: 19 lip 2010, 18:02
Ty chyba zabrałeś ze sobą przyczepę kempingową do plecaka
A tak na poważnie, to gratulacje
) Z entuzjastycznego tonu opisu wnioskuję, że eskapada była udana!
Albo mocno wyolbrzymiasz, albo zabierasz bezsensownie dużo sprzętu, jak na jedną (i to - łomatko - letnią!) nockę. Wrzuć listę, tego, co zabrałeś. Czy wszystko było Ci potrzebne?earthtraveler pisze:z plecakiem kolo 30kg
Hakas pisze: Kiedyś bardzo lubiłem wędrować samotnie, teraz też czasami ruszam na samotny szlak żeby odpocząć ale od kąt mam syna ( a nawet dwóch) to jakoś nie mogę się przełamać i zawsze zabieram starszego a od roku i młodszy 6 lat nie odstępuje mnie na krok. Jeszcze rok temu było z nim nie mało zabawy. Obydwaj od 2 roku życia wędrowali ze mną na wyprawy jednodniowe a teraz ja w pracy a starszy 14 lat właśnie uczestniczy w spływie Drawą młodszy nie może doczekać się biwaku. Swojego starszego szykuję do pierwszej samotnej wyprawy leśnej. Pierwsza noc w lesie :-/ciekawe jak sobie da radę
![]()
Moi chłopcy to zaczynali bardzo wcześnie jak tylko zaczynali chodzić. Póki droga była dobra to dreptali na małych, krótkich nóżkach wesoło wywijając pampersem na pupie a jak droga stawala się uciążliwa lub marszruta za długa to jechali na tzw.:Barana na moim karku. Chłopcy mieli ok 13 miesięcy poza tym rowery, sanki w zimie. Wiosną obserwowaliśmy razem budzącą się przyrodę. A teraz starszy samodzielnie otrapia dzika postrzałka mimo swoich 14 lat. No cóż płynie w nim krew Ude - jego prapraprapraprapradziada.kopek329 pisze:...Teraz czekam aż nieco podrośnie mój synek. Wtedy pewnie tak jak Hakas zacznę nie samotne wędrowanie
Duży plecak,toporek,stary namiot,aparat,lornetke,5 litrów wody,nóż,scyzoryk,linę(dla shizy)metalowy kubek,kiełbasa,konserwa,chleb,cebula,off;),łuk ogniowy,śpiwór duuuży wojskowy, ogórasy,pomidory,inne pierdoły...thrackan pisze:
Albo mocno wyolbrzymiasz, albo zabierasz bezsensownie dużo sprzętu, jak na jedną (i to - łomatko - letnią!) nockę. Wrzuć listę, tego, co zabrałeś. Czy wszystko było Ci potrzebne?
dasz radę? Wątpię, bo cięzki to był tylko plecak. Taki zapas wody i jedzenia, to jak ma być ciężko? Ciężko będzie jak zabraknie schronienia i żarcia, a będzie chciało Ci się pić i jeść. Ale wtedy będzie plecak lekki.earthtraveler pisze: Dodam jeszcze że ktoś napisze po co ci to wszystko? odpowiem..poprostu to zabrałem bo chciałem by było ciezko,dam radę gdy jest cięzko to dam radę gdy będzie lekko...proste..
Każdy ma indywidualne tempo, musisz zmierzyć swoje, to najlepszy sposób. Możesz spróbować skorzystać z mojego, tyle że mam tendencję do szybkiego chodu. Jeżelli preferujesz wolniejsze tempo, to podziel moje wartości przez 2 (tak już zauważyłem że praktyce bardzo się sprawdza).ZEN pisze:I mam pytanie: jak obliczacie czas marszu, biorąc pod uwagę utrudnienia w terenie.
A ja właśnie czasem zatrzymuję się w ciszy i próbuję owe "duchy i strachy" usłyszeć, poczuć. :586:Dragonfly pisze:duchów i strachów nie ma