o Policji, opinie tych którzy lubią lub nie lubią
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
Mieszkam w Irlandii. I jedną z rzeczy za którą prawie tęsknię to polska Policja. Tutaj jak jest np. demolka w pub'ie to policjant stoi na zewnątrz i czeka aż się skończy. No chyba, ze wezwa brygadę antyterrorystyczną. W Polsce jest od nich często mocniejsza agresywna przedszkolanka. Nic dziwnego, że gangi sie panoszą. Oczywiście są chlubne wyjątki...
A jak słyszę pajaca co do mnie, obcego człowieka w drugim zdaniu mówi: "wiesz psy mi auto zabrały" (bo nie miał badań technicznych i tak jeździł zamiast naprawić) to mnie jasna krew lwowska zalewa.
A jak słyszę pajaca co do mnie, obcego człowieka w drugim zdaniu mówi: "wiesz psy mi auto zabrały" (bo nie miał badań technicznych i tak jeździł zamiast naprawić) to mnie jasna krew lwowska zalewa.
Policjant jest po to by pilnować porządku i pomagać obywatelom, a nie bić ludzi po mordzie. Od tego są inne służby, które policjant wzywa w razie potrzeby.abyss pisze:Mieszkam w Irlandii. I jedną z rzeczy za którą prawie tęsknię to polska Policja. Tutaj jak jest np. demolka w pub'ie to policjant stoi na zewnątrz i czeka aż się skończy. No chyba, ze wezwa brygadę antyterrorystyczną. W Polsce jest od nich często mocniejsza agresywna przedszkolanka. Nic dziwnego, że gangi sie panoszą. Oczywiście są chlubne wyjątki...
Jeżeli mój pojazd nie ma badań technicznych, to płacę mandat i koniec. Jakim prawem ktoś ma zabierać moją własność na swój parking i pobierać astronomiczne opłaty?abyss pisze: A jak słyszę pajaca co do mnie, obcego człowieka w drugim zdaniu mówi: "wiesz psy mi auto zabrały" (bo nie miał badań technicznych i tak jeździł zamiast naprawić) to mnie jasna krew lwowska zalewa.
Pozdrawiam,
"Pajac"
Z głupim człowiekiem nie warto gadać, więc stulcie pyski i proszę siadać!
Ja do policji nic nie mam a miałem raz nie ciekawą z nimi przygodę... Po prostu robią to co muszą... Ciekawe jak jakiemuś przeciwnikowi policji powybijali okna i okradli dom ciekawe co by zrobił? Ostatnio czekałem na zbiórce bo miałem zajęcia ze strzelcami to policja do mnie podeszła pytała się co ja robię i czy dobrze się czuję bo myślał że mi coś się stało bo siedziałem pod drzewem no ale powiedziałem mu że jest wszystko ok i ten mi życzył powodzenia i się pożegnał i tyle... rob30, Bo tworzysz zagrożenie dla innych? Skąd możesz wiedzieć że samochód nie jest uszkodzony i ci się w czasie jazdy coś ci się nie rozwali i nie spowodujesz wypadku jak nie masz przeglądu?
Bzdura, jak się nie ma przeglądu, czyli ważnych badań technicznych, to zabierają dowód rejestracyjny.
Wydają dokument zastępczy, z którym jedzie się na stację diagnostyczną, gdzie na podstawie
tego dokumentu robią nam przegląd, potem udajemy się do wydziału komunikacji i odbieramy nasz dowód.
Samochód zabierają, tylko jak się po pijanemu jedzie, przynajmniej w Polsce.
Aby zabrali samochód bez przeglądu, to na prawdę musiałby ledwo wyglądać.
A co ty kobra możesz wiedzieć o tym, w jakim stanie technicznym jeżdżą po ulicach samochody.
I co z tego, że mają wbity 'na lewo' przegląd, jak się sypią jadąc. Drażni mnie udzielanie się na temat, o którym się pojęcia nie ma.
Lepiej poćwicz pisownię
i sprawdzaj posta przed wysłaniem, bo aż wstyd.
Pozdrawiam
Wydają dokument zastępczy, z którym jedzie się na stację diagnostyczną, gdzie na podstawie
tego dokumentu robią nam przegląd, potem udajemy się do wydziału komunikacji i odbieramy nasz dowód.
Samochód zabierają, tylko jak się po pijanemu jedzie, przynajmniej w Polsce.
Aby zabrali samochód bez przeglądu, to na prawdę musiałby ledwo wyglądać.
A co ty kobra możesz wiedzieć o tym, w jakim stanie technicznym jeżdżą po ulicach samochody.
I co z tego, że mają wbity 'na lewo' przegląd, jak się sypią jadąc. Drażni mnie udzielanie się na temat, o którym się pojęcia nie ma.
Lepiej poćwicz pisownię
Pozdrawiam
Ciekawa dyskusja
Pare lat juz mam z Policja i wczesniej z Milicja tez mialem troche do czynienia.Ostatnio jako kierowca glownie z drogowa i to w wielu krajach. Moim zdaniem w Polsce jest tragicznie.Podejscie Policji do obywatela jest ponizej krytyki i im mniejsza miejscowosc i bardziej na uboczu tym gorzej.Generalnie policjanci nadal mysla ze sa po to zeby KARAC ludzi, a nie im pomagac. Policjant bedac na patrolu ma dawac mandaty. Wydawalo by sie ze jak przez caly patrol nic sie nie stalo,nie bylo zadnych niebezpiecznych sytuacjii to wszystko ok.Ale nie,nie wykazal sie biedaczek-zadnych mandatow na koncie.Nie ma tu nic do rzeczy sprzet czy pieniadze. Nieoznakowane radiowozy jadace 40 km/h poza terenem zabudowanym zeby kogos sprowokowac do wyprzedzania na ciaglej-co to ma wspolnego z zapewnieniem porzadku? Nie wspomne o parkowaniu w niedozwolonych miejscach itp. radiowozami bez sygnalow. Generalnie chodzi o to zeby dac mandat i to jak najmniejszym kosztem,nie napracowac sie za duzo. Zamiast PATROLOWAC drogi i np. dac chocby pouczenie idiocie ktory skreca bez kierunku,prosciej zaczaic sie za przystaniem z fotoradarem albo lornetka i i karac za brak pasow czy gasnicy. Dlatego jak mam problem np. ze znalezieniem drogi to moge sie zwrocic o pomoc do Angielskiego czy Wloskiego policjanta,ale nigdy do Polskiego.
Autentyczne zdarzenie pare lat temu.Pierwsza w nocy, wracam od kumpla osobowka,300 metrow od domu zatrzymuje mnie Policja,dokumenty,przeszukanie samochodu-widac nudzilo sie chlopakom
Pytanie:"co to jest?" Odpowiedz , zgodna z prawda:"pusta reklamowka". Nastepne inteligentne pytanie: "dlaczego"? Teraz mnie mial!
Zawiozlem do kolegi pistolet do malowania,ale szybka mysl-jak zaczne tlumaczyc co i jak to nnie zamknie przy slowie pistolet:mrgreen: Dlatego rownie inteligentnie odpowiadam:"bo lezy". Na szczescie wystarczylo,puscili. No ale to byl funkcjonariusz z miejscowego posterunku,ksywka "Jas Fasola"chyba duzo tlumaczy

Autentyczne zdarzenie pare lat temu.Pierwsza w nocy, wracam od kumpla osobowka,300 metrow od domu zatrzymuje mnie Policja,dokumenty,przeszukanie samochodu-widac nudzilo sie chlopakom
Fredi pisze:ciekawym jest iż na policję narzekają głównie młodzi...../quote]
http://w17.wrzuta.pl/audio/4kuB77P1Qjz/ ... ian_opania
Oryginał :
A co do policji to oni zawsze idą po linii najmniejszego oporu. Jak widzą że ktoś się zachowuje jak śmieć, to go traktują jak śmiecia. A jak ktoś się zachowuje jak książę to też i tak go potraktują. Ale oczywiście zachowanie księcia trzeba wcześniej bardzo dobrze parę lat ćwiczyć, bo inaczej w nerwach może nie wypalić.
-
budzigniew
- Posty: 54
- Rejestracja: 23 lut 2010, 00:51
- Lokalizacja: asdasd
Nie zgodze sie. Gdy zgubilem sie rok temu przy probie wyjechania ze Szczecina, to dostalem od policjanta calkiem jasne wskazowki. Wczesniej tez mialem kilka takich sytuacji i rowniez nie robili problemow.Dnieprw pisze:Dlatego jak mam problem np. ze znalezieniem drogi to moge sie zwrocic o pomoc do Angielskiego czy Wloskiego policjanta,ale nigdy do Polskiego.
Poza tym, jest tak, jak pisze zmeczon: jesli podchodzisz do nich jak do ludzi, to mozesz sie spodziewac, ze zostaniesz potraktowany w taki sam sposob.
-
Treasure Hunter
- Posty: 722
- Rejestracja: 01 lut 2008, 02:11
- Lokalizacja: Górny Śląsk
- Tytuł użytkownika: DD Hammocks
- Kontakt:
- Prowler
- Posty: 782
- Rejestracja: 28 wrz 2009, 18:38
- Lokalizacja: Białystok
- Tytuł użytkownika: motórzysta
- Płeć:
powtórzę to jeszcze raz jakie społeczeństwo taka policja
Czytając ten wątek mam wrażenie że za przeproszeniem wielu z wypowiadających się gówno wie gówno widziało i w dupie było
. A już wyjaśniam dla czego
1. Polska policja ma jedne z najmniejszych uprawnień w europie przykład. Polski policjant w trakcie masowego zakłócenia porządku środków przymusu bezpośredniego może użyć tylko na rozkaz i to jedynie pałki siły fizycznej (nie może zadawać uderzeń pięścią czy kopać), ewentualnie gaz. przykładowo w Niemczech czy w WB wygląda to tak ,że nawet uderzenie w tarczę traktowane jest jako CZYNNA NAPAŚĆ NA POLICJANTA i w związku z powyższym policjant może użyć wszelkich środków aby tą napaść odeprzeć czyli mówiąc prościej jak komuś trzaśnie w ryj z laczka to zrobi to zgodnie z prawem. Przykładów można mnożyć tysiące. Następny ? W Polsce czynna napaść na policjanta to 3 na 1 policjanta lub jeden z niebezpiecznym narzędziem a na zachodzie - jakakolwiek próba uderzenia policjanta
. Jest różnica ?
2. Mandat nie jest żadnym wynikiem dla policjanta i nie ma on żadnych profitów z tego powodu. I jak wredna drogówka czepia sie biednych kierowców to aż mi się śmiać chce
. Informacja taka dla biednych kierowców których zła policja prowokuje do przekraczania prędkości i ola boga o zgrozo czepia się ich za popełnianie wykroczeń sprawdźcie ile kosztują mandaty na zachodzi czy nawet na Litwie za przekroczenia w ruchu drogowym bo już i niedługo u nas tyle będą kosztować
. Wtedy to dopiero będziecie narzekać że durna policja się was czepiać a wy tylko na podwójnej ciągłej wyprzedzacie czy tam troszkę o 50 km prędkość przekroczyliście no ale przecież nikt nie jechał z naprzeciwka więc co sie stało
3. I jest takie przysłowie jak Kuba bogu tak bug kubie. Nie oczekujcie że ktoś was będzie głaskał i będzie wobec was kulturalny jeśli wy sami jesteście chamami
4. Co do tego co pisaliście o dowodzie rejestracyjnym to radzę sprawdzić Panowie kierowcy co staniowi prawo które w sumie jako kierowcy powinniście znać
bo trochę bzdury piszecie.
4.
Chyba na razie tyle w temacie
1. Polska policja ma jedne z najmniejszych uprawnień w europie przykład. Polski policjant w trakcie masowego zakłócenia porządku środków przymusu bezpośredniego może użyć tylko na rozkaz i to jedynie pałki siły fizycznej (nie może zadawać uderzeń pięścią czy kopać), ewentualnie gaz. przykładowo w Niemczech czy w WB wygląda to tak ,że nawet uderzenie w tarczę traktowane jest jako CZYNNA NAPAŚĆ NA POLICJANTA i w związku z powyższym policjant może użyć wszelkich środków aby tą napaść odeprzeć czyli mówiąc prościej jak komuś trzaśnie w ryj z laczka to zrobi to zgodnie z prawem. Przykładów można mnożyć tysiące. Następny ? W Polsce czynna napaść na policjanta to 3 na 1 policjanta lub jeden z niebezpiecznym narzędziem a na zachodzie - jakakolwiek próba uderzenia policjanta
2. Mandat nie jest żadnym wynikiem dla policjanta i nie ma on żadnych profitów z tego powodu. I jak wredna drogówka czepia sie biednych kierowców to aż mi się śmiać chce
3. I jest takie przysłowie jak Kuba bogu tak bug kubie. Nie oczekujcie że ktoś was będzie głaskał i będzie wobec was kulturalny jeśli wy sami jesteście chamami
4. Co do tego co pisaliście o dowodzie rejestracyjnym to radzę sprawdzić Panowie kierowcy co staniowi prawo które w sumie jako kierowcy powinniście znać
4.
większej głupoty to ja w życiu chyba nie czytałem :d. Prosze pokaż mi jaką to policja powinna wezwać służbę do lania po mordach. mamy taką w naszym kraju ?rob30 pisze: Policjant jest po to by pilnować porządku i pomagać obywatelom, a nie bić ludzi po mordzie. Od tego są inne służby, które policjant wzywa w razie potrzeby.
"Pajac"
Chyba na razie tyle w temacie
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
Teraz jest moda na ''Jebanie Policji na 100%''. To co mnie zastanawia w tym haśle to fakt, że utożsamiają się z nim ci, którzy mają największe zatargi z prawem, kibole i dzieciaki, co myślą, że wtedy komuś zaimponują. We mnie ci ludzie budzą wstręt i obrzydzenie, bo głosząc tego typu teorie wychodzą na idiotów.
Równie dobrze mogliby mówić ''Jebać teorię względności! Tylko Bóg może się odnosić do dwóch ciał!''
Sam miałem parę ''starć'' z Policją, ale zawsze z ich strony odbywało się to w uprzejmy i asertywny sposób. Raz potraktowali mnie wyjątkowo chamsko i brutalnie tylko na podstawie podejrzeń(znalazłem się w nieodpowiednim miejscu i czasie), ale wtedy trafiłem na tajniaków. Za to innym razem chcieli mi wlepić mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, ale w końcu zaczęliśmy rozmawiać o zupełnie innych rzeczach i na koniec puścili mnie z ostrzeżeniem. Generalnie szanuję ich pracę i w gruncie rzeczy mógłbym tam pracować, jeśli inne opcje życiowe mi nie wypalą
Równie dobrze mogliby mówić ''Jebać teorię względności! Tylko Bóg może się odnosić do dwóch ciał!''
Sam miałem parę ''starć'' z Policją, ale zawsze z ich strony odbywało się to w uprzejmy i asertywny sposób. Raz potraktowali mnie wyjątkowo chamsko i brutalnie tylko na podstawie podejrzeń(znalazłem się w nieodpowiednim miejscu i czasie), ale wtedy trafiłem na tajniaków. Za to innym razem chcieli mi wlepić mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, ale w końcu zaczęliśmy rozmawiać o zupełnie innych rzeczach i na koniec puścili mnie z ostrzeżeniem. Generalnie szanuję ich pracę i w gruncie rzeczy mógłbym tam pracować, jeśli inne opcje życiowe mi nie wypalą
Ostatnio zmieniony 20 cze 2010, 14:30 przez Omomierz, łącznie zmieniany 2 razy.
-
niewazne
Ilość postów z "prywatnymi wycieczkami" do innych użytkowników nie sprawi że ci szybciej włosy na jajach wyrosną.Omomierz pisze:Tak jak ty byś był szczytem inteligencji
Teraz dzieciaki sie lansują koszulkami JP na 100% chociaż nigdy nie miały żadnych zatargów z prawem. A gdy coś się stanie (kradzież, pobicie) lecą na komisariat pierwsi.
Aż strach pomyśleć co będzie za 10-15 lat.
Proponuje zamknąć ten temat bo sie syf robi.
-
Ciek
- Posty: 726
- Rejestracja: 25 paź 2009, 10:06
- Lokalizacja: z kanapy przed TV
- Tytuł użytkownika: awski
- Płeć:
Policjanci wypisują mandaty za pierdoły bo tak im każą. Jak ktoś wypisuje dużo poniżej normy to wypada z roboty. Miałem w firmie sprawę kolesia, którego się pozbyli ze służby przygotowawczej, a głównym argumentem było właśnie to, że "wypisuje dużo mniej mandatów niż koledzy". Nawet coś tam wygraliśmy (w trybie administracyjnym) i kolesia przywrócili ale po co mu to było, jak go pewnie później zupełnie zgnoili, to nie wiem.
Może pochwalisz się, gdzie za granicą (i jak długo) byłeś i obserwowałeś pracę policji.Prowler pisze:powtórzę to jeszcze raz jakie społeczeństwo taka policjaCzytając ten wątek mam wrażenie że za przeproszeniem wielu z wypowiadających się gówno wie gówno widziało i w dupie było
.
Z głupim człowiekiem nie warto gadać, więc stulcie pyski i proszę siadać!
- Tanto
- Administrator
- Posty: 1105
- Rejestracja: 26 sie 2007, 19:17
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 1743064
- Płeć:
Nie jest z tym tak źle, proponuję uważniej śledzić kroniki policyjne i wiadomości (choć tu trudniej spotkać - odnalezienie tel. komórkowego jest słabym 'niusem' więc o tym nie pisują).Wejherowo pisze:Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś odzyskał jakieś kradzione rzeczy, a z tym jest chyba u nas najgorzej.
Na zachętę np. to
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
Jak zaznaczałem piszę o Irlandii - nie Polsce - więc realia mogą być inne. Ale logika jest prosta:rob30 pisze:Jeżeli mój pojazd nie ma badań technicznych, to płacę mandat i koniec. Jakim prawem ktoś ma zabierać moją własność na swój parking i pobierać astronomiczne opłaty?
Pozdrawiam,
"Pajac"
Masz w aucie uszkodzenie które potencjalnie grozi spowodowaniem poważnego wypadku. Ponieważ JEDZIESZ nim po drodze mimo braku praw do tego, a jednocześnie zdaniem zatrzymującego auto jest potencjalnie NIEBEZPIECZNE to auto zostaje zatrzymane (byś nie zrobił innym kuku).
Konkretniej? Przykładowo - np. problemy z układem kierowniczym - ślady znacznych uszkodzeń na drążkach kierowniczych. Mimo to masz do przerzucenia kilka kolejnych ton z jednego końca Europy w drugi. Auto jest przeładowane (tak wyszło). W pewnym momencie podczas jazdy następuje pęknięcie, tracisz kontrolę nad autem i powodujesz wypadek - np. taki: Oczywiście, to skrajność której nikomu nie życzę, ale bywają. Dlatego moim zdaniem jest to (zabieranie aut) sensowne. P.S. tu jest duża szansa, że jak poważniej nabroisz to pójdziesz do więzienia na np 25 lat, nie ma w praktyce "zawiasów" za "pierwszy raz".
P.S. pracuję zawodowo w firmie motoryzacyjnej (chociaż nie jako mechanik), wiem do czego ludzie są zdolni...
P.P.S. Koszt używanego, prostego auta (powiedzmy hyundai, seat 98-2000 ) którym można jeździć i ma badania techniczne to równowartość około pół miesięcznej minimalne wypłaty. Nie są to w 90% wypadków koszta na które ludzi nie stać.
- Prowler
- Posty: 782
- Rejestracja: 28 wrz 2009, 18:38
- Lokalizacja: Białystok
- Tytuł użytkownika: motórzysta
- Płeć:
nikt nie może nakazać policjantowi wypisania mandatu (wyleciał nawet za to jeden z komendantów już nie pamiętam skąd - który właśnie to robił). Z tym ,że się pozbyli kogoś za to ,że mandatów nie pisał jakoś nie chce mi się wierzyć. Może to był tylko pretekst. Nie wiem nie widziałem nie wnikamCiek pisze:Policjanci wypisują mandaty za pierdoły bo tak im każą. Jak ktoś wypisuje dużo poniżej normy to wypada z roboty. Miałem w firmie sprawę kolesia, którego się pozbyli ze służby przygotowawczej, a głównym argumentem było właśnie to, że "wypisuje dużo mniej mandatów niż koledzy". Nawet coś tam wygraliśmy (w trybie administracyjnym) i kolesia przywrócili ale po co mu to było, jak go pewnie później zupełnie zgnoili, to nie wiem.
Ty najpierw pochwal się która ze służb w Polsce ma obijać mordyrob30 pisze:Może pochwalisz się, gdzie za granicą (i jak długo) byłeś i obserwowałeś pracę policji.Prowler pisze:powtórzę to jeszcze raz jakie społeczeństwo taka policjaCzytając ten wątek mam wrażenie że za przeproszeniem wielu z wypowiadających się gówno wie gówno widziało i w dupie było
.
Piszecie ,że Polska policja prezentuje sobą niski poziom no cóż. macie do tego prawo. Mnie jednak zastanawia jedna rzecz ,skoro Ci polscy policjanci są tacy kiepscy po co angole i irlandczycy tak chcieli tych policjantów zatrudnić (Irlandia nie wymagała nawet znajomości języka). I dla czego policjanci polscy przez swoich kolegów z zagranicy uważani są za jednych z najlepszych w europie ? Może dla tego że za gówniane pieniądze, mimo gównianej ochrony prawnej, gównianego sprzętu i gównianego podejścia społeczeństwa codziennie a nawet 2 X dziennie zakładają mundur i wyłażą na ulicę
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
w/g mnie, każdy polski policjant powinien obowiązkowo popracować tam minimum pół roku.Prowler pisze:Mnie jednak zastanawia jedna rzecz ,skoro Ci polscy policjanci są tacy kiepscy po co angole i irlandczycy tak chcieli tych policjantów zatrudnić (Irlandia nie wymagała nawet znajomości języka).
To może być bardzo dobre pytanie. Co może skłonić człowieka do czegoś takiego?Prowler pisze:za gówniane pieniądze, mimo gównianej ochrony prawnej, gównianego sprzętu i gównianego podejścia społeczeństwa codziennie a nawet 2 X dziennie zakładają mundur i wyłażą na ulicę
1. Szlachetny idealizm połączony z potrzebą niesienia pomocy innym.
... co by tu jeszcze
2. Brak wykształcenia?
3. Brak inteligencji?
4. Brak perspektyw życiowych?
...
Z głupim człowiekiem nie warto gadać, więc stulcie pyski i proszę siadać!
- Prowler
- Posty: 782
- Rejestracja: 28 wrz 2009, 18:38
- Lokalizacja: Białystok
- Tytuł użytkownika: motórzysta
- Płeć:
jak by Ci tu powiedzieć żeby którykolwiek z pkt. 2 do 4 miał rację bytu żaden z policjantów nie przeszedł by badania multiselekt i później testów u psychologa
. Profil psychologiczny jest tak wąski ,że nawet jedna zła odpowiedź może dyskwalifikować. Każdy policjant którego znam przynajmniej gdy sie przyjmował był idealistą później wiadomo w życiu jak to w życiu
. Rozsiewasz bardzo stare stereotypy jeszcze komunistyczne. (90% policjantów których znam mają ukończone studia lub są w trakcie te pozostałe 10% co ma jedynie matury powoli odchodzi na zasłużone emeryturę.
Co do pracy gdziekolwiek pół roku to poczytaj jak sa oceniani polscy policjanci na misjach zagranicznych
. Poczytaj dlaczego polscy policjanci wygrywają międzynarodowe zawody itp
. Może niech lepiej policjanci nie jada pracować te pół roku za granicę bo nie wrócą :d albo nie daj boże przyzwyczają się do szacunku i do kultury. Odzwyczaja się od tego że jak ktoś coś zrobił i zostaje przyłapany na gorącym uczynku to pierwsze słowa które słyszy to:
- nie macie co robić przecież ja nic złego nie zrobiłem tylko sobie piwko popijam w piaskownicy, komu to może przeszkadzać
. Niektórzy psychologowie twierdzą ,że w polakach taka niechęć do policji związana jest z zaszłościami historycznymi - najpierw okupacja później komuna i w polakach wykształciło się coś takiego że jak widzą coś złego to nie zadzwonią bo przecież nie będą kapusiami itp. Ponać musi jeszcze wymżeć pare pokoleń żeby się to zmieniło 
Co do pracy gdziekolwiek pół roku to poczytaj jak sa oceniani polscy policjanci na misjach zagranicznych
- nie macie co robić przecież ja nic złego nie zrobiłem tylko sobie piwko popijam w piaskownicy, komu to może przeszkadzać
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
"boga nie ma jest motór"
kanał yt https://www.youtube.com/user/83Prowler/ ... shelf_id=0
- SmileOn
- Posty: 799
- Rejestracja: 12 lut 2010, 20:32
- Lokalizacja: Jaworzno
- Tytuł użytkownika: the violinist
- Płeć:
Bez obrazy ale policjanci na resocjalizacji są "przepuszczani z roku na rok" przynajmniej na uczelni z której mam najświeższe wieści (woj. śląskie) i nawet wykładowcy się z tym nie kryją mówiąc "bo oni to muszą skończyć" a to jakie brednie opowiadają na ćwiczeniach już po 3 latach studiów może świadczyć albo o znikomej wiedzy albo znikomej inteligencji.
SmileOn
"O to chodzi jedynie,
By naprzód wciąż iść śmiało,
Bo zawsze się dochodzi
Gdzie indziej, niż się chciało."
"O to chodzi jedynie,
By naprzód wciąż iść śmiało,
Bo zawsze się dochodzi
Gdzie indziej, niż się chciało."
- Doczu
- Posty: 1285
- Rejestracja: 25 mar 2009, 10:25
- Lokalizacja: Czeladź
- Tytuł użytkownika: Litewski Cham
- Płeć:
Dodałbym jeszcze "kanarów"Treasure Hunter pisze:Tradycyjnie proponuję założyć jeszcze wątek o religii, polityce, aborcji i karze śmierci. Dyskusje będą zapewne bardzo burzliwe a ich wynik zawsze taki sam...
A od siebie dodam - od 16 lat współpracuję z Policją, pracuję, pracowałem z byłymi milicjantami, miewałem nieraz kontakty (nie zawsze przyjemne) z policją i nie da się tej formacji zaszufladkować.
Jak w życiu - jedni są lepsi, inni gorsi. Jedni są stróżami prawa, inni kombinują w imieniu prawa. Naprawdę określanie całej formacji na podstawie li tylko kilku/kilkunastu przypadków, które miała większość z adwersarzy, jest najzwyczajniej niesprawiedliwe.
Nie podejmuję się jednoznacznej oceny ogółu. Mogę ocenić tylko jednorazowe przypadki.
-
yang
- Posty: 14
- Rejestracja: 01 maja 2010, 02:18
- Lokalizacja: Jelenia Góra
- Tytuł użytkownika: Szyszkownik
- Płeć:
Zgadzam się z przedmówcą. W swoim wieku też trochę nabroiłem i nieraz groziła mi odsiadka. Powiem tak, poznałem super ludzi z policji, z którymi gadam przyjażnie do dzisiaj i niestety poznałem też kanalie w mundurach. Także generalizowanie czy policja jest taka czy owaka jest raczej bez sensu.
Ostatnio zmieniony 03 lip 2010, 07:24 przez yang, łącznie zmieniany 1 raz.
Anabasis
