kto jest lepszym off-roadowcem; ciężko bylo im wytlumaczyć że stowarzyszenie skupia turystów, a nie blachogniotów.
Wg mnie poruszanie się po drogach leśnych powinno być dozwolone (przy dobrze oznaczonym wylączeniu dróg biegnących w okolicy mateczników, miejsc gniazdowania rzadkich ptaków i innych miejsc chronionych), a za przebywanie (bez glejtu z nadleśnictwa) poza drogami, na przecinkach itp. powinny być bardzo surowe kary. Łącznie z konfiskatą o której wspomnial Wolf.
Niestety znając nasze realia, to szanse na wprowadzenie takich przepisów są nikle szanse.

Taka droga po LKT to wymarzone miejsce dla osób które mają ochotę pobawić się w terenie nie wyrządzając przy okazji szkód - bo nawet Patrol na 35. calowych kolach nie rozryje tak drogi jak LKT.

: 02 lis 2010, 12:05
autor: aniol
Tylko że LP nie potrzebują pomocy offroadowców w dalszej destrukcji drogi po LKT. To takie tłumaczenia jak "e tam wysypię tu śmieci bo i tak jakieś leżą".

Co do idiotów - TU można sobie poczytać jacy sami z siebie są dumni.

: 02 lis 2010, 12:25
autor: Ciek
Wczoraj na spacerze napotkałem dwójkę przedstawicieli hołoty nap….alającej na motorkach z ewidentnie zdjętymi tłumikami albo inną przeróbką, dzięki której wszystko w promieniu 2 -5 km mogło usłyszeć jak to się świetnie bawią. Huk taki, że człowiekowi uszy więdły. Oczywiście bez rejestracji. Oczywiście lasy podmiejskie. Zadzwoniłem dla spokoju ducha na policję ale to byłby cud gdyby coś udało się zdziałać.

Na buractwo nie ma rady, nie ma jak z tym walczyć, trzeba liczyć, że każdy spotka swoje drzewo przeznaczenia.

: 02 lis 2010, 12:47
autor: yaktra
Ciek pisze:że każdy spotka swoje drzewo przeznaczenia.
Albo jak w/ w linku, jest fota a na niej rowek...
:mrgreen:
To jest plaga. W sobotę będąc w Puszczy również miałem okazję widzieć dwa krosy i quada. Kolesie robili sobie zawody który wjedzie na szczyt prawie pionowej górki. Nawet nie próbowałem dzwonić na policję. Po ostatnim incydencie ręce mi opadły kiedy to dyżurny nie wiedział gdzie posłać patrol...
Tylko wysokie kary mogą ostudzić tych "przychlastów" albo jakiś samosąd. Nap*****ć pałami gnoja kiedy wyskoczy zza zakrętu, ale to również łamanie prawa..

: 02 lis 2010, 12:51
autor: Młody
yaktra pisze: jest fota a na niej rowek...:mrgreen:
Bardzo kurde śmieszne, raz przez taki rowek prawie zaliczyłem poważną glebę :-/

: 02 lis 2010, 12:53
autor: aniol
Na oficjalnej ścieżce rowerowej?

: 02 lis 2010, 12:56
autor: Młody
Nie wiem czy to była ścieżka rowerowa czy nie, po prostu droga prowadząca przez las (bez zakazu wjazdu)

: 02 lis 2010, 13:03
autor: yaktra
Nie wiem czy to była ścieżka rowerowa czy nie, po prostu droga prowadząca przez las (bez zakazu wjazdu)
Stara zasada włóczęgi - patrz pod nogi - a jeśli idziesz poza szlakiem to tym bardziej.
Odnosi się to również do roweru, z którego i ja korzystam...

: 02 lis 2010, 13:16
autor: Ciek
Młody pisze:Nie wiem czy to była ścieżka rowerowa czy nie, po prostu droga prowadząca przez las (bez zakazu wjazdu)
W lesie nie potrzeba żadnego zakazu wjazdu.
Ustawa o lasach:
Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb.

Mam nadzieję, że kiedyś ktoś pójdzie po rozum do głowy i zmieni wysokość kar. 200-500 zł to rozumiem, że nawet gówniarze olewają ale zmieni się to kiedyś mam nadzieję na 2.000-5.000 albo jeszcze lepiej 4.000 - 10.000 i będzie swołocz jeździć jak po sznurku. Zupełnie jak w ruchu drogowym, gdzie debile grzeją na złamanie karku po naszych drogach i robią cuda – niewidy, a wystarczy, że przekroczą granicę i nawet o 1 km na godzinę nie przekraczają prędkości.

: 02 lis 2010, 13:33
autor: aniol
Obowiązujące od 4 września nowe przepisy ruchu drogowego mówią, że drogi wewnętrzne – w tym dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych – są traktowane jak każda inna droga publiczna.

: 02 lis 2010, 14:01
autor: Ciek
A w którym konkretnie miejscu i jakie to ma znaczenie?

: 02 lis 2010, 14:12
autor: aniol
Samej nowelizacji jeszcze nie czytałem, więc pkt i paragrafu nie podam ;) a znaczenie ma takie, że można skasować dodatkowo delikwenta np za jazdę bez blach.

: 02 lis 2010, 14:31
autor: yaktra
Ciek pisze:wystarczy, że przekroczą granicę i nawet o 1 km na godzinę nie przekraczają prędkości.
Strzał w 10.
Bo jak przeliczy pajac jeden z ojro na zloty to mu się szybko pogląd wyprostuje...
:mrgreen:

: 02 lis 2010, 15:09
autor: aniol
Dodam link o terenach na których to właśnie sam zmagam się z najazdem dzikusów http://www.bocian.org.pl/aktualnosci-20 ... ertowskich

Kurcze... straż leśna, policja i żandarmeria nie mogą dać sobie rady z w większości moto-gówniarzerią :-(


EDIT:

http://www.stopquadom.pl/

: 02 lis 2010, 15:17
autor: yaktra
aniol pisze:to właśnie sam zmagam się z najazdem dzikusów
Pracujesz dla nadleśnictwa czy Towarzystwo Bocian to twój wolontariat ???

: 02 lis 2010, 15:24
autor: Ciek
yaktra pisze:
Ciek pisze:wystarczy, że przekroczą granicę i nawet o 1 km na godzinę nie przekraczają prędkości.
Strzał w 10.
Bo jak przeliczy pajac jeden z ojro na zloty to mu się szybko pogląd wyprostuje...
:mrgreen:
Bo do hołoty przemawia tylko argument siłowy. W łeb dać nie wolno, to się trzepie po kieszeni.

W okolicach mojego blokowiska zmorą było nieprawidłowe parkowanie, a to na chodniku, a to na trawie. Nic nie można było z tym zrobić. Prośby, groźby ... nic. Jak tylko znowelizowali prawo o ruchu drogowym to z mojej inicjatywy okolice blokowiska zmieniły się w strefę zamieszkania i już pierwszego dnia z nowym oznakowaniem pojawiła się Straż Miejska. Zamiast walnąć mandaciki to powsadzali kartki z informacją, że parkowanie takie jest beee. Rezultat? Kartki znalazły się na ziemi, a buractwo jak stało, tak stało. Następnego dnia numer się powtórzył więc dla zabawy trzeciego dnia zgłosiłem interwencję w sprawie nieprawidłowego parkowania i śmiecenia, a także formalny wniosek o informację z jej przebiegu. Na odpowiedź czekam do dziś. Czwartego dnia to samo, pouczenia na ziemi. I piątego. I szóstego. I siódmego. Ósmego dnia, w poniedziałek, wyłażę, patrzę, a tu stoi sznur samochodów z blokadami. Od tego czasu nie widziałem ani jednego na chodniku. Myślałem, że będzie czasem trzeba zainterweniować w sprawie jakiegoś elementu napływowego, nieuświadomionych, ociemniałych, niepełnosprawnych umysłowo lub też pospolitych cwaniaczków, a tu nic. Cud.

: 02 lis 2010, 15:28
autor: yaktra
Założyłem sobie konto, może się przyda...
:lol:

: 02 lis 2010, 17:06
autor: Prowler
aniol pisze:Obowiązujące od 4 września nowe przepisy ruchu drogowego mówią, że drogi wewnętrzne – w tym dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych – są traktowane jak każda inna droga publiczna.
nie zupełnie. Jest to dopiero ustawa. Potrzebne są jeszcze przepisy wykonawcze no i najważniejsze muszą opracować jeszcze znak "strefa ruchu" (czy jakoś tak ma się to nazywać) Dopiero wówczas gdy zarządca drogi niepublicznej (spółdzielnia , market itp) ustawi taki znak (a od momentu kiedy zostanie zatwierdzony znak - nie wiadomo kiedy to się stanie- właściciele takich dróg będą mieli o ile dobrze pamiętam coś około roku czy nawet więcej na ustawianie znaków) organy ścigania będą mogły coś zdziałać. Czyli jak narazie kolejna mydląca oczy ustawa. Ale to nie o tym wątek ;-)

: 02 lis 2010, 17:43
autor: aniol
Dziękujemy za wyjaśnienia :)

: 03 lis 2010, 01:04
autor: Tanto
yaktra pisze:
Założyłem sobie konto, może się przyda...
:lol:
Akcja może i słuszna, ale mimo że sam quadów nie trawię, to wiele z pojawiających się tam wpisów wywołuje jedynie śmiech. Doniesienia typu 'quady przejechały polną drogą' lub 'podjechał quadem pod sklep' jedynie ośmieszają tamtą stronę www.
Prawda jest taka, że w każdym środowisku są ludzie i idioci, i to było już powiedziane. Jedni cenią sobie walory turystyczno-krajoznawcze porusza się pojazdami mechanicznymi, a drudzy mają ochotę się wyszaleć nie zwracając uwagi na nic. Częścią tej prawdy jest też to że osoby zarządzające terenami leśnymi nie potrafią, lub nie mają ochoty, znaleźć rozwiązania tego problemu. A wystarczyło by taki ruch 'skanalizować', tak jak dla turystów pieszych, wyznaczyć szlaki dla turystów zmotoryzowanych. Dla tych z większym ADHD ;-) stworzyć tory off-roadowe, puścić ich na drogi (tzn. to co zostało po drogach) rozjeżdżonych przez LKT i podobny sprzęt. Przy okazji gospodarki leśnej- Yaktra, słyszałeś pewnie co się dzieje z drogami w Puszczy Bukowej? Takich zniszczeń jakie robią 20-tonowe ciężarówki, nie jest wstanie dokonać nawet stado Patroli, ale wszystko jest ok, bo z ciężarówek idzie kasa do nadleśnictwa.
Innym problemem który dotyczy głównie dróg polnych jest jeżdżenie po polach, a nie po drogach - dlaczego? Bo drogi które są rzadko 'rozjeżdżane' zarastają, a jak już trochę zarosną to wszyscy wybierają bardziej przejezdne pole.

Nie ma idealnego rozwiązania tematu, ale extremizm z jednej jak i z drugiej strony nie prowadzi do niczego dobrego.

: 03 lis 2010, 07:20
autor: yaktra
Tanto pisze:Takich zniszczeń jakie robią 20-tonowe ciężarówki, nie jest wstanie dokonać nawet stado Patroli, ale wszystko jest ok, bo z ciężarówek idzie kasa do nadleśnictwa.
Ostatnio będąc z kolegą w Puszczy przechodziliśmy między szlakami ( łamaliśmy prawo - nie ukrywam ) aby podgonić czas. Ci co chodzą szlakami widza tylko to co widzą. Między szlakami jest jeszcze GORZEJ !!!
Tanto pisze:Nie ma idealnego rozwiązania tematu


Ale napierać trzeba licząc na to, że może to coś wniesie. Myślenie typu, nie kliknę foty bo co to daje, jest błędem - moim zdaniem...

: 03 lis 2010, 09:00
autor: aniol
Tanto pisze:Takich zniszczeń jakie robią 20-tonowe ciężarówki, nie jest wstanie dokonać nawet stado Patroli, ale wszystko jest ok, bo z ciężarówek idzie kasa do nadleśnictwa.
I właśnie to jest argument przeciw quadom i motocyklom w lesie.