Doczu pisze:Co do chat w Huczwicach czy pod Chryszczatą, to mam kilka map Bieszczadów i na żadnej nie są zaznaczone.
Na jednej mapie ExpressMap i Demartu była zaznaczona Obnoga.
Jakaś stara mapa MPWiK. Chyba. Zresztą są tam zaznaczone.
Doczu pisze:Może zatem zdradzisz jakie kryterium przyjąłeś ? Chętnie sie dowiem dlaczego tak wybiorczo traktujesz wiedze na ten temat ?
No cóż, kryteriów jest wiele, m.in. takie, że właściciele czy opiekunowie grozili mi brutalnymi konsekwencjami wrazie zdrady tajemnicy. ruscy siepacze, japońska mafia, Mosad

. Poza tym mam miejsca w których preferuję ponad miarę spokój, a są i takie gdzie lubię towarzystwo.
Doczu pisze:Ciekaw jestem czy tez by Ci było do smiechu jakby to była Twoja własność.
Swoją drogą nie była spróchniała. A zresztą nawet gdyby była - nie Twoje to nie niszcz. Prosta zasada. Nie bardzo wiem co w tym śmiesznego.
Mi też spalono szopę w lesie i udało mi się z tym pogodzić. Mojemu bratu spalono we Wro na działce już drugą altankę i za każdym razem prodchodził do tego z humorkiem.
Wiesz miałem na myśli burzę jaka się wokół tych kolesi rozpętała.
Już na dwóch innych forum chciano gościa za to co zrobił, zlinczować w stylu KKK. Groza jaka wiała z inwektyw, wyzwisk i wulgaryzmów powoduje ścisk na gardle. Buba (z forum bieszczadzkiego) znalazła się w gromadce klakierów, wyrok już zapadł i wystarczy znaleźć półgłówka który wykona wymierzoną karę -
Buba pisze: warto by te zdjecia wydrukowac i po schroniskach i chatkach rozklejac.. moze ktos ich w koncu rozpozna i im spusci wpier**** :/
Większość forum internetowych znalazło sobie chłopców do bicia ale nikt nie zwraca uwagi na to co się dzieję z nami samymi w górach, czyli dostrzegamy jedynie czubki naszych nosów. Trochę mnie dziwi ludzka krótkowzroczność. Jakoś do tej pory nie słyszałem lamentacyjnego jodłowania kiedy turystyczna horda wracała z zasypanych śmieciami gór i jakoś nikt nie kwapł się aby nawoływać do zatłuczenia łańcuchem czy pocięcia żyletką ojca i córeczki, którzy zostawili na szlaku resztki po swoim posiłku. Nie bójmy się na szlaku zwracać uwagi ludziom aby nie śmiecili, aby nie wrzucali śmieci do kubłów tylko wynosili je ze sobą (należałoby zlikwidować kubły na śmieci a na szlakach rozdawać worki, które znosimy na dół lub zabieramy ze sobą) Jakoś do tej pory nigdzie nie przeczytałem o pomyśle jak pomóc takim ludziom, nikt nie wpadł na pomysł aby nauczyć ich jak i gdzie rozniecać ogień, tylko publika na znak klakierów wrzeszczy.
Sądzę, że jest to doskonała okazja jako zastępczy temat na panującą martwotę na forum aby gawiedź mogła się wykrzyczeć. Takie rzymskie coloseum we współczesnej formie.
Z aznaczam, że moją intencją nie jest obrona chłopaków, którzy dopuścili się aktu wandalizmu a jedynie zwracam Ci uwagę na paranoję jaka rozpętała się wokół tego tematu. Histeria już dawno osiągnęła swoje apogeum tłum we wrzasku osiągnąłcel. Uderz w stół a norzyce się odezwą.