ape, Ty chyba nie wiesz jak się gotuje cygańską zupę na gwoździu....ape pisze:Może nie zupę, bo jakiś makaron, krupy itp potrzebne, ale herbatkę to spoko.
Herbata ze świerku
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
- wolfshadow
- Posty: 1050
- Rejestracja: 17 kwie 2008, 07:30
- Lokalizacja: Jaworzno
- Tytuł użytkownika: tuptuś leśny
- Płeć:
- Kontakt:
- Kopek
- Posty: 1060
- Rejestracja: 10 mar 2009, 11:00
- Lokalizacja: Z największej dziury
- Tytuł użytkownika: TRAMPek łikendowy
- Płeć:
bogdan pisze:Tu proszę o jasność. Zjadłem kiedyś ze dwa może trzy owoce cisu i nic mi nie jest. Ale nie pamiętam czy rozgryzałem pestkę. Smakuje naprawdę fajnie. Więc co, można te owoce jeść czy raczej nie?Rojek pisze: Co do cisu - zatruć się można nawet pyłem z drewna powstającym podczas szlifowania np. łuku. Chociaż owoce ma smaczne. Słodkawe. Tylko trzeba uważać, żeby nie rozgryźć pestki.
Ale cis w naturze już prawie nie występuje - za to często jest sadzony.
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi.
www.kopsegrob.blogspot.com
www.kopsegrob.blogspot.com
Re: Herbata ze świerku
Cebab, przytoczony cytat sugeruje aby gotować igliwie świerku, należy jednak pamiętać, że gotowanie zabija witaminę C. Dlatego też można z równie dobrym skutkiem parzyć takie igiełki.Cebab pisze:Pił ktoś? jak powinno smakować? Bo ja kiedyś "zrobiłem" tą herbatkę, ale była bardzo słodka, tak jak ten cukier, do robienia waty cukrowej i teraz tak się zastanawiam że to mogła być sosna, a nie świerk...Zanurz igliwie świerku w gorącej wodzie. Zbieraj tylko świeże, zielone igły i ugotuj je. Uzyskany napój jest bogaty w witaminę C. Można także przeżuwać młode igliwie, którego sztywne zielone końce są smaczne, szczególnie wiosną. Świerki występują nawet daleko na północy i są cennym źródłem pożywienia w sytuacji, gdy inne rośliny nie są dostępne.
Tureckie wiśnie w syropie dostępne Kerfurze. Znakomite - Smak i zapach rozwalają ale chyba aromatyzowane, poza tym jak chcę przyszpanować to czasami jakiś słoik z kompotem, czy marmoladą do herbaty zabiorę.mgr_scout pisze:Nosisz ze sobą czy robisz na miejscu?
Kiedyś z Fredim znaleźliśmy na zboczach Małego śnieżnika "stołówkę" dla dzików gdzie były wysypane całkiem niezłe jabłka, więc nie odmówiliśmy "zaproszenia" i napchaliśmy kieszenie. Kwaśne jabłka świetnie zastępują cytrynę. A z jabłęk zrobiłem mus i dodałem rodzynek + cynamon i trochę cukru = Pychota.
Dzikie owoce jako dodatek do herbaty to świetne uzupełnienie ale trzeba pamiętać że tarnina, pigwa czy dzika róża nadają się do przełknięcia jedynie po przemarznięciu.
Czajura o smaku i zapachu wędzonki?mgr_scout pisze:A jak lubisz odymioną herbatę to polecam Lapsang Souchong - ma moc
W Wersalu; na salonach pewnie tego nie pijają :)ale zielona tradycyjna kopie jak trzeba a i w smaku niezgorsza.mgr_scout pisze:"Lord Nelson" pffffffffffu ależ szczyny pijasz
Na Wita w sklepie z niekonwencjonalną medycyną i ziołami mają kawkę z żołędzi.mgr_scout pisze:z kawą coś mi się kojarzy ale nie do końca.. przypomnij prosze
Ostatnio nie pijam sklepowych miętowych herbat a tylko naturalny susz ponieważ odnoszę wrażenie, że takie herbaty ostatnio są poprawiane silnym aromatem.
Siorbałem już nie jedną zieloną czajurę i stwierdzam, że pijałem gorsze szczynki.mgr_scout pisze:Fuuuuuu zielona Lorda to chyba najgorsza jaką piłem
W takim razie rzuć garstką herbacianych napitków, które warto żłopać? (Musicie wiedzieć, że mgr_scout, należy do światowej czołówki pijaków i smakoszy herbat - Widziałem hangar z jego herbakolekcją
[ Dodano: Pią 29 Maj, 09 12:50 ]
No tak, rzeczywiście.mgr_scout pisze:A na Wita to ja mam teraz trochę daleko
- Zombi
- Posty: 17
- Rejestracja: 28 maja 2009, 10:05
- Lokalizacja: Łęczyca
- Gadu Gadu: 2375549
- Tytuł użytkownika: Człowiek lasu
- Płeć:
A wiesz że nie zawsze, trzeba spróbować i jak mi pasuje to nie dosładzam ale jeśli tak to max 1 łyżeczkę.Gryf pisze:Zombi, Dosładzasz?
Preferuję naturalne soki czy kompoty z dzikich jabłek, wiśni guszek czy śliwek. Przepadam za herbatą zaparzoną na odymionej wodzie.
"Miej nadzieje na najlepsze ale przygotuj się na najgorsze."
Po prostu wrzucasz zerwaną gałązkę z drzewa do wrzątku do menażki i czekasz kilkanaście minut pod zakryciem. Jeśli dasz mało, będziesz miał mało intensywny napar, jeśli dasz więcej będziesz miał bardziej intensywny
Próbowałem też igły świerkowe z wodą zagotować. Kolor wyszedł pomarańczowy i wywar był słodki, pewnie cała witamina C przepadła
HaRoov, czytaj dużo, przeglądaj zdjęcia ludzi z forum i wiele się nauczysz
Próbowałem też igły świerkowe z wodą zagotować. Kolor wyszedł pomarańczowy i wywar był słodki, pewnie cała witamina C przepadła
HaRoov, czytaj dużo, przeglądaj zdjęcia ludzi z forum i wiele się nauczysz