żaden, przebiegnę metr od Ciebie, a Ty się zastanów co by było, gdybyś był metr dalej…Kobra pisze:HAHAHA. No i jaki jeszcze tekst wymyślisz?? chętnie posłucham ;D
Dzikie zwierzęta, jak zareagować w razie spotkania??
Moderatorzy: Morg, GawroN, thrackan, Abscessus Perianalis, Valdi, Dąb, puchalsw
- Tanto
- Administrator
- Posty: 1105
- Rejestracja: 26 sie 2007, 19:17
- Lokalizacja: Szczecin
- Gadu Gadu: 1743064
- Płeć:
W dużym stopniu tak, dajesz powód to piętnują Twoje błędy. Masz sporo entuzjazmu, to plus, ale postaraj się również wyciągać właściwe wnioski ze swoich potknięć.Kobra pisze:moja wina że mnie zjeżdżają??
ps. jak tylko znajdę odrobinę więcej czasu to wpadnę w ten temat z kosiarką... dlatego prośba - nie dokładajcie mi jeszcze więcej roboty
"...wszystkie koty z pyszczkami, które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem owiniętym skarpetą, są Prawdziwmi kotami."
No dobra wróćmy do tematu. Po pierwsze Polskie lasy to nie żadne dżungle itp. Dzik bardziej boi się człowieka niż my jego. Tylko nas wyczują zobaczą najczęściej uciekają. Z lochą może być inaczej. Jeśli nagle wyjdziemy zza rogu i warchlaki się wystraszą to locha może zaatakować a wtedy mamy przerąbane... Jeśli widzimy lochę z młodymi z daleka możemy poobserwować zrobić zdjęcie bez lampy błyskowej i cieszyć się że spotkaliśmy lochę z dziećmi bo to jest rzadkie. Możemy je ominąć aby nie spłoszyć lub wypłoszyć ale po co płoszyć tak miłą rodzinkę? 
- NumLock
- Posty: 487
- Rejestracja: 03 gru 2008, 16:31
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Tytuł użytkownika: vel Numeryczny
- Płeć:
Pozwolę sobie zacytować artykuł pana Łukasza Tuleja. Pełna jego treść znajduje się na stronie Bogdana- artykuł "Nocleg na drzewie"
). Jak bronic się przed takim osobnikiem? Czy da się coś zrobić w warunkach polowych, gdy zostaniemy ugryzieni (może jakaś medycyna naturalna)? I w końcu Wasze spotkania ze zwierzętami zarażonymi wścieklizną.
Co sądzicie o tego typu zagrożeniach? Nie mówmy o stosunku pana Łukasza do tych zagrożeń, ale o tym, co zrobić w przypadku ataku wściekłego zwierza. Uważam, że właśnie takich zwierząt należy się bać, a nie szarżujacych saren, które staranowałyby mnie, gdybym był 1,5m dalej (beż żadnych aluzjiPoczątkowo zakładaliśmy użycie namiotów lub spanie na ziemi, ale świadomość możliwości spotkania dzika lub borsuka trochę ostudziła te zapędy. Jak czytam o survivalowcach kichających na takie zagrożenia… Niech na twojej drodze pojawi się zawzięty borsuk/dzik/pies chory na wściekliznę lub zachowujący się równie irracjonalnie - butem, kijem lub nożem go nie odpędzisz. [Ostatnio szwedając się po puszczy Kampinoskiej spotkałem wiewiórkę(!), która w dzikim szale szarżowała na mnie(!) - głupia mała wiewióreczka, pewnie zarażona wścieklizną, uświadomiła mnie jak człowiek z miasta jest bezsilny w kontakcie ze zwierzyną. Wiadomo, mogłem zgnieść ją butem, czy potraktować kijem, ale nie w tym rzecz - chodzi o to że dzikie stworzenie powinno uciekać od Ciebie, a nie atakować bez powodu…]
no cóż, ze zwierzakiem chorym na wściekliznę za dużo nie podziałasz. jeśli małe i nie za szybkie, a nie masz niczego co pomogło by trwale je wyeliminować, pozostaje ucieczka. bo co więcej pozostaje zrobić? jeśli jednak i ucieczka nie jest możliwa, trza sie bronić jak tylko można. kiedyś na spacerze z psiakiem w pobliskim zagajniku (ciężko to nazwać lasem) wyskoczyła na nas wataha zdziczałych psów. smycz (linka żeglarska z ciężkim karabińczykiem) całkowicie wystarczyła aby ostudzi ich zapały. najważniejsze, zawsze - nigdy nie poddać sie panice.
Racja! Najlepiej to zawsze nosić ze sobą jakiś grubszy kij. Może dużo się nie zdziała takim kijem ale lepsze to niż nic... Medycyną naturalną nic nie poradzisz na wściekliznę, jak najszybciej do szpitala.
Można zawsze próbować wejść na drzewo ale w lasach mało co jest takich drzew na które łatwo wejść...
Można zawsze próbować wejść na drzewo ale w lasach mało co jest takich drzew na które łatwo wejść...
nosić nie ma co, las ma taką ciekawą właściwość że raczej szybko coś się znajdzieKobra pisze:Racja! Najlepiej to zawsze nosić ze sobą jakiś grubszy kij. Może dużo się nie zdziała takim kijem ale lepsze to niż nic... Medycyną naturalną nic nie poradzisz na wściekliznę, jak najszybciej do szpitala.
Można zawsze próbować wejść na drzewo ale w lasach mało co jest takich drzew na które łatwo wejść...
- Hillwalker
- Posty: 271
- Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
- Płeć:
Przed laty spotkała mnie taka nieprzyjemna przygoda. Byłem na spacerze z psem rodziców (dorodny owczarek niemiecki). Nagle nadbiegł inny duży pies i zaczęły się gryźć. Trzymałem za kolczatkę która wbijała mi się w dłonie, próbowałem bez skutku kopnąć tego drugiego, ale w zamieszaniu nie było to wcale proste. Na szczęście pojawił się właściciel tamtego psa i wspólnymi siłami rozdzieliliśmy zwierzęta. Nawet już nie miałem siły kląć. Od tamtego czasu zazwyczaj mam przy sobie gaz, bardziej nawet z myślą o zwierzętach niż ludziach. Jak dotąd nie musiałem go użyć.
Co do artykułu Łukasza Tuleja, w tym roku przeszedł kilkanaście metrów ode mnie borsuk, ale był bardzo grzeczny.
Co do artykułu Łukasza Tuleja, w tym roku przeszedł kilkanaście metrów ode mnie borsuk, ale był bardzo grzeczny.
" YOU create your own reality "
- Hillwalker
- Posty: 271
- Rejestracja: 03 wrz 2009, 09:10
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
- Płeć:
- thrackan
- Posty: 911
- Rejestracja: 16 cze 2009, 03:38
- Lokalizacja: Warszawa
- Gadu Gadu: 2123627
- Tytuł użytkownika: Manufaktura strużyn
- Płeć:
- Kontakt:
No właśnie taka walka odbywa się niemal wszędzie, poczynając od Twojego układu pokarmowego, idąc przez choćby awi- i entomofaunę miasta i lasu, ściółkę, podszyt (choćby i w rozumieniu florystycznym, a co!No i te walki najczęściej nie są toczone w naszej obecności... tylko głęboko w lesie...
Kilka zdjęć: http://www.23hq.com/thrackan/album/list
O widzę ze jeden z niewielu, którzy potrafią zobaczyć coś za progiem domu, a nie tylko głęboko w głuszy po godzinach wyczekiwania czy podchodów.thrackan pisze:No i te walki najczęściej nie są toczone w naszej obecności... tylko głęboko w lesie...
No właśnie taka walka odbywa się niemal wszędzie, poczynając od Twojego układu pokarmowego, idąc przez choćby awi- i entomofaunę miasta i lasu, ściółkę, podszyt (choćby i w rozumieniu florystycznym, a co!)... niemal wszędzie są jakieś żywe organizmy, którym zależy na przetrwaniu choć na tyle długo, aby przekazać swoją pulę genową potomstwu.
- Młody
- Posty: 901
- Rejestracja: 01 sty 2009, 19:19
- Lokalizacja: Tychy
- Gadu Gadu: 9281692
- Płeć:
- Kontakt:
Dobra to ja krótko i na temat
bo już nie mogę czytać tych głupot
bierzcie ze sobą broń, najlepiej bazukę, warto też mieć na plecach AK47 lub G36C, jako broń podręczną proponuję MP5k, nie zapominając granatów.
Gdy zobaczycie dziką pszczołę ewentualnie wściekłą wiewiórkę zacznijcie do niej strzelać bo może prze tą wiewiórkę zaraz wyskoczy na Was niedźwiedź który właśnie przybiegł z Bułgarii a z prawej strony wyskoczy stado dzików wraz z sarnami. Spróbujcie oszukać przeznaczenie. Może Wam się uda, jak poskutkuje to zapraszam do dalszej dyskusji...the end
sory...poniosło mnie
bierzcie ze sobą broń, najlepiej bazukę, warto też mieć na plecach AK47 lub G36C, jako broń podręczną proponuję MP5k, nie zapominając granatów.
Gdy zobaczycie dziką pszczołę ewentualnie wściekłą wiewiórkę zacznijcie do niej strzelać bo może prze tą wiewiórkę zaraz wyskoczy na Was niedźwiedź który właśnie przybiegł z Bułgarii a z prawej strony wyskoczy stado dzików wraz z sarnami. Spróbujcie oszukać przeznaczenie. Może Wam się uda, jak poskutkuje to zapraszam do dalszej dyskusji...the end
sory...poniosło mnie
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
akurat młody nie dam się sprowokować bo wiem że to chcesz zrobić, nie odpowiadaj na ten tekst bo nie chce mi się prowadzić dyskusji na ten temat bo ten temat służy do czegoś innego i prosiłbym aby inni też nie komentowali tego tekstu...
Bardzo dużo ludzi najczęściej takie mieszczuchy nie wiedzą jak to jest w lesie co tam się dzieję. Może i idziemy przez las i nic nie widzimy ale np. 100m od nas trwa walka samców o samicę, walka o pożywienie.
Bardzo dużo ludzi najczęściej takie mieszczuchy nie wiedzą jak to jest w lesie co tam się dzieję. Może i idziemy przez las i nic nie widzimy ale np. 100m od nas trwa walka samców o samicę, walka o pożywienie.
- Młody
- Posty: 901
- Rejestracja: 01 sty 2009, 19:19
- Lokalizacja: Tychy
- Gadu Gadu: 9281692
- Płeć:
- Kontakt:
Przepraszam bardzo...forum jest do wymieniania poglądów między użytkownikami. Czy ja jestem gorszy że nie mogę pisać :-/
i wcale nie chciałem Cię sprowokować (jakbym chciał to zrobić to wysłał bym Ci PW) moja wiadomość miała na celu danie do zrozumienia że temat "zeszedł" na psy. Proponował bym Administratorom zrobienie ostrej selekcji postów w tym temacie bo niektóre naprawdę mają tyle wspólnego z rzeczywistym sensem dyskusji co "piernik do wiatraka"
oczywiście ten i mój poprzedni post też należą do tych bezsensownych o których wspomniałem wyżej. I prosiłbym o ich usunięcie wraz z resztą postów nie na temat.
Wywalilem czesc a wy od nowa zaczynacie ujadac na siebie?
i wcale nie chciałem Cię sprowokować (jakbym chciał to zrobić to wysłał bym Ci PW) moja wiadomość miała na celu danie do zrozumienia że temat "zeszedł" na psy. Proponował bym Administratorom zrobienie ostrej selekcji postów w tym temacie bo niektóre naprawdę mają tyle wspólnego z rzeczywistym sensem dyskusji co "piernik do wiatraka"
oczywiście ten i mój poprzedni post też należą do tych bezsensownych o których wspomniałem wyżej. I prosiłbym o ich usunięcie wraz z resztą postów nie na temat.
Wywalilem czesc a wy od nowa zaczynacie ujadac na siebie?
Ostatnio zmieniony 22 paź 2009, 09:20 przez Młody, łącznie zmieniany 3 razy.
Forum to nie agencja towarzyska-NIE DOGODZIMY KAŻDEMU !
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad Twoim grobem zesrały się z wrażenia.
https://www.fasttrans.com.pl/
- Michal N
- Posty: 1186
- Rejestracja: 16 lut 2009, 21:47
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Gadu Gadu: 9361862
- Tytuł użytkownika: Metyl Podgrzybek
- Płeć:
Odgrzewam kotleta, ponieważ przed kilku godzinami pojawiła się informacja o niedźwiedziu wędrującym po przedmieściach Przemyśla. Jak myślicie jaka była reakcja ludzi
Otóż w telewizji pojawiły się opisy" OBŁAWA NA NIEDŹWIEDZIA". Z resztą poczytajcie sami:
http://www.tvn24.pl/-1,1637202,0,1,trwa ... omosc.html
Najbardziej dobiło mnie stwierdzenie, na antenie tvn24, iż najlepiej uśpić bo to dziki zwierz
http://www.tvn24.pl/-1,1637202,0,1,trwa ... omosc.html
Najbardziej dobiło mnie stwierdzenie, na antenie tvn24, iż najlepiej uśpić bo to dziki zwierz
- yaktra
- Posty: 823
- Rejestracja: 05 kwie 2010, 18:57
- Lokalizacja: z krainy szaraka
- Tytuł użytkownika: tropiciel/ fotograf
- Płeć:
- Kontakt:
Dla mnie największym zagrożeniem jest żmija. TO MOJA TEŚCIOWA
Po tej łajzie wszystkiego mogę się spodziewać. Dlatego omijam ją skrupulatnie przez ostatnie 11-cie lat.

Z fajczarskim pozdrowieniem - zimnego dymka życzę
Po tej łajzie wszystkiego mogę się spodziewać. Dlatego omijam ją skrupulatnie przez ostatnie 11-cie lat.
Z fajczarskim pozdrowieniem - zimnego dymka życzę
Okiem naszych obiektywów http://yaktrafotografia.jimdo.com/